Przeskocz do treści

muśnięcia

18.01.2013r. poczułam pierwsze muśnięcia Malucha, co do których miałam wątpliwość czy to na pewno dzieć się rusza. Po trzech dniach stwierdzam, że to są jego delikatne ruchy 🙂

Śnieg nas zasypał, komputera nadal nie mam, dorywczo "wydzieram" Onemu, ale szczerze powiedziawszy jakoś małe mam chęci komputerowe, książki czytam, drzewo genealogiczne wyciągnęłam i będą uaktualniać. Wgłębiam się w temat chust i pieluszek wielorazowych, bo żywo mnie zainteresowały i jestem wręcz już do nich przekonana... I zaczęłam tworzyć mą listę "Dla Malucha" 😉

dobrej nocy!

Prawda, że te pieluszki fajnie wyglądają? [zdjęcie: net]

33 thoughts on “muśnięcia

  1. Krzysztof

    Super!! Zdasz relacje, w ogóle prosimy na bieżąco. My też planowaliśmy takowe pieluszki, jednak wygodnictwo wygrało, temat upadł śmiercią naturalną i używamy pampersów.

    A co do chusty to przyjechała do nas dwa dni temu, i musimy nauczyć się ją wiązać. Po pierwszych próbach rewelka. PozdrawiaMy:)

    Odpowiedz
    1. basja

      wielodzietni mnie przekonali, że aż tak źle z tą wygodą nie jest, więc się skłaniam ku tym wielorazowym 🙂
      No myślę, że chusta nei wywoła tylko złych skojarzeń co pieluszki :))

      Odpowiedz
  2. Kama

    Ale cudownie, prawda? 🙂 tego się nigdy nie zapomina..
    a pieluszek wielorazowych używaliśmy przez miesiąc :))) cierpliwie praliśmy, maglowaliśmy, ale niestety skapitulowaliśmy 🙂

    Odpowiedz
  3. Polly

    wielorazowe pieluchy ???? powiem szczerze, że kilka koleżanek rozważało ale żadna się jednak nie zdecydowała ostatecznie no to zobaczę jak Ci pójdzie ;D

    Odpowiedz
  4. Żona

    Ja też nie zdecydowałam się na wielorazowe pieluchy:) I tak miałam mega dużo prania, szczególnie na początku, kiedy synuś strasznie ulewał, teraz trochę lepiej jest:) Ale chustę jak najbarrdziej polecam:)

    Odpowiedz
  5. mama_zochulka

    Do tej pory po cichutku podczytywałam, ale teraz pozwolę sobie na wypowiedź odnośnie pieluszek.
    Ja używałam przy drugiej córce, i nie było źle, teraz też siłą rzeczy używać będę bo już mam 🙂 no i przecież lato będzie, w sam czas by prać prać prać... 😀
    Naprawdę można się przyzwyczaić (choć przy noworodku który "kleksuje" co chwila to jednak lepsze pampki), jedyna rzecz to że potrzebny jest naprawdę spory zapas... no i też od pewnego wieku dziecka one niestety nie chłoną za dobrze. Po jednym sikaniu wszystko jest mokre. Ale to tak od powiedzmy roczku...

    Gratuluję pierwszych ruchów 🙂 to jest wspaniałe :))) Moje Maleństwo (jesteśmy ciut za Wami) dawało już o sobie znać od jakiegoś czasu (nie wiem czemu ale "wieloródki" kolejne dzieci czują wcześniej), ale teraz to się wreszcie naprawdę rozkręca i bardzo bardzo to miłe:)

    A chusta super sprawa:) ta bliskość z dzieckiem jest niesamowita i zostaje - mimo odłożenia później chusty - na dużo dłużej. Dziecko po prostu już potem takie przytulaste jest. (taka jest moja teoria).

    Odpowiedz
    1. basja

      Dzięki serdeczne za opinię. Na razie u nie zero praktyki a dużo teorii 🙂
      Jeśli chodzi o chłonięcie to dostałam fajną, zdjęciową instrukcję, by nie przeciekało na otulacz, choć oczywiście pewnie nie zawsze da się tego uniknąć.

      No właśnie z tą bliskością i chustami to jest fajna sprawa 🙂

      Odpowiedz
  6. Malgodia

    Cieszę się, że już czujesz ruchy, nieco później dzięki nim można prowadzić z maluszkiem "rozmowy", uwielbiałam to.
    Znam te majtaski, używałam je przy starszych dzieciach(pampersy wtedy nie były dostępne)mają te wady, o których pisze mama-zochulka, więc przy młodszych pociechach wybrałam jednak pampersy.Myślę, że najlepiej zadecydujesz w praktyce, można np w dzień pieluchy, a w nocy pampers, by maluch się mniej budził 🙂

    Odpowiedz
    1. basja

      Właśnie myślę, że praktyka dopiero pokaże i trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność, ale u nie z naciskiem na wielorazowe 🙂

      Odpowiedz
  7. Agnieszka

    Cudowne uczucie, prawda? 🙂 Teraz z tygodnia na tydzień dotyk Twojego dziecka będzie wyraźniejszy i mocniejszy.
    O wielorazowych pieluchach napisałam kiedyś artykuł (nawet jest w sieci) i pamiętam, ze jak zbierałam materiał to byłam nimi zachwycona. Chciałam je używać i widziałam ich same zalety. Teraz jednak mam wątpliwości. Wiem, że są zdrowe, ale nie wiem, czy dałabym radę z ich praniem, składaniem... Oby Wam się udało.

    Odpowiedz
    1. basja

      to ja popraktykuję i powiem Ci czy warto, zawsze jeszcze będziesz mogła na wielorazowe wskoczyć 🙂
      Artykułu poszukam, bo ciekawa jestem 🙂

      Odpowiedz
  8. zapałka

    Pamiętam tę chwilę kiedy pierwszy raz poczułam tak Kudłatą. Byłam w pracy, godzina 2 w nocy, a ja poczułam jak mnie coś w brzuchu załaskotało delikatnie. Niesamowite uczucie, cieszę się, że Ty też już jesteś "wtajemniczona" :)))

    Odpowiedz
  9. Promyczek

    Pamiętam jak mnie Mati pierwszy raz kopnął, myślałam, że odfrunę ze szczęścia:)
    A te pieluszki niedawno w ddtvn pokazywali, chcesz takich używać? Do mnie jakoś nie przemawiają, bo i tak prania mam co drugi dzień a z takimi pieluchami to codziennie, dzieci karmione cycem robią po kilka kupek dziennie 🙂

    Odpowiedz
    1. Promyczek

      A ja tak sobie myślę o tych pieluszkach i w czym je prać?? Bo dziecięce proszki nie spierają zabrudzeń po kupce. Jak mój Mati nasrajtoli po uszy i ufajda sobie ubranko to muszę je najpierw wyprać w naszym proszku a potem dopiero w jego, bo inaczej ten dziecięcy nie spierze plam, to w czym prać takie pieluszki ??

      Odpowiedz
    2. basja

      wiem, wiem, że robią często a nawet bardzo często kupki.
      Nie wiem gdzie pokazywali, bo ja nie mam TV, więc nie oglądam 🙂
      Mnie przekonały dziewczyny stąd: http://wielodzietni.org/discussion/comment/699018#Comment_699018

      Promyczku, ale kupuje się tzw. papierki, które nakładasz na pieluszkę i kupkę z papierkiem wyrzucasz do sedesu, a pieluszkę do prania.
      Zobaczymy jak wyjdzie, na razie na poczucie, że jest to do ogarnięcia, a jak będzie w praktyce to się zobaczy 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz