Przeskocz do treści

wena, a raczej jej brak

Od 1,5 tygodnia chodzę z myślami, które tłuką się w mojej głowie, że mam bałagan we wnętrzu, czasie, domu... że jakaś niezorganizowana jestem, czas to u mnie towar mocno deficytowy... jak już myślę, że opanowałam sytuację to się COŚ dzieje... a to gazeta zadzowniła, żebym udzieliła wywiadu(o mojej genealogii rzecz jasna), a to brat z czymś tam wpadł, a to gaz wybuchał w Zielonej i miałam w domu 'spadochroniarzy' 🙂 Akcja non stop i trzeci dzień pisze tego posta i ciągle nie mogę go skończyć 😉
jeszcze 4 dni temu czułam nadchodzące święta, cieszyłam się tym czasem Adwentu, a dziś wszystko mi obojętne, pracy dostaliśmy na koniec roku pełno, że po godzinach będę siedzieć... nawet już z urodzin i imienin własnych się nie cieszę.. wieńca do tej pory nie zrobiłam, bo natchnienia nie mam, ale za to zdjęcia wysłałam do wywołania w ilości 1000 sztuk, w rossmanie promocja jest 😉
Ostatnio myślę, że nudna się zrobiłam, że moje pasje gdzieś przygasły, że nie ma we mnie tego żaru i werwy do działania, skarłowaciała się czuję, jakbym się nie rozwijała.. coś z tym muszę zrobić i chyba też przez to ten ciągły brak weny do wszystkiego.. coś niby mi się chce, a zero efektu.. znów muszę usiąść, wziąć kartkę, pomyśleć, spisać trochę myśli i zabrać się do działania 🙂

Zasypało nas dziś dokumentnie, 25 minut odśnieżaliśmy dziś z Onym samochód i kawałek drogi, Ony się zdenerwował  i stwierdził, że nie lubi śniegu, a ja byłam zachwycona i miałam ochotę go w zaspę wrzucić 😉 Miałam chyba niecny zamiar, bo sama wpadłam w zaspę do pasa... wesoło było, zima ma swoje uroki 🙂

zdjęciu z netu, ale zupełnie jak u nas 🙂

 

Czekanie
Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
o swym panu myśli i rwie się do niego
na dwóch łapach czeka
pan dla niego podwórzem łąką lasem
doi oczami za nim biegnie
i tęskni ogonem
pocałuj go w łapę
bo uczy jak na Boga czekać
/ks. Jan Twardowski/

26 thoughts on “wena, a raczej jej brak

  1. :)-duszek

    Hm HM .... ja tak sobie myślę że człowiek żyje wedle pór roku po jesieni jest zima czas odnowy ,refleksji ,regeneracji ... I moze u Ciebie tez tak jest .... A z tym czasem no ja dawno zapisałam się na czytanie Twojego bloga ale czas stał się rozciągliwy jak guma i dotarłam dopiero dziś.Lubię zimę ,lubie śnieg ale przyznam się że te ilosci zaczynają mnie lekko przerażac.

    Odpowiedz
  2. basja

    Soy - ja tez tego nie rozumiem 😉

    Duszku - chyba jednak nie, bo z przerwami ciągnie mi się już taki czas od lata 🙂
    Faktycznie przerażające sa ilości, ale od tego zima 🙂

    Kama - dobrze wiedzieć, że nie tylko mój 😉

    Odpowiedz
  3. Sad Clown

    Potraktuję ten Twój wpis jako zaprzeczenie krachu weny na twoim parkiecie 🙂
    U mnie również zima nie odpuszcza.
    Śnieg pada niemalże bez przerwy.
    Choć wkoło jest pięknie, to moją radość przyćmił jednak fakt, że ta sroga zima powoduje duże straty.
    Taki atak zimy potraktowano tu jako klęskę żywiołowa.
    Nie dziwie się, jeśli zauważyć fakt, że ostatnio opady śniegu w listopadzie, notowano tu 17 lat temu, a tak obfite opady, to były w zeszłym roku, ale nie tak wcześnie i uznane one były za najbardziej obfite od 30 lat.

    No tak, ale co to kogo może obchodzić?

    Tak wpadłem z pozdrowieniami.

    Pozdrawiam serdecznie i weny oraz pięknego, przedświątecznego nastroju życzę.

    Odpowiedz
  4. agat

    U nas wszystko tak samo wygląda, wszędzie biało . A Ciebie Basieńko jakaś chandra chyba złapał :/ Mam nadzieję, że wena i pasje szybko wrócą 🙂 Tego już na Święta CI życzę .

    Odpowiedz
  5. basja

    Promyczku na razie to dość zabawna sytuacja, zobaczymy co powiemy za miesiąc ;))

    Polly to fajna zabawa 🙂

    Sad - ok, potraktuj ten wpis własnie tak:) dziękuję za tak miłe odwiedziny 🙂

    Aga - fajnie by było jakby to była chandra, bo u mnie zazwyczaj krótko trwa 😉

    Odpowiedz
  6. Lilka

    a mnie ten pies czekający powala - nie umiem tak czekać na Boga, proszę Go, żeby rozpalał mnie tęsknotą za sobą w tym adwencie.

    Baśko mam nadzieję, że urodziny-imieniny się udały i masz dobry,pełen spokoju nastrój adwentowy.

    A prezent czeka i już niedługo go otrzymasz ...

    Odpowiedz
  7. Kora

    Basiu!!! Wszystkiego, co najlepsze w tym podwójnie uroczystym dniu. Wszystkiego tego, co Ci w duszy gra i czego potrzebujesz do pełni szczęścia (jeśli coś takiego się znajdzie 🙂

    FiVkA

    Odpowiedz
  8. basja

    Smykolandia dziękuję 🙂

    Lilciu imienino-urodziny się udały, choć od rana zapowiadały się że jednak do udanych nie będą należeć 🙂 Ty wiesz, że jesteś najlepszym prezentem :*

    Fivciu dziękuję 🙂 pełni szczęścia pewnie nie znajdę, ale może większą część?:)

    Odpowiedz
  9. satinea

    Na początku - spóźnione, ale szczere życzenia, dużo zdrówka i miłości a reszta sama się ułoży:))

    Zgadzam się z Onym - zima jest niefajna bo trzeba odśnieżać auta, chodniki, marznie się i w ogóle bee 😉 A u mnie tyyyyyle śniegu, że zza zasp mnie nie widać:)))

    Odpowiedz
  10. basja

    Sad - dziękuję bardzo 🙂

    Zasada - a właśnie święta przyczyniają się do uroku zimy 🙂

    Sati - dziękuję 🙂
    ja wczoraj wpadłam w jedną zaspę i nie mogłam wyjść a Ony zamiast mnie wyciągnąć, to ze śmiechu prawie na ziemi sie położył ;)))

    Odpowiedz
  11. z potrzeby wnętrza

    Oj zgadzam sie z Twoimi wywodami nt.zorganizowania się.Krzesła kobieto droga- mamy takie same.mam zamiar swoje niegdys poprzecierac -ale szybko to nie nastąpi.Buziolki- a białobrody niech trafi pod Twój dach!!!-aga

    Odpowiedz

Dodaj komentarz