Przeskocz do treści

7

Mamy maj, o dziwo już 8! My mamy w maju jak w raju 🙂 To mój ukochany miesiąc. Pogoda piękna, słońce świeci, taras w ciągłym użyciu, ogród powoli ogarnięty, a nawet zaległe sprawy urzędowe PRAWIE też. Ptaków mamy całe mnóstwo i powoli dorastam by założyć sobie zeszyt ornitologiczny 😉 Zaczęłam na razie od karteczki i spisywania odszyfrowanych ptaków 🙂

Codziennie zarządzam majowe na tarasie ze śpiewaniem pieśni, żeby młodym się wryło w głowę i serce, że to miesiąc Królowej 🙂  U Józka przynosi to nad wyraz efekt, bo w kościele podczas Mszy zaczyna śpiewać pieśni 🙂

Jest tak pięknie, że trudno mi wracać do domu z ogrodu albo tarasu. Człowiek siedzi, słucha, podziwia, wącha i trwa w zachwycie! Wdzięczność za to wszystko wylewa się ze mnie. Codziennie dziękuję Panu Bogu za ten czas, za bycie w domu, za czas z dziećmi, za naszą codzienność. To wielka łaska!  Czasem trudno mi uwierzyć we własne szczęście, że jest moim udziałem. To ogromne błogosławieństwo.

Nie mogę się nadziwić jak Pan Bóg to wszystko pięknie zaplanował, we właściwym czasie, miejscu... choć gdy pomyślę o czasie wcześniejszym to pamiętam, że cały czas miałam poczucie, że nic nie jest na swoim miejscu ani nie jest we właściwym czasie. Jak bardzo się myliłam! Po raz kolejny przekonuję się, że trzeba TYLKO i AŻ Bogu zaufać, powierzyć Mu swą drogę, a On WŁAŚCIWIE poprowadzi i ze wszystkiego wyprowadza dobro.

zacisze domowe majI artykuł warty przeczytania polecam ze Stacji7: https://stacja7.pl/rodzina/dobrego-czasu-dzieci/

6

9. Pożoga -  Zofia Kossak - Szczucka

Autorkę znałam z kilku artykułów, które o niej wcześniej przeczytałam. Dość przypadkowo nabyłam kilka jej używanych książek i tak nie mogłam się za nie zabrać. Dziś żałuję, bo naprawdę warto ją przeczytać.

Pożoga to pierwsza książka napisana przez Z. Kossak - Szczucką. Jest o losach Polaków na Kresach Wschodnich w latach 1917 - 1919, o pożodze jaką zgotowali Polakom żydzi, chłopi ruscy, bolszewicy, petlurczycy. Autorka opisuje ze swej perspektywy wydarzenia, w których brała udział lub których była świadkiem.

Napisana jest przepięknym, obrazowym językiem. Czyta się świetnie pomimo podjętego trudnego tematu, bez zbędnego epatowania drastycznymi obrazami, z zadziwiającą celnością oceny sytuacji czy osób. Mam dużo przemyśleń po niej.

Gdybym mogła to bym powiedziała, że lektura obowiązkowa!

Pożoga - Kossak - Szczucka

 

10. Świadectwo w rozmowie z Gian Franco Svidercoschim - Kard. Stanisław Dziwisz

Książka reklamuje się jako poruszające wspomnienia Kard. Dziwisza o Janie Pawle II, przy którym był prawie czterdzieści lat. Mnie jakoś nie pociągnęła, nie poruszyła, choć ułożyła pewne wiadomości w całość. I nie znalazłam tych poruszających wspomnień poza wspomnieniem z odejściem Papieża do domu Ojca.

Chyba najbardziej sztuczną częścią książki były wypowiedzi G.F. Svidercoschin'a. Rozumiem trochę ich cel, ale ich forma była dla mnie trudna do przyjęcia.

Świadectwo - Dziwisz

8

Długa przerwa nie sprzyja pisaniu, bo człowiek nie wie od czego zacząć 😉 Przywitam się grzecznie - dzień dobry wiosną! Trwam w letargu antykomputerowym, dobrze mi z tym ogromnie! Książki czytam w sporych ilościach, że chyba pokonam w tym tempie Polly (choć jeszcze nie wiem na jakim ona etapie) 😉 Poza tym jak powszechnie wiadomo sezon ogrodowo - ciążowy w pełni trwa wobec tego mój czas generalnie zajmują: dzieci, książki, ogród i prostowanie zaległości. Przyznam, że nie wiem od czego zacząć, więc będzie dziś wszystko i nic czyli taki Baśkowy bigosik 😉

zacisze domoweKtosik Trzeci

Nowe Życie jest najważniejsze, więc od Ktosika zacznę. Dziś zaczęłam 17 tydzień ciąży! Nie wiem kiedy to zleciało. Luty/marzec był dość trudny dla mnie, inaczej ten stan znoszę niż poprzednie. Nie wiem czy trudniej, inaczej. Mam tę przypadłość, że nie umiem narzekać i nawet dziś lekarz się ze mnie śmiał. Podobno będzie chłopak, więc ród K. nie zaginie 😉 Negocjacje imienne trwają, pomysłów mamy kilka, ale nowe chętnie przyjmiemy. Może jakieś pomysły?

Brzuch mi trochę urósł w zeszłym tygodniu, ale bez przesady jeszcze, w stare spodnie wchodzę. Zachciewanek chyba nie mam. Marcysia niepocieszona jest, bo chciała dziewczynkę, teraz twierdzi, że poczeka na swoją 😉 Józek nie do końca rozumie co się dzieje.. ale dzidzia do brzucha mówi 🙂

Marcelina

Urosła! Jakaś taka dorosła mi się wydaje. Buzia jej się nie zamyka, zadaje 100 pytań do..., siedzi w książkach, zbiera ślimaki i inne robaczki, podgląda biedronki, uwielbia Hanię (z wzajemnością), marzy o rowerze z pedałami, codziennie każe czesać się w warkocz jak Elsa, jest ogromnie ciekawa świata, lubi wszelkie wycieczki i spacery, jest głośna, radosna, uparta, nadal ubóstwia spódniczki i sukienki, śpiewa jak najęta (często po swojemu), lubi literki, samochody, lego, zwierzątka, samoloty i twierdzi, że będzie pilotem 🙂

zacisze domoweJózinek

Chłopak - rozbójnik, który tydzień temu skończył 2 lata. Jego upartość to nasze wyzwanie 😉 Fajny jest, przytulaśny, kochany, buziaki rozdaje (ale nie wszystkim), bajek żadnych nie uznaje, słodycze UWIELBIA, KOCHA i dałby się za nie pokroić, chodzi za tatą krok w krok, fascynują go wszelkie kosiarki, koparki, wiertarki i ojcu roznosi po podwórku wszelkie nie schowane narzędzia ;-), bawi się wózkiem i lalkami więcej niż Marcelina, bardzo lubi czytać książki z M., układać klocki, przebierać czapki, biega za kotami, ale od dwóch tygodni boi się robaczków chodzących, a w każdym patyczku widzi dżdżownice 😉  Wchodzi tam gdzie nie wolno i sporo mówi, śpiewa róże piosenki ze mną do snu, stale wpatruje się w Marcelinę i uczy się od niej mnóstwa rzeczy, dużo się razem bawią i lubią to robić, bić lubią się także i Józek nieźle czasem daje w kość 😉

Odważyłam się i zrobiłam tort na jego urodziny! Bardzo jestem z siebie dumna, że pokonałam swoje obawy. Marcelina już zamówiła swój na urodziny 😉

zacisze domoweJa

Kończymy powoli Seminaria Nowego Życia, w pewnym momencie dały nam tak bardzo w kość iż wydawało się, że nie skończymy. Dobiegamy jednak do finału i był to bardzo owocny czas. Mam wrażenie, że w jakiejś części zeszłam z poziomu rozumu na poziom serca i dało mi to duży zastrzyk wolności wewnętrznej. Staram się trwać na codziennej porannej modlitwie Słowem Bożym i jest to zdumiewający czas dla mnie. Pan mi stale przypomina o wielu sprawach, pokazuje gdzie błądzę i na nowo czyni NOWE. Daje też bardzo konkretną, wymierną odpowiedź np. przyprowadzając mi odpowiednią osobę i w odpowiednim czasie albo dając potrzebny mi na już kredens do kuchni.

