Przeskocz do treści

kop energetyczny

haha właśnie odkryłam, że zawirusowałam komputer. Czułam,  że technicznie za długo dobrze nie będzie 😉

Byłam dziś u fryzjera i po raz pierwszy w życiu mam poczucie jakbym była na sesji terapeutycznej... nawet nie umiem tego określić, ale dostałam MEGA kopa energetycznego, jakby ktoś mi coś w głowie przestawił, świat nowe barwy zyskał :-)))

A tylko kilka centymetrów włosów ubyło. Widocznie za dużo miałam na głowie 😉

Chyba w związku z tym wreszcie jutro malowanie krzeseł zrobię! Energię muszę dobrze wykorzystać 😉

Lubię ten stan. Najdziwniejsze, że co jakiś czas mi się zdarza i zazwyczaj wywołuje go u mnie piosenka bądź jakieś spotkanie, rozmowa, film czy książka. Ma tak ktoś jeszcze?

Trwa ileś czasu i mam poczucie, że góry mogę przenosić, mnóstwo rzeczy wtedy robię, pomysły rodzą się z prędkością światła i jestem jak nakręcona 🙂

Znaczy chwilo trwaj, bo mam listę rzeczy do zrobienia!

PS. Nadrabianie blogów tydzień albo dwa mi zajmie, bo za dużo zaległości mam. 

Przy okazji ile nowych, fajnych blogów odkrywam! 🙂

10 thoughts on “kop energetyczny

  1. Polly

    porządny fryzjer daje nie tylko kopa ale wystarczy też za masażystę i kosmetyczkę w jednym 😀

    Józef jest świetny ! ależ on rośnie jejku !

    Odpowiedz
  2. Matka Czworokątna

    Dziękuję za odwiedziny u mnie na blogu 🙂 Dziecię rzeczywiście piękne 🙂 Ile on już ma miesięcy?
    Co do fryzjera to mój jakoś przestał mi dawać kopa jakiś czas temu Stwierdziłam, że chyba pora na zmiany 😉 Ale faktycznie z tymi zrywami to jest tak,że impulsem bywa rozmowa, najczęściej spotkanie i zdecydowanie piosenka 😉
    Malowanie krzeseł? Coś dla mnie Ale też lampa będzie ok I wieszak Byle działać, zmieniać Tylko doba nie chce się rozciągnąć 🙁

    Odpowiedz
  3. Rose

    Cześć Basieńko. Takie kopy są potrzebne. Trzeba zadbać też o siebie, ale co ja Ci tu mówię. Pewnie Ty to wiesz 🙂 Też tak mam. Cieszy mnie spotkanie z kimś, czas na czytanie książki, dobry film:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz