Przeskocz do treści

akcja przedporodowa

Miesiąc mi został do porodu. Akcja przedporodowa wreszcie (albo i nie wreszcie) się zaczęła czyli sprzątanie ruszyło, rzeczy noworodkowe wyjęte z kartonu i powoli się piorą, przestawiam meble, nawet niektóre maluję i robię listę czego mi jeszcze brak. Najzabawniejsze, że większość na liście nie ma bezpośrednio NIC wspólnego z Antkiem 🙂

Cieszę się z tego czasu, chyba na niego podświadomie oczekiwałam. Jestem człowiekiem czynu, więc ograniczenia stanem błogosławionym, trochę mnie męczyły 😉 Aczkolwiek dostrzegam pozytywne aspekty mych ograniczeń, tylko czasem trudno je w pierwszym odruchu zaakceptować. A bieg codzienności czasem tego nie ułatwia. Pracuję jednak nad tym i chyba w tej ciąży najbardziej z tego korzystam 😉 Niemniej moja, osobista "akcja przedporodowa" mnie cieszy, bo dzięki niej mam uporządkowane  i uregulowane pewne zaległości domowe i okołodomowe.

Lato powoli przechodzi w jesień...

Książki od około miesiąca leżą i się ze mnie śmieją, ale mam wrażenie, że czytanie przekracza to moje możliwości intelektualne 😉 Chyba poczekam na rozwiązanie, a tym czasem nadrabiam słuchanie zaległych podcastów "Więcej niż edukacja" i serdecznie je polecam. Założyłam nawet dla siebie zeszyt i robię notatki, spisuję pomysły czy ciekawe pytania do rozważenia. To pozwala mi na poukładanie wielu spraw w głowie i sercu, uzmysłowienie co jest dla mnie i dla naszej rodziny ważne, potrzebne.

bociany 😉

Przybraliśmy chyba metodę drobnych kroków i powoli wchodzimy świadomie w edukację domową. Marcelina nie idzie od września do przedszkola. Za to zapisałam ją na gimnastykę lub akrobatykę, w zależności do której grupy się zakwalifikuje. Cieszy się bardzo i robi jeszcze więcej fikołków niż zazwyczaj 😉

Na tym etapie edukacyjnie fajnie nam się sprawdza od jakiegoś czasu pudełko, które zrobiłyśmy razem, a do którego zawartość czyli rożne zadania jej wieczorem na rano wkładam. Lubi je bardzo, sama się dopomina, dość często asystuje jej w tym Józek i to zmusza mnie to tworzenia dla niego uproszczonych wersji zadań by jej nie przeszkadzał. Nie zajmuje im to zbyt dużo czasu, bo większość i tak spędzają na podwórku. Wyglądają przy tym jak dzieci górnika i wieczorem trzeba ich odmaczać 😉 Aktualnie mają fazę na krzaki i zakładanie baz, tudzież tropienie robali 😉

taplu - taplu...

Bardzo lubię patrzeć jak razem spędzają czas, jak powoli buduje się pomiędzy nimi komitywa i uwierzcie, że czasem trudno mi utrzymać powagę jak szepczą między sobą i próbują coś ukryć przede mną :-)) Świetny jest ten czas dla nas ogromnie! Wdzięczna jestem Bogu, że nam go daje w takiej obfitości i nieustannie jestem tym zaskoczona. Każdym dniem.

Józek - lato 2018

Marcelina - lato 2018

Co nie zmienia faktu, że czasem mam ochotę wysłać ich w kosmos, zwłaszcza jak się leją i drą 😉 Józek ostatnio dobrze gryzie, a Marcelina teatralnie wrzeszczy 😉 Ciekawe jak to przeżyje Antoś 😉

10 thoughts on “akcja przedporodowa

  1. Promyczek

    U nas tez rekoczyny ostatnio,darcie sie to norma. Tak jak sie kochaja przytulaja caluja tak sie kłócą.
    Marcelina ile ma lat 5? Bo nie pamietam kurcze.
    Podziwiam z ED . Nie dalabym chyba rady.

    Odpowiedz
    1. Basja

      Tak, jest pół roku młodsza od Twego Starszego.
      Na tym etapie ed to raczej nauka wielu oczywistych dla nas rzeczy, zabawa - myślę, że na ścisłą nauke przyjdzie czas po nabyciu podstawowych umiejętności. No i dla mnie jednym z glównych celów jest rozbudzenie ciekawości do świata. Zobaczymy jak nam pójdzie 🙂

      Odpowiedz
  2. Agnieszka

    Chyba nie znam osoby, która by równie dobrze ogarniała rzeczywistość tak jak Ty. Podziwiam każdego kto decyduje się na domową edukacje. Największym plusem domu jest nie ta mieszkalna przestrzeń jaką daje tylko to co poza nim, czyli podwórko. Pod tym względem szkoda mi tego, że nie mamy takiego domu. Coraz bardziej myślę o działce w pobliżu naszego mieszkania.

    Odpowiedz
    1. Basja

      Ogarniam, ale wciąż mam wątpliwości czy dobrze 😉 Każdy musi odkryć swój model 😉
      Działka to też fajne rozwiązanie, mnie w tym wypadku przerażało doczyszczenie dzieci przed powrotem do domu 😀
      Św. Józef jest świetny od domu, w każdym razie my polecamy 😉

      Odpowiedz
  3. Polluska

    ale Ci ta Marcelka dorośleje i pięknieje. Będzie śliczną dziewczyną ! szok.

    Fajnie się razem bawią. Zasługa małej różnicy wieku. Ja żałuję, że moja siostra 5 lat młodsza ode mnie bo prawdziwą komitywę zbudowałyśmy dopiero jak ona skończyła 20 lat. Wcześniej kompletnie nie miałyśmy wspólnych tematów ani zajęć.

    Odpowiedz
    1. Basja

      Małej róznicy wieku + braku bajek + braku przedszkola = skazani są na siebie 😉

      Ja też ze swym rodzeństwem nabrałam kontaktu powyżej 20, ale u mnie była jeszcze większa różnica wieku, ale za to mam też kontakt z ich dziećmi, więc jakby mam większe rodzeństwo 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz