Przeskocz do treści

przy poniedziałku

Przetworowo rządzę. W sobotę siostra na mnie już dziwnie patrzyła, ale udałam, że nie widzę. Buraczki wyszły bosko - dziś pasteryzacja, bo inaczej nie wyrobiłam. 20 kg ogórków się kisi, słoików nam brak. Nie ma ktoś w nadmiarze?? Chętnie przygarniemy!
Czasu nam brakło na czarny bez, ale on może poczekać, na krzakach się nie zepsuje jeszcze 🙂
Ony maluje dziś ostatni pokój na biało, powiedział, że robi to z powodu przeprowadzki.. tej przyszłej oczywiście. Mały krok do przodu się posunął, bo sprawa drgnęła, a dom dalej nie sprzedany 😉
Cieszę, bo wreszcie po tym malowaniu wszystko wróci na swoje miejsce w domu - szału można dostać przy przeciskaniu się  pomiędzy meblami, dostęp do większości rzeczy utrudniony, ale już końcówka 🙂
Więc dziś ogarniam naszą rzeczywistość 🙂 

 

Nasz pierwszy twaróg 🙂

 

10 thoughts on “przy poniedziałku

  1. Edit

    w przetworach to i ja zagubiona ...a że krzywo patrzą nie przejmuj się ,takich dziwolągów pozytywnie zakręconych jest więcej ;)...nie sztuka iść do sklepu i kupić....POZDRAWIAM 🙂

    Odpowiedz
    1. basja

      najśmieszniejsze to było jak kupowaliśmy teraz ogórki i były tańsze niż poprzednio 🙂
      z tymi butelkami to spróbuję, bo już nie mam wyjścia! 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz