Przeskocz do treści

15 thoughts on “świnka Pepe czyli kot;)

  1. Promyczek

    Kotki cudne są 🙂 i jakie słodziaki 🙂
    Ja mam pieska, tzn. teraz jest z rodzicami , bo tam całe życie spędził , ma już 15,5 roku w lutym skończy 16, i jeju aż się serce kroi jak sie patrzy na niego , jak starość go dopada i człowiek wie, że niedługo go z nami nie będzie 🙁
    Już chyba nigdy więcej zwierzęcych przyjaciół... za dużo to mnie kosztuje.

    Odpowiedz
  2. Kora

    Uwielbiam koty! Psy zresztą też 🙂 Może więc nie jestem zbyt typowa, bo takie lubienie zwykle z sobą w parze nie idzie. Bardzo często spotykam ludzi, którzy "tylko" są całym sercem za psami lub "tylko" za kotami. A mnie tam za jedno. Żywe, ciepłe, kochające stworzenie - czy to pies czy kot - każde ma u mnie odrobinę miejsca w sercu.

    Miałam w życiu koty, a teraz od dwóch miesięcy spełnia się moje ogromne marzenie - pies... 🙂

    FiVkA

    Odpowiedz
  3. Kora

    Nie poddawaj się!!! 🙂 Mnie mój pies też czasem doprowadza do skrajności i czarnej rozpaczy, aż się zastanawiam niekiedy, czy dobrze postapiliśmy, przygarniając ją. Bo ani tu nakrzyczeć za bardzo, bo człowiek nie umie, ani wytłumaczyć, bo pies nie rozumie. A i potem jak się uniosę, to mam takie wyrzuty sumienia, że aż strach 🙂

    Fakt, że kociak to chyba trudniejsza sprawa niż pies. Bo pies mi firanek nie popruje (nasz nie ma tego w zwyczaju). Pies nie wejdzie na szafę i nie będzie skakał na głowę. Nie wlezie gdzieś w kąt i nie będzie fukał (zresztą nasz ma za duże gabaryty, żeby się gdzieś schować). A i jak coś przeskrobie, to bura psa bardziej obejdzie niż kota, bo ten drugi z racji swej niezależności podwinie dumnie ogon i odejdzie obrażony. A pies będzie człowiekowi smutno w oczy patrzył i wywoływał wyrzuty sumienia tym swoim brązowym spojrzeniem 😉

    FiVkA

    Odpowiedz
  4. Smykolandia

    Basja a drą się w nocy? Koty są fajne. Pamiętam Basię (moją ukochaną fryzjerkę), ktora miała kotka jednego, do towarzystwia sprawiła mu drugiego i czasami czuła się jak zambi z uwagi na to, że w nocy ją budziły. Czy Ty też masz takie doświadczenia?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz