2

Siedzę i ryczę z radości! Moja Mama jutro do mnie przyjeżdża! Nie umiem powstrzymać radości... hahah.. chodzę po domu i śpiewam na cały głos pieśni uwielbienia i radości :-))))

Moja Mama to specjalna persona, jak gdzieś jedzie to jest sensacja co najmniej roku 😉 Dlatego, że z racji na swój wiek i różne dolegliwości w zasadzie jest tylko w domu, za to ma ciągle dom pełen towarzystwa - wnuki i dzieci ja odwiedzają.

Czyli generalnie ja mam już Święta! Resztki sprzątania, pieczenie na piątek, gotowanie na sobotę 🙂

Błogosławionego czasu Triduum Paschalnego -

by Chrystus w tym czasie w nas umarł i zmartwychwstał,

by nasze serca przylgnęły do Niego w Noc Ciemną,

by umiłowały Jezusa Ukrzyżowanego,

by potrafiły się prawdziwie radować Jego Zmartwychwstaniem

i pełnym Nowym Życiem!

 

 

5

Świeże powietrze, śpiew ptaków, fruwające motyle i budząca się się roślinność znowu nas wyciągnęła z domu i generalnie jak nie pada to prowadzimy życie ogródkowo - podwórkowe. Jednym słowem - przepadliśmy! 🙂

W tym roku mam jednak trochę inne podejście, bo najpierw ogarniam sprawy domowo - kuchenne, a dopiero potem wychodzę. Zdecydowanie lepszy efekt i mniejszy bałagan w domu. Niemniej muszę zaznaczyć wydatny współudział w tym moich dzieci, ponieważ coraz 'lepiej' wstają - na razie stanęło 5.45 😉 O tej porze to ja ledwo trzymam oczy półotwarte, a często nawet ponownie je zamykam... hahah... każda sekunda cenna, zwłaszcza jak dłużej posiedzę 😉

Z ogródkowych spraw to kolejny łan trawy zasiany, marchew wysiana, szklarnia ma fundamencik, 10 buków i 10 brzózek zasadzonych, wigwamy zrobione na próbę - nasz jest połowę szczuplejszy, ale mamy za to kilka 🙂

If you have a lot of tall prunings, save them to make a wigwam type support for sweet peas or climbing beans. Clumps of sweet peas have been planted around the base and will soon cover the structure with foliage and scented flowers.:
Pinterest

Główna aleja na działce wyznaczona i dziś zasadziłam dorodne 4 bukszpany z wymiany sąsiedzkiej. Z tą główną aleją to wiążę wielkie nadzieje i plany, bo ma być szeroka (by dwie osoby swobodnie mogły iść), przez całą długość działki do strumyczka, obsadzona i obsiana kwiatami po obu stronach, z ławeczkami, różami itd. Na razie jest ogrom chaszczy 😉 Poniżej Wam kilka inspiracji z pinterstu pokazuję (swoją drogą, nie wiem czy nie powinnam mieć bana na pinterest - za dużo widzę i za dużo chcę!):

Pretty Cottage | Shabby Chic Mania by Grazia Maiolino:
Źródło: Pinterest
Chateau De Fleurs:
Źródło: Pinterest

 :

Poza ogródkowo - podwórkowym życiem toczy jest kilka innych 😉

Macierzyński mi się kończy za dwa tygodnie i wybieram się na wychowawczy, z czego jestem baaaaardzo zadowolona, usiłuję nadal biegać (ale nie zawsze mi się udaje, bo po wyczynach ogródkowych nie zawsze mam siły), podjęłam się dwóch wyzwań  - jedno w parafii, a drugiego dla nas, wyciągnęłam puszki z farbą, a w Poniedziałek Wielkanocny organizujemy roczek Józia 🙂

Roczek Józia - czuję się jak przed mega zadaniem, dawno już tak nie miałam. Msza zamówiona, gości zaprosiliśmy, obiad zaplanowany.. Teraz pozostaje sprzątać, zakupy zrobić, pomyśleć nad strojem i można balować 😉
Szukam teraz pomysłu na zabawy dla dzieci, bo będzie ich sporo i na ciasto - może ktoś coś zaproponuje? 🙂

2

Nastał ten czas i... mam trochę ogrodu wysiane 🙂
Kocham wiosnę! Jak lubię każdą porę roku, bo każda ma COŚ w sobie, to jednak wiośnie nie umiem  nic zarzucić 🙂

bratkiWyznaczyłam dziś sporą część ścieżek ogrodowych i miejsca do wysiewu. Cudne uczucie wiedzieć, że robi się już coś na stałe, bez tymczasowości! Dziś wysiałam sałatę, roszponkę, rzodkiewkę, cebulę, bób, rzodkiew, trochę kwiatów i pewnie jeszcze coś, ale rano jak ogarnę koszyk to będę wiedzieć. Jutro runda druga. Muszę przyznać, że Marcelina doskonale sieje 🙂

Dodatkowo chciałam się pochwalić, że gałązki porzeczek czerwonych, białych, czarnych oraz agrestu, które ścięłam na jesieni  i wsadziłam do wiaderka z ziemią ukorzeniły się 🙂 Zasadziłam je dziś!

Wczoraj udało mi się nasadzić szczepki pelargoni i mam nadzieję, że też się ukorzenią

sadzonki pelargonii jak dobrze pójdzie to będą tak kwitły:

pelargonie

I lekcja przyrodnicza była dziś 🙂

Marcelina ma wiele miłości, największą darzy wszelkie place zabaw, choćby zawierały tylko huśtawkę  😉 Wybraliśmy się wreszcie, już nawet drugi dzień z rzędu, co przy moim braku chęci jest wielkim osiągnięciem 😉

Pożegnam się drugą miłością, ostatnią - okularami, dla mnie wygląda jak pszczółka 😉

Pozdrawiamy spod naszego wiatraka - koźlaka,bo wreszcie dziś do niego doszliśmy 🙂