Przeskocz do treści

w międzyczasie

Falstart nastąpił, tego domu nie będzie, kobieta zaczęła zbyt kręcić, więc się wycofaliśmy. Ciekawe ile takich falstartów nas czeka jeszcze 😉
Bonusem całej sytuacji jest fakt, że z Onym zbliżamy się do siebie coraz bardziej, rozumiemy się lepiej, mam poczucie jakby uczestniczenia w przygodzie, której akcja dopiero się rozwija, to takie rozwijające dla nas jest.
Na pocieszenie dla nas będziemy malować  sypialnię, dziś postaram się powynosić książki - znaczy akcję MALOWANIE  zaczniemy 😉

moje balkonowe pomidorki 🙂
A tak w ogóle to pomidory mi na balkonie rosną, kwiaty kwitną, koperek na zimę już zamroziłam, dziś to samo uczynię z natką pietruszki.
Czy ktoś ma pomysł co można zrobić z czerwonych i białych porzeczek? Na ten rok brak mi koncepcji.

 

piwonie kwitną...
Miałam wczoraj cudne spotkanie z moja siostrą, do dziś jestem pod wrażeniem! Taki dobry, owocny czas dla nas. Miałam natchnienie, zebrałam się, zapakowałam po pracy w samochód i zawitałam do niej popołudniem. Wiecie to jest jakby odkrywanie jej na nowo, poznawanie, zbliżanie się do siebie, jakbym dostała nową siostrę 🙂
Wiem, ze niektórzy mogą się dziwić, ale nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dzieli nas spora różnica wieku i tak naprawdę dopiero od kilku lat nawiązujemy bliższą, dorosłą relację. A to jest takie fajne!
nagietki rozpanoszyły się w ogrodzie i wyglądają cuuudnie 🙂
 Mam awersję do pracy, nie mam do niej serca, żadnej przyjemności, satysfakcji. Trudne to dla mnie, nie pamiętam, żebym miała taką sytuację. Wychodząc z domu rano mam wrażenie jakbym robiła to za karę, wbrew sobie. Malkontenctwo jakieś mi się włączyło - no tyle moich żali.

7 thoughts on “w międzyczasie

Dodaj komentarz