Przeskocz do treści

pożegnanie

więc dziś miałam noc pożegnań rodzinnych, a że jesteśmy zżyci ze sobą, wiec było co nieco łezek;-(, śmiechu na ostatek.. otóż moja siostrzenica wyjechała na 4 miesiące do Chicago, a jej brat na 2 do Dublina.. uuuuuu co to będą za wakacje bez nich...
z jednej strony to fajnie, że jadą, bo może bardziej docenimy to że się mamy siebie nawzajem...
jestem w pracy na pół przytomna i spać mi się chce okrutnie..w domu dziś zabrakło dla mnie miejsca do spania i spalam w altanie na dworze:) było bosko!! choć trudno to nazwac spaniem...poszłam o 1, a pobudkową przerwą o 2.30 i znowu o 4 do łóżeczka i wstanko o 6...:-D
a wracając do spania na świeżym nocnym powietrzu..wiecie jak ślicznie dziś było, pełnia księżyca, pohukiwania sowy, cisza..piekna cisza, cieplutko....hmm poszłabym spać dalej, ale zmykam do pracy:)

MIŁEGO DZIONKA:)

1 thought on “pożegnanie

  1. basja

    * dodano: 13 czerwca 2006 17:56

    hej fajny masz blog odwiedz tez moj i wrz udzial w konkursie ;p;p;pp;

    Twórca...: gelka

    Miejsce w sieci...: gelunia.bloog.pl
    * dodano: 13 czerwca 2006 8:59

    ale to taka zabudowana altana:))

    Twórca... (Login WP): barb04

    Miejsce w sieci...: basja.bloog.pl
    * dodano: 13 czerwca 2006 8:37

    Pierwszy raz słyszę żeby ktoś spał w altanie!!!!!

    Twórca...: miki

    Odpowiedz

Dodaj komentarz