Przeskocz do treści

dzieci nie ma

Dzieci były, dzieci nie ma 😉 Dzieci wyjechały, dwoje jednocześnie. Dziwne i niecodzienne to uczucie.

Ja się cieszę i korzystam, bynajmniej niczego nie nadrabiam w zaległościach domowych..  haha.. tylko relaks i komputer, bo tego mi brakowało! 🙂

Ony przed chwilą wkroczył do pokoju i twierdzi, że jest za cicho i muszę jechać po dzieci... haha.. a rano marudził, jęczał, że się wyprowadza, bo za głośno i że nie będzie w domu kategorycznie nic robił dopóki się z domu nie wyprowadzą, bo co chwilę coś psują albo niszczą 😉

Ciekawe czy w nocy będzie jazda po Józka czy da radę chłopak pierwszą noc poza domem. Marcelina już dawno z wielką przyjemnością śpi poza domem 🙂

zacisze domowe

6 thoughts on “dzieci nie ma

  1. Agnieszka

    Ale fajnie! 🙂 Hmmm.... muszę Szymka do dziadków wysłać, dawno już u nich nie nocował hehe... 😛 No a Marysia narazie kurczowo trzyma się mamy. Powoli odstawiamy się od piersi i marzę, aby jeszcze poczekać i na wiosnę oddać obydwoje tym razem na nocowanko do dziadków a wtedy z Krzysiem na weekend wyjedziemy i wszyscy będą musieli z sobą wytrzymać. Taki cwany plan haha... 😀

    Odpowiedz
  2. Basja

    spoko, Józek już wrócił na noc do domu 😉
    Ja mam wrażenie że nieustannie karmię albo prawie już karmię haha
    Taki czas mamy i trzeba z niego korzystać póki jest, bo za szybko mija 🙂

    Odpowiedz
  3. tygrysimy

    Rodzice długo mieli ze mną problem, jeśli chodzi o nocleg poza domem, nawet u kochanej babci. Rodzice za drzwi, a ja w płacz, a telefon nie był wtedy tak dostępny.
    Wierzę, że wakacje przynoszą Wam niezapomniane wrażenia.

    Odpowiedz
    1. Basja

      Józiu ma ten problem, ale go nie zmuszamy, wracamy po niego. Marcelina za to nadrabia za ich dwóch 😉
      Każdy jest inny i trzeba się dostosować, uszanować jego potrzeby i poczucie bezpieczeństwa.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz