Przeskocz do treści

prawie przedświątecznie

Od środy zaczęłam czuć nadchodzące święta, a wszystko przez wreszcie upieczone pierniczki. Ten zapach unoszący się po domu, palące się  świece.. no nie ma mocnych każdy by poczuł 😉 Plan niby w większości realizowałam, bo inaczej się nie da, ale robiłam to bez natchnienia by nie powiedzieć,  że z musu. No mam teraz natchnienie, zobaczymy jakie będą tego skutki 🙂
Wczoraj piekłam piernik, który czekał na mnie od 3 tygodni, wypisałam kartki, dziś poczta, wysyłka i ... zakupy. A potem kierunek Rodzice, wszak trzeba ogarnąć świąteczną przestrzeń i ją zaaranżować 🙂
mój piernik 🙂
Sprawa z domem wyjaśniła się sama, bo dom okazał ruiną w środku  z niejasnymi dokumentami, dziwnie zaniżoną wielkością działki itd. Dłużej czekaliśmy na Pana niż byliśmy w środku 😉
Teraz mamy tajny plan, który powoli się krystalizuje i wiele zależy od tego weekendu, ale jest o wiele mniej emocji, a za to dużo więcej spokoju i pewności, że będzie to najlepsze wyjście w naszej sytuacji 🙂

 

***
Proszę Was nadal o modlitwę za dziewczynki Weronikę i Olę. Obie są nadal w ciężkim stanie w szpitalu. Weronika walczy jeszcze o życie.

Tu możecie poczytać więcej i włączyć się w modlitwę

8 thoughts on “prawie przedświątecznie

  1. basja

    Kama - ja dziś piekę drugi, cudnie pachnie w domu 🙂

    Polly - może się skusisz na drugi rok? Prosto się piecze 🙂

    Rose - piernikowy czas 🙂

    Promyczek - czyli przygotowana do Świąt jesteś? 🙂

    Odpowiedz
  2. salcia

    podzielam wraz z Tobą ten przedświąteczny nastrój... obym w tym wszystkim tylko nie zagubiła TEGO, z powodu którego całe to przedświąteczne zamieszanie...

    życzę, by to był dla Ciebie i Twoich najbliższych błogosławiony czas...

    Odpowiedz
  3. basja

    Kama pocztą czy kurierem? 😉

    Salcia - przez nowennę pompejańską nie pamiętam kiedy mieliśmy tak spokojne i rozmodlone przygotowania do Świąt 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz