Przeskocz do treści

Druguszek

Chyba nie byłam do końca świadoma lęku, który nosiłam w sobie, że więcej nie zostanę mamą. I ciężaru jaki się z tym wiązał. Uświadomiłam to sobie dopiero jak zrobiłam test i wyszedł pozytywny 🙂
Ryczałam i śmiałam się jednocześnie przez całe popołudnie. Było to bardzo uwalniające i oczyszczające. Mam poczucie jakbym dostała nowe oczy w pakiecie 🙂

Druguszek będzie!!! ❤ ❤❤

 

źrodło

Co ciekawe czujemy się tym darem bardzo zaskoczeni przez Pana Boga i jednocześnie ogromnie, ogromnie wdzięczni 🙂
To taki trochę paradoks, że wyczekujesz, spodziewasz się a i tak jesteś zaskoczony 😉

 

 

50 thoughts on “Druguszek

    1. aeljot

      Domyślam się, że chcesz 🙂 Chodziło mi raczej o to , że w tym chceniu zawsze serce z rozsądkiem i strachem stają sobie na przeciw i robią mętlik w głowie 😉

      GRATULACJE 😀

      Odpowiedz
    2. basja

      ja mialam obawy tylko ze względów zdrowotnych, że po prostu nie będzie.

      nie wiem czy dobrze zrozumiałam 🙂 ale nie mam lęku (ani w sercu ani w głowie) przed kolejnymi dziećmi, bo wychodzę z założenia że damy rade z pomocą Bożą.:)

      Odpowiedz
  1. majka

    Bogu niech będą dzięki :)) Cieszę się razem z Wami - nawet nie wiesz jak 🙂 I bardzo mnie ta radość zaskakuje - bo nawet się osobiście nie znamy :)) Wszystkiego dobrego dla Waszej Czwórki 🙂

    Odpowiedz
  2. majka

    PS, najpierw przeczytałam to "druguszek" z angielska i zastanawiałam co Ci przyszło do głowy nazywając dziecko takim "zaćpanym" imieniem i jak się kapnęłam że to od "drugi " a nie "drug" to się poryczałam ze śmiechu nad swoja głupotą :D:D:D Popatrz - takie maleństwo - a już tyle Radości :)))

    Odpowiedz
  3. Dzikuska

    Aaaaaa! Cudowna wiadomość!!! Bardzo się cieszę 😀 Od pewnego czasu modliłam się za znajome mamy jedynaków, aby nie były już mamami jedynaków 😉

    Odpowiedz
  4. Aleksandra

    Gratuluję Druguszka! Niech zdrowo przyjdzie na świat. Zauważyłam, że zaglądasz do mojego Błękitnego Zamku. Bardzo mi miło:) Wpadłam się rozejrzeć u Ciebie i widzę, że bardzo tu sympatycznie :)))

    Odpowiedz
  5. Agulek

    Dokladnie tak czulam jak zaszlam w ciaze z Jasiem... i potem jeszcze kilka.razy tak.samo.sie zaskakiwalam... zdziwienie mimo ze chcialam bardzo.... gratuluje

    Odpowiedz
    1. basja

      nie mam neta stałego tylko w komórce 🙂
      jestem drugi tydzień na chorobowym, nie wiem czy od ciąży czy od niedoczynności tarczycy ale nie mam sił przez większość dnia. generalnie jest ok, młode rośnie, mnie mdli non top + inne atrakcje 🙂

      za ok. 3 tygodnie przeprowadzka WRESZCIE więc chyba i net będzie i chyba wrócę na bloga :))

      Odpowiedz

Dodaj komentarz