Przeskocz do treści

fale dunaju

Fale dunaju znowu nadeszły.
Pamiętacie dom, który w czerwcu oglądaliśmy i z którego zakupu się wycofaliśmy ze względu, że nie chciano opuścić ceny? No to dopatrzyłam się, że dom nadal nie sprzedany i cenę trochę obniżono [a trzeba wiedzieć, że  nawet my chcieliśmy dać więcej] 😉
W czerwcu z Onym podjęliśmy jednak decyzję, że nie będziemy szukać ani kupować domu dopóki nie wyjaśni się nam jedna sprawa. Nie wyjaśniona jest nadal, a my zastanawiamy się teraz czy trzymać się tej decyzji czy działać 🙂
Ciekawe gdzie ta karawana pojedzie dalej 😉
Wczoraj na rowerach byliśmy, zrobiliśmy 24 km. A ja się  na początku zastanawiałam czy jeszcze po 15 latach jeździć umiem. Wizję miałam, że zakrętu nie zrobię i zaliczę wywrotkę. Nic z tych rzeczy - jeździć umiem 🙂 Super było! Będzie częsta powtórka i nowe trasy mamy do sprawdzenia 🙂

 

dobrego czwartku!

23 thoughts on “fale dunaju

  1. asiami

    Bądźcie wierni swojemu postanowieniu. Sprawa się wyjaśni, a i dom dla Was się znajdzie. Jeśli ten ,który już oglądaliście jest dla Was , to cena się jeszcze zmniejszy i go kupicie!!!
    Pozdrowionka

    Odpowiedz
    1. kawusiowa5

      Nie wiem, czy mogę, po operacjach jeszcze nie próbowałam... ale myślę, że dałabym radę. Może na początku na mniejszy dystans. Kiedyś dużo jeździłam na rowerze. Tylko do was jest dość dłuuuuga droga 🙂

      Odpowiedz
  2. Agnieszka

    To trochę tak jak u nas, odpuściliśmy z pierwszym mieszkaniem, które nam się podobało i szukaliśmy dalej aż w końcu i tak wróciliśmy do pierwszej myśli i na szczęście cenę zbiliśmy jak się dało hehe... 😉

    Odpowiedz
    1. basja

      Teoretycznie ja tez tak mam, ale jak się po raz pierwszy zmusiłam i było mi tak dobrze, to trudno było mi z tego wysiłku zrezygnować, bo go potrzebuję 🙂
      Mam więcej energii przez to 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz