Przeskocz do treści

w międzyczasie

Jakby ktoś nie wiedział to wpadłam ponownie w dziurę czasoprzestrzenną. Było to nawet do przewidzenia od jakiegoś czasu. Wszak na parudniowym szkoleniu byłam, sezon imieninowy (etap jesienny) otwieraliśmy, rocznicę ślubu mieliśmy itd. Same ważne wydarzenia 😉
W pracy jestem nieustannie na wysokich obrotach i w stresie, bo terminy i szefowa gonią. Ostatnio stwierdziłam,  że chyba się starzeję, bo bardzo mnie to wyczerpuje, a wręcz mam wrażenie, że mózg mi dymi. Może już wyparował? hehe

Nie wspominając nawet o tym, że mój projekt 2011 jest w toku i cierpliwie pracuję nad nim i z nim. W tym miesiącu papierzyska sprzątam, układam, wyrzucam, reorganizuję itd.

Czekam piątku, pieczenia ciastek i oddawania się innym przyjemnościom domowym 🙂

z netu

4 thoughts on “w międzyczasie

  1. Rose

    Chętnie i ja bym wpadła w taką dziurę. Choć tez by mnie to męczyło, ale to lepsze zmęczenie niż zmęczenie z bezproduktywności. Masło maślane zrobiłam;)Pysznego weekendu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz