Przeskocz do treści

cud…

Ania aż się zawstydziłam z powodu zaniedbania bloga, normalnie zczerwieniałam sięo:-)  :-) chyba żyję, choć tego nie czuję, mam grypę, która mnie rozklada na łopatki.. sprawozdanie do skończenia w pracy... w między czasie biegam za papierkami na studia, nawet udało mi się zrobić zdjęcie dziś (choć lepiej jego nie oglądaclimo), że nie wspomne o nerwówce przy remoncie, bo mi już zaczyna byc to mieszknaie naprawdę potrzebne:-/
*
ale napisze Wam o jednej sprawie, najradośniejszej od dawnych czasów... znów mam okazję uwierzyć w CUD i siłę modlitwy!
Tacie mojej najlepszej koleżanki w listopadzie ub. roku wykryto tętniaka na sercu, operację wyznaczono mu na luty.. ale wymyślił sobie w zeszłym tygodniu, że pojedzi ena działkę nikomu nic nie mówiąc, wziął jakies tabletki i pojechał. Wrócil. Bradzo źle się czuł, więc do lekarza, a on że trzeba od razu operować.. zawieźli go do Krakowa.. operację wyznaczono na dziś godz. 7.00.. cały czas badany, prześwietlany, usg, tomografia itd., tętniak cały czas jest... operacja, a tu się okazuje, że nie ma tętniaka, wstawili tylko zastawkę i po operacji... przez cały czas wiele się osób sie modliło, a w sposób szczególny do Miłosierdzia Bożego oraz za wstawiennictwem Jana Pawła II (takie imię nosi owy szpital) i wymodlili CUD, najprawdziwszy, rzeczywisty

1 thought on “cud…

  1. basja

    cud... (edytuj)
    czwartek, 25 stycznia 2007 14:45 Skocz do komentarzy

    Ania aż się zawstydziłam z powodu zaniedbania bloga, normalnie zczerwieniałam sięo:-) 🙂 chyba żyję, choć tego nie czuję, mam grypę, która mnie rozklada na łopatki.. sprawozdanie do skończenia w pracy... w między czasie biegam za papierkami na studia, nawet udało mi się zrobić zdjęcie dziś (choć lepiej jego nie oglądaclimo), że nie wspomne o nerwówce przy remoncie, bo mi już zaczyna byc to mieszknaie naprawdę potrzebne:-/

    *

    ale napisze Wam o jednej sprawie, najradośniejszej od dawnych czasów... znów mam okazję uwierzyć w CUD i siłę modlitwy!
    Tacie mojej najlepszej koleżanki w listopadzie ub. roku wykryto tętniaka na sercu, operację wyznaczono mu na luty.. ale wymyślił sobie w zeszłym tygodniu, że pojedzi ena działkę nikomu nic nie mówiąc, wziął jakies tabletki i pojechał. Wrócil. Bradzo źle się czuł, więc do lekarza, a on że trzeba od razu operować.. zawieźli go do Krakowa.. operację wyznaczono na dziś godz. 7.00.. cały czas badany, prześwietlany, usg, tomografia itd., tętniak cały czas jest... operacja, a tu się okazuje, że nie ma tętniaka, wstawili tylko zastawkę i po operacji... przez cały czas wiele się osób sie modliło, a w sposób szczególny do Miłosierdzia Bożego oraz za wstawiennictwem Jana Pawła II (takie imię nosi owy szpital) i wymodlili CUD, najprawdziwszy, rzeczywisty

    Smiley Msn
    Podziel się:
    Komentarze do wpisu

    * dodano: 25 stycznia 2007 23:33

    no to rewelacja... oby było więcej takich cudów

    Twórca... (Login WP): agnieszka.archi

    Miejsce w sieci...: mojeanioly.bloog.pl
    * dodano: 25 stycznia 2007 16:12

    Ojej no to super 🙂 Lekarze też tak to oceniają? Pięknie

    Twórca...: Ania

    Miejsce w sieci...: http://www.mamusia-muminka.blog.onet.pl

    Odpowiedz

Dodaj komentarz