To jest fascynujące po tylu latach być ciągle zaskakiwanym Słowem i stale odczytywać je na nowo, w nowej sytuacji. I im wierniejsza jestem rozważaniu codziennego Słowa tym więcej dostrzegam, Pan pokazuje. Nie wiem gdzie mnie to zaprowadzi, ale czuję nowe terytoria przede mną 🙂

Napiszę jeszcze post osobny o jaskółkach i refleksji, którą w kontekście Słowa we mnie wzbudziły.  Mam nadzieję, że starczy mi czasu, bo tylko do jutra kiepska pogoda 😉

zacisze domoweOgród i zagroda

Zagroda nam się w pierwszy dzień wiosny powiększyła i mamy stadko kur, które zaraz po Wielkanocy postanowiły rozpocząć produkcję jajek. Najpierw nieśmiało po jednym, a teraz codziennie mamy po 7-10 jajek 🙂

zacisze domoweW ogrodzie szaleństwo od trzech tygodni, codziennie zmiany, zmiany... rośnie wszystko na potęgę i zmienia się w oczach. Warzywa mam ogarnięte (czytaj: wysiane, posadzone), gorzej z kwiatami. Mam całą skrzyneczkę do wysiania i ciągle nie mogę się za to zabrać, bo coś lub ktoś przeszkadza, ale postawiłam sobie znak stopu na sobocie i mam nadzieję, do niej większość wysiać. Dawno nie byłam tak opóźniona. Za to w marcu i początkiem kwietnia udało mi się trochę spełnic marzenie i poczyniłam płotek wierzbowy! Jestem ogromnie dumna z siebie i przeszczęśliwa 🙂

zacisze domoweStawiamy na całej działce dookoła brakujący płot i będzie można wysadzić krzaki i krzewy, choć to pewnie na jesieni. I wreszcie moja wyczekana rabata przed oknem w kuchni się robi, czekam aż góra ziemi zniknie i teren się wyrówna by ustawić odpowiednio kamienie. Nie mogę się doczekać lata i kwiatów 😉

Doczekałam się niemożliwego czyli stokrotek na trawniku!! Tylko ja wiem albo nawet już nie ile wysiałam torebek.

zacisze domoweOny stanął na wysokości zadania i zrobił pergole na róże - dwie! Jedna róża już mu się kłania w pas z wdzięczności, a druga jeszcze jest zbyt nieśmiała 🙂

Bieżączka

W maju mamy trzy pierwsze komunie, w tym dwie jednego dnia i akurat tam gdzie jestem chrzestną. Logistyka będzie tego dnia kluczowa 😉 Przygotowania jakieś mam poczynione, ale prawdę powiedziawszy według mego planu powinnam być na finiszu z nimi, a ja na początku jestem 😉 Ducha ochoczego jednak nie tracę i postanowiłam sobie do końca tygodnia większość tematów okołokomunijnych zamknąć w całość 🙂

Pewnie zapomniałam o stu innych sprawach wartych napisania, ale nie można pamiętać wszystkiego od razu 😉 I dziś pewnie będę siedzieć do rana by nadrobić zaległości na Waszych blogach, bo wstyd się przyznać jak bardzo do tyłu będę się cofać 😉

zacisze domoweBociany i jaskółki są, więc można wiosnę uważać za w pełni otwartą 🙂

7

Radości ze Zmartwychwstania!

 

Jezus zwyciężył, to wykonało się!
Szatan pokonany, Jezus złamał śmierci moc!
Jezus jest Panem, o alleluja!
Po wieczne czasy Królem królów jest.
Jezus jest Panem!
Tylko Jezus jest Panem!
Jezus jest Panem!
On jest Panem ziemi tej!