Przeskocz do treści

lubię…

Lubię naszą codzienność, nasze bycie razem, wspólne sprzątanie, spacerowanie, gotowanie czy czytanie książek. Jest tak wiele drobnych, dobrych gestów, spraw, rozmów, uśmiechów, przytulania, które mnie wzruszają, budzą mą wdzięczność i radość. Tak bardzo się nimi cieszę, że mogę tego doświadczać, że jestem w domu z dziećmi. Lubię to nasze życie!

Wczoraj sobie uświadomiłam, że jest to w zasięgu każdego z nas. Trzeba tylko łapać te drobiazgi i chwile, bo one są najważniejsze, budują nasze poczucie szczęścia i rodzinę. Tylko z tym łapaniem i dostrzeganiem dobra jest najtrudniej.

U sąsiada zawsze to lepiej wygląda 😉

Czasem sama mam zazdrość "sąsiedzką", bo wydaje mi się, że u innych ciszej, spokojniej, ładniej i bardziej wszystko uporządkowane. Na szczęście szybko mi mija, bo życie mnie pochłania na własnym podwórku 😉 Za tą łaskę/umiejętność też jestem wdzięczna, bo koncentruję się na tym co jest naprawdę dla mnie ważne.

Co jakiś czas mam wątpliwości większe lub mniejsze, że powinnam inaczej żyć. Zazwyczaj jest tak, że to inni burzą mój spokój swoimi uwagami czy dobrymi radami. W większości mam na to średnio - grubą skórę, bo wysłucham (no może trochę poprzeżywam) i żyję po swojemu. A żyję po swojemu wtedy gdy wiem jak chcę żyć, jak chcę by moje życie wyglądało - to nadaje mu kierunek i spokój. To też niedawno sobie uświadomiłam tak konkretnie.

Mam spokój ducha jak wiem co chcę, jak się przyznam sama przed sobą o czym naprawdę marzę i wydobędę to na powierzchnię (w tym mam czasem najtrudniej). Znowu zasiać we mnie wątpliwości i zabrać spokój łatwo gdy mam to nieuporządkowane i nade wszystko nieprzemyślane.

Tak więc mam czas porządkowy 😉 Lubię go!

2 thoughts on “lubię…

Dodaj komentarz