Przeskocz do treści

nr 537

Dziś spałam snem sprawiedliwego do 10.20! Jak się obudziłam to w szoku byłam 🙂
U nas dziś na obiad robię zapiekankę ziemniaczaną [KLIK] jakoś poczułam wenę twórczą i chęci ziemniaczane, ale zachcianek ciążowych nadal nie mam, no może poza korniszonami. Ony się śmieje, że wyjem nasz cały zapas z piwnicy nim wiosna nastanie 😉

 

W ramach przywoływania wiosny i wszelkich jej przebłysków zasiałam kiełki i co drugi dzień dosiewam nowe, cudnie smakują. I rzeżuchę zasiałam 🙂
Poza tym mam mega lenia, jakaś bliżej nieokreślona ociężałość mnie dopadła. Zatem korzystając z niej udaję się pod kocyk z książką 🙂

 

A jeszcze chciałam się pochwalić, bo nabyłam śpiewnik ks. Siedleckiego z 1928 roku. Pośpiewałam sobie z Onym i pośpiewam jeszcze 🙂

15 thoughts on “nr 537

  1. Promyczek

    odpoczywaj, odpoczywaj 🙂
    Co do karmienia piersią to jest to na początku trudne, gdyby nie wsparcie mojego meża, ja nie karmiłabym, to on czytał poradniki i mówił mi co mam robić, ja dawno poddałabym się już po zastoju mlecznym w szpitalu:( ale teraz uwielbiam karmienie cycem i tą bliskość z Matim 🙂
    Co do pieluszek to nie wiedziałam, że mają tam taki specjalny papierek 🙂 bede czekała na opinię to może skuszę sie na nie przy drugim dziecku 🙂

    Odpowiedz
  2. Kama

    A nie mówiłam, że rozleniwisz się na maksa? 🙂 a pisałaś, będę szaleć, nadrabiać zaległości 😉
    oj zjadłabym takiego kiełeczka! Chyba i ja swoją maszynę nastawię 😉

    Odpowiedz
    1. basja

      Kama, ale ja na swój sposób nadrabiam zaległości, kuchnia mi tylko została :)) Ja po prostu żyłam innym trybem i dla mnie ogromną nowością jest ograniczenie w tempie i możliwości wykonywania wielu rzeczy na raz. Teraz robię prawie pojedyńczo 🙂

      Kiełeczki są super!

      Odpowiedz
  3. Agnieszka

    Oczarowałaś mnie tym śpiewnikiem! Kocham stare wydania książek! Ich zapach, fakturę. I zawsze sobie myślę, kto ją trzymał w ręku, jak "przeżyła" wojnę, do kogo należała. 😉

    Odpowiedz
    1. basja

      Też kocham stare książki. Moja najstarsza jest z 1888 roku - Pan Tadeusz, piękne wydanie.
      Śpiewnik jest czarujący zwłaszcza, że ma sporo różnych dodatkowych kartek, dopisków 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz