Przeskocz do treści

święta, święta

No i mamy Święta, Jezus się narodził po raz kolejny i możemy poświętować, cieszyć się Jego narodzinami i dziękować Bogu za Niego. Jakoś tak w mojej głowie się przyjęło, że świętować winniśmy do Trzech Króli i staram się ten zwyczaj domowy wprowadzić, więc święta u nas trwają 🙂
Te święta można określić w kilku słowach: radośnie, bardzo rodzinnie, głośno, śpiewająco, tłoczno... ale łyżka dziegciu też była, ale chyba po to by docenić piękno, którego doświadczaliśmy 🙂
Cóż zatem robiliśmy w te święta? Spotkaliśmy się rodzinnie prawie wszyscy w jednym czasie, jedliśmy - ale tradycyjnie karp i barszcz z uszkami królował, pokolędowaliśmy cały wieczór i jedno popołudnie (Ony się głosem w tym roku wykazał ;-), graliśmy w Carcassonne - to gra, która opanowała nasz czas popasterkowy, rozmawialiśmy, wspominaliśmy. Ja osobiście nawet pomocnikiem mikołajowym byłam i zarezerwowałam sobie rolę na rok przyszły, bo baaardzo ta rola mi odpowiadała. Nie pamiętam kiedy tak dobrze się bawiłam, ze śmiechu to prawie pod choinką wylądowałam 😉
Po raz pierwszy od dwóch lat czyli odkąd mieszkam z Onym na tym mieszkaniu poczułam u nas Święta. Zawsze miałam rozdwojenie jaźni, bo przygotowywałam święta u Rodziców i u siebie, a  u nas zawsze lądowaliśmy już po. W tym roku schemat się nie zmienił, ale coś we mnie chyba się zmieniło.
Parę dzieciatych 'proroctw' usłyszeliśmy, że niby 2012 to będzie nasz rok. Zatem Moi Drodzy prosimy o modlitwę w intencji poczęcia się naszego dzieciątka/ dzieciątek 🙂

 

7 thoughts on “święta, święta

  1. salcia

    Fajnie, że świętujesz tak długo. Dziś ksiądz w komentarzu na początek Mszy św., powiedział, byśmy umieli cała tą oktawę cieszyć się tak, jak wówczas, gdy zasiadaliśmy przy świątecznym stole.

    Życzę zatem, by ziściły się marzenia i pragnienia w Nowym 2012 Roku, niech Nowonarodzony błogosławi każdy dzień...

    Odpowiedz

Dodaj komentarz