Przeskocz do treści

dzieci nie ma

Dzieci były, dzieci nie ma 😉 Dzieci wyjechały, dwoje jednocześnie. Dziwne i niecodzienne to uczucie.

Ja się cieszę i korzystam, bynajmniej niczego nie nadrabiam w zaległościach domowych..  haha.. tylko relaks i komputer, bo tego mi brakowało! 🙂

Ony przed chwilą wkroczył do pokoju i twierdzi, że jest za cicho i muszę jechać po dzieci... haha.. a rano marudził, jęczał, że się wyprowadza, bo za głośno i że nie będzie w domu kategorycznie nic robił dopóki się z domu nie wyprowadzą, bo co chwilę coś psują albo niszczą 😉

Ciekawe czy w nocy będzie jazda po Józka czy da radę chłopak pierwszą noc poza domem. Marcelina już dawno z wielką przyjemnością śpi poza domem 🙂

zacisze domowe

4 thoughts on “dzieci nie ma

  1. Agnieszka

    Ale fajnie! 🙂 Hmmm.... muszę Szymka do dziadków wysłać, dawno już u nich nie nocował hehe... 😛 No a Marysia narazie kurczowo trzyma się mamy. Powoli odstawiamy się od piersi i marzę, aby jeszcze poczekać i na wiosnę oddać obydwoje tym razem na nocowanko do dziadków a wtedy z Krzysiem na weekend wyjedziemy i wszyscy będą musieli z sobą wytrzymać. Taki cwany plan haha... 😀

    Odpowiedz
  2. Basja

    spoko, Józek już wrócił na noc do domu 😉
    Ja mam wrażenie że nieustannie karmię albo prawie już karmię haha
    Taki czas mamy i trzeba z niego korzystać póki jest, bo za szybko mija 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz