Przeskocz do treści

na bieżąco

 

Wczoraj zaliczyłam dzień a'la grypowy, więc po powrocie z pracy wskoczyłam do łózka i już z niego nie wychodziłam. Dziś już nawet bym powiedziała, że się dobrze mam.
Czuję się super, nawet mdłości mi prawie mijają.  Od tygodnia jestem nadwrażliwa na zapachy i za każdym razem się temu dziwię. Śledziom, świeczkom zapachowym, ludziom przesiąkniętym zapachem tytoniu i alkoholu, rozlanym sokom mówię dziękuję. Bo wiecie, mnie teraz wiele rzeczy zaskakuje w sobie samej, czasem czuję się jak widz w teatrze. To jest takie fajne! Ciekawe ile z tego będę pamiętać 😉

Powiedziałam też wczoraj w pracy o ciąży, Kierownik się ucieszył, chyba nawet prawdziwie. Dziewczyny zresztą też 🙂 Dziś doszedł do mnie pierwszy głos paniki, ale mam nadzieję, że dobrze będzie 🙂

Pomysły świąteczno - adwentowe [zwłaszcza po przeczytaniu forumowego wątku] zaczynają za mną chodzić to znaczy pierniki, wieńce adwentowe, kalendarz adwentowy itp. - coś chyba zacznę od obmyślenia strategii coby nie zginąć. Chyba zacznę dziś po prostu od nastawienia ciasta na pierniczki 😉 Zatem jest nadzieja, że nie zagadam Was ciążowo 😉
Kalendarz adwentowy chcę zrobić z zadaniami dla nas, zobaczymy co z tego mi wyjdzie. W zeszłym roku się inspirowałam i nic mi nie wyszło z tego, ale obiecuję sobie poprawę.

Zmykam.
Dobrego weekendu!

Źródło

 

19 thoughts on “na bieżąco

  1. kawusiowa5

    Basiu, grypie i tym podobnym mówimy stanowcze nie 🙂
    Dobrze, że w pracy normalnie zareagowali.
    A co to za scena biblijna na obrazku 7 od dołu? Taki robaczek? Chodzi o werset "Nie bój się robaczku Jakubie?" Czy o stworzenie świata? 🙂

    Odpowiedz
  2. Malgodia

    Jak dla mnie możesz pisać o ciąży stale, jakoś lubię te tematy :), choć teraz to już o babciowaniu mogę tylko myśleć, a raczej nie, bo na razie się nie kroi.
    Co do zapachów, to u niektórych norma, np. u mnie tak było 🙂 do proszku do prania nie dało mi się zbliżyć, bo aż na ...ciągnęło :(, ale to minie. Większość rzeczy z przebytych ciąż się pamięta, to jednak są dla człowieka mocne przeżycia 🙂

    Odpowiedz
    1. basja

      Ta wrażliwość na zapachy to mnie zdumiała i zaskoczyła, ale ma swój urok 😉
      Wczoraj wreszcie mi się udało spisać poszczególne tygodnie, co ciekawego się działo - fajne to 🙂

      Odpowiedz
  3. ula

    :)), wszystkie swoje ciąże wspominam miło, oczywiście każda była inna, jak w jednej mnie drażnił zapach ryb, tak w drugiej jadłam same śledzie ;)) nie ma na to mądrego a rodziły się same dziewczyny, ot, wszystko to jednak dzieło przypadku i stężenia hormonów ;))), bardzo mi się podoba kalendarz, chyba sciągnę sobie pomysł 😉
    buziaki i zdrowiej szybko!

    Odpowiedz
  4. Rose

    Basiu, to co się z Tobą dzieje to cud poczętego życia. Tym się trzeba dzielić:-)Co do wieńców w sieci jest wiele pomysłów, ja widziałam choinkę z papieru czy materiału z kieszonkami. Osobiście najbardziej spodobał mi się pomysł wieńca ze styropianu przyozdobionego pomalowanymi pudełkami po zapałkach z cyferkami i kokardkami w danym kolorze. Hm...pierniki, właściwie miałam się nauczyć w tym roku piec pierniki...

    Odpowiedz
    1. basja

      Rose wszystko przed Tobą, zastawiaj piernik 🙂 ja dziś lub jutro zakładam 🙂

      W tym roku chyba jednak zostanę przy tym drzewku Jessego jako adwentowym, jakoś bardziej w głąb będzie można wejść 🙂

      Odpowiedz
  5. zapałka

    Fantastyczne uczucie poddawać się ciążowym hormonom i tym dziwnym czasami stanom ... pamiętam doskonale to uczucie, że to jak z filmu, że ja stoję obok i patrzę 🙂 Wbrew pozorom ciąża mija jak mgnienie oka, dobrze, że z taką świadomością ją przeżywasz, będziesz miała cudowne wspomnienia :)))

    Odpowiedz
  6. Promyczek

    A jednak dolegliwości przyszły 🙂 po I trymestrze większość z nich zanika i znowu ma się mnóstwo energii:) ech ciąża to wspaniały okres aż mi tęskno za nią 🙂

    Odpowiedz
    1. Promyczek

      O nie 🙂 mi już wystarczy póki co :)) przekażmy pałeczkę dalej komuś innemu :):) A na przeziębienia w ciązy jest taki fajny syropek Prenalen się nazywa, ale kuruj się kochana bo teraz nie wolno Ci chorować :*

      Odpowiedz

Dodaj komentarz