Przeskocz do treści

Śledzie w kawie

W tym  roku  zrobiłam po raz pierwszy i raczej wejda do naszego stałego kanonu śledziowego, bo są rewelacyjne! Zainspirowałam się TU.

zalewa
500g solonych filetów ze śledzi matiasów
180g cukru
300g wody
1 liść laurowy
8 ziaren ziela angielskiego
1 nieduża marchew
1 nieduża biała cebula
100g octu spirytusowego 10%
Filety śledziowe moczymy, a po wymoczeniu osuszamy i kroimy na małe kawałki.
Zagotować wodę z cukrem, liściem laurowym i zielem angielskim. Zdjąć z ognia, dodać pokrojoną w plasterki marchew i pokrojoną w piórka cebulę.  Zostawić ją do całkowitego wystudzenia. Dodać do niej ocet i wymieszać. Śledzie przełożyć do gotowej zalewy octowej i maryować co najmniej przez dobę.
Sos kawowo-musztardowy
90g musztardy
45g cukru demerara
45g miodu gryczanego
25g białego octu winnego 6%
1/2 płaskiej łyżeczki soli
10g kawy mielonej
60g oleju słonecznikowego
Przygotować mniej więcej litrowy słoik, w którym będą przechowywane śledzie w sosie przed podaniem. Dokładnie wymieszać  w nim musztardę, cukier, miód i ocet winny, aż cukier się rozpuści. Dodać sól, kawę i olej i wymieszać do uzyskania konsystencji emulsji. Do tak przygotowanego sosu włożyć osączone z zalewy octowej i osuszone śledzie.
Przed podaniem marynować śledzie w sosie kawowym minimum 12 godzin.

 

7 thoughts on “Śledzie w kawie

  1. Polluska

    sos kawowo musztardowy zaprawdę jest intrygujący. I choć za rybami nie przepadam to śledzie, tuńczyki i łososie jadać mogę ... kto wie może się skuszę na taki przepisik 🙂

    BTW: Wasza przecudowna przesyłka pełna dobroci dotarła dziś rano ! nic się nie zmarnowało w sensie nie wylało dobrze zagotowałaś 🙂 nie wiem jak dziękować 😀

    Odpowiedz
  2. Pingback: zaległości adwentowo - świąteczne – Zacisze domowe

Dodaj komentarz