Przeskocz do treści

trzy słowa

Od piątku do poniedziałku balowaliśmy na północy Polski poznając Onego rodzinę, było fajnie. Nasłuchałam się historii rodzinnych, z zapałem oczywiście zaczęłam spisywać, drzewo znów się rozrasta. Myślę, że dość lekką ręką dobiję do 1400 osób 😉
Program mi tylko się zdeaktualizował, muszę wykupić coś tam - coś tam, no i się zastanawiam czy warto czy może trochę to inaczej zrobić. Na szczęście dane są 🙂
Wtorek był dniem emocjonującego spotkania z ojcem Onego, którego wreszcie poznałam. Dobrze było, choć wszyscy się tym mocno stresowali 🙂
Wynik mam z rezonansu - nie mam guza, ale mam 5 mm torbiel. To podobno lepiej. Nic teraz czekam na początek cyklu, by zacząć brać nowe leki i podjąć nowe starania 🙂
W sobotę będę robić buraczki wg TEGO przepisu i jeszcze ogórki jak znajdę w przyzwoitej cenie. Popołudniem pójdziemy na szukanie czarnego bzu, bo już u nas w pełni dojrzały jest - SOKI będą!
Niby czasu jak zwykle mi brak, ale jakoś wszystko posuwa się do przodu 😉

 

 

20 thoughts on “trzy słowa

  1. Krzysztof

    Aktywnie. Dobrze, że to nie guz. A z tymi słoikami, to normalnie moją rodzinę mi przypominacie, ciągle słoiki, od czerwca do końca września. Właśnie u nas ruszają buraczki, kończą się ogórki. Ale bez, chyba nie będzie 🙂 Pozdrawiam i 3 mamy kciuki za... starania:)

    Odpowiedz
  2. elphame

    1400 osób???? jest trochę tego, ja się kiedys wzięłam ale utknęłam na pradziadkach i zapał się skończył...., ale niedaleko mnie mieszka pewna dziewczyna, która właśnie spisuje drzewo i się okazało że nawet rodziną jesteśmy :)))
    cieszę się że to nie guz 🙂
    a przepisy z bzu się przydadzą 🙂
    pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    1. basja

      nie mam jeszcze żadnego rozwiązania na tą torbiel, muszę najpierw do neurochirurga się udać. Wtedy tez i zacznę szukać/czytać o róznych metodach. Najpierw chcę przejśc jedno leczenie 🙂
      Kurczę w życiu nie chodziłam do lekarzy i chyba mi się rundka szykuje :/

      Odpowiedz
    2. Promyczek

      Basiu czas zacząć chodzić do lekarzy, bo jak zajdziesz w ciążę to dopiero sie zacznie, badania i wizyty i jakieś konsultacje. Ja w zyciu nie zostałam tak przebadana jak w ciąży i nie zaliczyłam tylu wizyt lekarskich w całym moim życiu 🙂 Także trenuj :*

      Odpowiedz
  3. Agnieszka

    No tak grasowaliście na północy a do nas to nie zajechaliście. 🙁 Cieszę się, że w badaniach wyszła ta lepsza opcja, trzymam kciuki teraz jeszcze mocniej i będę pamiętała w modlitwie. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz