Przeskocz do treści

w kryzysie…

Kryzys chyba jakiś u mnie zawitał, znaczy się chyba zmęczenie. Drugi dzień jestem w domu i taaaaaaaak mi dobrze 🙂 Zresztą chyba widać, że do domu zawitałam, bo Was powoli odwiedzam i zaległości nadrabiam 😉
Wprawdzie w domu jestem, bo murarze murują, więc nie chcę wchodzić im w paradę. Na ukończeniu już są! Jutro jeszcze dogadamy ewentualne uzupełnienia i będą po niedzieli kończyć. Potem zaraz okna będą. I po niedzieli też kanalizę zrobią, bo projekt już mamy.
Trzeba ustalić kiedy mogą wejść z pozostałymi instalacjami.
Nie mogę uwierzyć, że to wszystko nabiera takiego tempa.
I mieszkanie trzeba na sprzedaż już wystawić.

Pochwalę się pomidorkami z balkonu, bo w końcu na swój balkon dotarłam i nawet go posprzątałam 😉

 

Jestem niepocieszona, bo nie mam kiedy nauczyć się noszenia chusty. Próbowałam kilka razy, ale Marceli się to nie podoba.
Dla zainteresowanych tematem pieluszek wielorazowych. Nadal ich używamy i bardzo sobie chwalimy. Nie sprawiają nam nawet kłopotu podczas wędrownego trybu życia, który ostatnio cały czas prowadzimy. Przez miesiąc dodatkowo zużyliśmy ok. 100 pieluch jednorazowych. Używamy przede wszystkim tetry + zapinki snappy + otulaczy czyli:


Snappi   

 

Otulacze są śliczne, kolorowe i bardzo praktyczne 🙂

{Imse Vimse} Otulacz Smart na rzepy     {Milovia} Otulacze PUL ONE SIZE  

Czasem używamy wielorazowych pampersów:

 

Zdjęcia: www.wielorazowo.pl

 

 

pierwsze suszenie pieluch na wsi 😉

 

42 thoughts on “w kryzysie…

  1. Żona

    A jak wiążesz Marcelę? Może wiązanie jej nie odpowiada? Albo może spróbuj chusty elastycznej? A może po prostu z czasem się przekona. Dla mnie na początku zachustowanie Antosia tez było problemem bo jemu to się bardzo nie podobało, jak już siedział w chuście to było ok, ale żeby go tam wsadzić... Teraz minutka i już jest.

    Odpowiedz
    1. basja

      Próbowałam kieszonkę i 2x. Myslę, że za słabo dociągam i jest jej niewygodnie. Teraz pożyczyłam chustę elastyczną, więc spróbuję. 🙂

      Odpowiedz
    2. Żona

      Elastyk chyba łatwiejszy do wiązania:) Nie trzeba dociągać, ale też trzeba dość ciasno zawiązać żeby się dziecię nie przesuwało. Ja dopiero teraz się za tkaną rozglądam, bo mały z elastycznej już wyrasta powoli. Ciekawe jak mi pójdzie wiązanie tkanej:)

      Odpowiedz
    3. basja

      dziś miałyśmy pierwszą próbę z elastyczną, wyszła zdecydowanie lepiej 🙂 jest szansa dla nas, może jak oswoi się z noszeniem to wskoczymy w tkaną 🙂

      Odpowiedz
    4. Żona

      No widzisz:) My tak na dobre z chustą się dopiero niedawno zaprzyjaźniliśmy. Ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej, w wielu sytuacjach wygodniejsze toto, niż ciągać za sobą wózek:)

      Odpowiedz
    5. Agnieszka

      Tkane o tyle są dobre, że je można od początku używać cały czas a elastyczna jest na jakiś czas. Ja Szymona za późno zaczęłam uczyć i za długo nie ponosiłam w chuście a teraz to już nie ma szans - tk wyrywa do przodu.

      Odpowiedz
    6. Żona

      Hmmm jak ostatnio miałam być okazję na spotkaniu z chustodoradcą, to jedna babeczka właśnie pytała o to, od kiedy najpóźniej można zacząć nosić dziecko w chuście, jak je przyzwyczaić do chusty i czy są dzieci, które nigdy się nie przyzwyczają i nie lubią chusty. Na to ta pani odpowiedziała, że każdy czas jest dobry i nie ma czegos takiego, że dziecko musi się przyzwyczaić. Jeśli się odpycha lub wyrywa do przodu, to znaczy, że jest zbyt luźno zawiązane po prostu, bo dzieci mają taki odruch, jakby chciały ogarnąć dostępną im przestrzeń, coś takiego jak odruch moro. I wtedy rodzic faktycznie ma wrażenie, jakby dziecko nie chciało być noszone i się wyrywało. Ale wystarczy mocniej zawiązać i jest ok.
      U nas to się sprawdziło, faktycznie na początku mały mi się wyrywał, ale później zaczęłam mocniej wiązać i jest fajnie. Ja tak częściej też zaczęłam go późno nosić, może jakieś dwa miesiące temu, wcześniej sporadycznie używałam chusty. No i Antek jest taki, że już nie chce być noszony w chuście w domu- kręci się, wierci, za dużo ciekawych i znajomych rzeczy:) Ale jak tylko zamknę za sobą drzwi, uspokaja się i tylko obserwuje nowe otoczenie:)
      Moim zdaniem jednak na początek lepszy elastyk, bo tkaną właśnie trudniej dobrze dociągnąć i zawiązać, i można łatwo się zniechęcić. Ja nie żałuję, że zaczęłam od elastycznej, choć teraz, tak jak mówisz, czeka nas nowy zakup:)

      Odpowiedz
    7. Żona

      Basju a powiedz mi, ile Ty musiałaś kupić tych pieluch tetrowych, otulaczy i zapinek, żeby spokojnie Ci starczało? Zastanawiam się, czy przy następnym dzieciu nie spróbować tych wielorazowych pieluch:)

      Odpowiedz
    8. basja

      O i to może być u nas, że za mało blisko jest mnie w tkanej chuście. Muszę spróbować ją bliżej siebie zachuustować.

      Otulacze kupiłam dwa różnych firm (i teraz widzę, ze dobrze zrobiłam, bo mio są mniejsze i lepiej pasują dla noworodka). Teraz koleżanka pożyczyła mi kilka innych bym mogła popróbować. Jak będziesz chciała spróbować to śmiało będę mogła Ci pożyczyć, żebyś mogła wypróbować 🙂
      Zapinki też kupiłam dwie, ale używam cały czas jednej.
      Pieluch kupiłam 50, bo ja ich w ogóle nie miałam. Na początku zużywałam ok. 20-24 pieluch/dzień, teraz mniej. Ja kupiłam cieńsze (20szt) i grubsze (20szt), a dla spróbowania jeszcze kilka z niebielonej bawełny (10szt). Piorę z ubrankami w zasadzie codziennie.
      Dokupiłam za ok. 24 zł dodatek antybakteryjny do proszku, którego wsypuje się łyżeczkę do prania i nie ma potrzeby prania w gorących temperaturach. Myślę, że opakowanie starczy mi na ok. 4 miesiące.

      Mam fajny tutorial na składanie pieluchy, sprawdza się i szybko się pieluchy składa (ja to robię ściągając z suszarki). Tak złożone pieluchy mają więcej warstw i nie przeciekają szybko. Jak będziesz chciała to mogę przesłać na email.

      Tu można doczytać, bo dziewczyny piszą dużo ciekawych rad: http://wielodzietni.org/discussion/comment/737516#Comment_737516

      Odpowiedz
  2. Promyczek

    Pieluszki suszą się jak kiedyś :):) Ale przy takich pieluszkach po każdym siku musisz przeiwjać Marcelinkę??? Jeju to chyba nie dla mnie, wiem, że to ekologiczne itp. teraz to w ogóle przewijanie i ubieranie to wyczyn bo Mati nie ma na to w ogóle czasu 🙂

    Odpowiedz
    1. basja

      dla mnie przewijanie pampersów i tetry niczym się nie różni, taka sama ilość. Ostatnio 2 dni z rzędu używałam pampersów i nie mogłam się nadziwić jak śmierdzą chemią 🙂
      No właśnie ciekawa jestem jak bedzie gdy jej się aktywność zwiększy. Ostatnio Ony ma problem bo więcej się rusza 😉

      Odpowiedz
    2. basja

      Promyczku przebieramy ją w nocy jak budzi się do karmienia czyli w sumie dwa razy na noc ok. 2 i 5 🙂
      Chyba tak, jak mokro przewijam czy to w pampersie czy tetrze 🙂 A można inaczej? Marcelina żyć by mi nie dała 🙂

      Otulacz chroni przed przeciekaniem - fajne są, bardzo praktyczne 🙂

      Odpowiedz
    3. Promyczek

      Pytam się dlatego bo pampersa jednak przewiajm co ok. 3-4h w dzień a w nocy w ogóle, a tetra jednak chyba aż tyle nie wytrzyma. Pytam się tylko z matczynej ciekawości 🙂

      Odpowiedz
    4. basja

      w sensie że przebierasz co 3-4h bez względu, że np. wcześniej zrobił w pampersa?
      No jasne że tetra tyle nie wytrzyma, takiej mocy nie ma 🙂
      Zresztą jak pisałam wyżej ja jej nie trzymam nawet w pampersie jak jest brudny jakoś nie umiem 🙂

      Odpowiedz
    1. basja

      Krzysztof nam też się podoba, tylko kasa się kończy, mieszkanie trzeba sprzedać, dokończyć i się przeprowadzić 🙂
      Bardzo mi się podoba widok suszących się pieluch, świetnie to wygląda 🙂

      Odpowiedz
  3. Edit

    Kocham widok pieluszek w ogrodzie ...wspomnienia z dzieciństwa jak to kuzynki małe dreptały a babcia prała i prała ...PIĘKNY WIDOK 🙂
    co do domku , myśmy kupili w kwietniu (surowy stan ) a we wrześniu już była przeprowadzka i to wszystko przy siódemce dzieci ...Ufaj temu na górze a ON CI pomoże.Pozdrawiamy 🙂

    Odpowiedz
  4. Gula

    Też próbowałam chutonoszenia, ale mójemu maluchowi się nie podobało, a poza tym stwierdziłam, że może jednak lepiej, żeby go nie uczyć ciągłego noszenia... bo kręgosłup, bo jak będzie starszy i cięższy to odczuję to bardzo i będzie chciał za często na ręce... i chyba nie żałuję.
    Co do pieluch to jestem pod wrażeniem... mnie starczy prania i bez tetrowych >;0)

    Odpowiedz
    1. basja

      Ja chciałabym ją nosić w chuście, bo to znacznie ułatwiłoby mi logistykę zwłaszcza wyjściową 🙂

      Jakoś ja inaczej to widzę, ale ja mam jedno dziecko więc prania poza tetrą nie ma aż nie wiadomo ile 🙂

      Odpowiedz
  5. stula

    Nie miałam jeszcze okazji pogratulować KRUSZYNKI! Wielkie gratulacje i życzenia wszystkiego co dobre dla Ciebie, dla Maleńkiej Królewny! Trzymajcie się!!!!

    Odpowiedz
  6. Rose

    Cieszę się, że jednak się przekonałaś do wielorazowych. W tych sklepowych pampersach dużo świństw w środku, a i zbankrutować można. Widzę życie u Was nabrało tempa. Odpoczywajcie.

    Odpowiedz
    1. Rose

      Domyślam się. Nie wiem czy kiedyś będę mieć dziecko, ale jeśli tak to z pewnością nie będę używać pampersów, sama bym chciała zrezygnować z naszych środków higienicznych. Kiedyś przysiadłam i wyczytałam w necie ile tam chemii, która nam szkodzi. Mówisz, że z chustą ciężko? Jak się w ogóle miewacie?

      Odpowiedz
    2. basja

      Rose chemia jest wszędzie i prawie we wszystkim. Trzeba nam ograniczać ją na tyle na ile jest to możliwe.
      Z chustą nie miałam czasu dobrze się zaprzyjaźnić, ale uczę się, więc za jakiś czas stwierdzę czy będzie mi ciężko. Bardzo bym chciała się z nią zaprzyjaźnić 🙂
      Rose mamy się dobrze, bardzo dobrze. Tylko zmęczenie materiału nas dopadło i zarządziliśmy odpoczynek 🙂

      Odpowiedz
    3. Rose

      Ciągle jestem zdania, że da się od niej uciec. Trzeba się co prawda trochę postarać, ale to jest możliwe.

      Dużo kiedyś czytałam dobrego o chuście. Odpoczywajcie w takim razie i miło by było gdybyś od czasu do czasu napisała w e mailu co tam u Was:)

      Odpowiedz
    1. basja

      no właśnie zapomniałam o kieszonkach! Na razie sprawdza się tetra, ale kto wie może z wiekiem przerzucimy się na kieszonki 🙂
      Aeljot - nie jest źle z praniem, bo robi to pralka 😉

      Odpowiedz
  7. Jaszka

    Basiu nie każdy maluch wbrew obiegowej opinii lubi chustę Ja kupiłam dla Ignasia nosidełko ergo baby z USA Trafiłam na allegro i dla mnie cudo!! Ignaś i w zimie i latem Jeśli chcesz mogę Ci podesłać, może w nim Marcelinka będzie się dobrze czuła? Tylko nie mam niestety wkładki dla maluchów do 4 miesiąca życia. http://store.ergobaby.com/baby-carrier/original-collection/Ergobaby-Original-Baby-Carriers?child=BC608LPRNL Nie ten kolor ale ten fason, ma też fajną chustę na głowę w razie wiatru czy też nawet gdy złapie deszcz , mam też otulasz na zimę. Więc może akurat w tym Marcelka chciałaby chodzić? A co do tetry to wytrwałości życzę. Masz rację, ze tak samo trzeba zmieniać pieluchę, jednak przynajmniej dupina tak się nie odparza latem, bo bakterie to w jednej i w drugiej w cieple szybko się mnożą.

    Odpowiedz
    1. basja

      Jaszka pomyślę, bo jednak z elastyczną się zaprzyjaźniamy i może nie będzie potrzeby, wczoraj nawet trochę pochodziłyśmy 🙂
      A może spróbuję? Pisze email 🙂

      Odpowiedz
    2. Jaszka

      O to dzielna dziewczynka 🙂 to się chustujcie ile wlezie!! I dużo radości z tego życzę:) Basiu mail nie dotarł. Pisze bo jeśli napisałaś to może masz jakiś nieaktualny?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz