Przeskocz do treści

Napełnić się

Tego potrzebuję! Napełnić się, zatroszczyć o siebie! Pusta czy niepełna nie będę mogła nikomu niczego dać, bo sama mieć nie będę. Czuję się momentami mocno niepełna a może zmęczona, w każdym razie czuje potrzebę napełnić się odpoczynkiem, dobrem, pięknem 🙂

Bóg na modlitwie też mi pokazuje w Słowie Bożym, że mam się o siebie zatroszczyć. To jest dla mnie niesamowite jak Bóg odpowiada na moje pytania czy wątpliwości, nawet te nie wypowiadane głośno. Za każdym razem jestem zadziwiona 😉 Doświadczam też tego, że wierność w codziennym rozważaniu Pisma św. przynosi owoce, prostuje mnie i napełnia wdzięcznością. Najzabawniejsze, że dostrzegam to dopiero po czasie 🙂

Napełnić się

Czuje, że moje zasoby zwłaszcza fizyczne zmalały, a tak trudno mi się zmobilizować by je odbudować. Mam poczucie jakbym chodziła po omacku i obijała się o jakieś ściany czy ograniczenia, nie wiem które są prawdziwe a które tylko w mojej głowie. Śledztwo jednak trwa 😉 Odkryłam przy tej okazji, że moje nadmierne poczucie samodzielności, niezależności blokuje moją kobiecość.

To bardzo fajny i jednocześnie trudny dla mnie czas. Teraz. Z jednej strony widzę jak bardzo potrzebuję otulenia swego ciała ciepłem, łagodnością, dobrocią i spojrzenia na siebie, na swoją kobiecość z miłością... Z drugiej to trudne, bo to też stawanie w prawdzie o sobie, a to wymaga wysiłku, na który czasem myślę, że nie mam siły. Nic jednak wartościowego bez wysiłku nie ma 🙂

Bardzo przemówiła do mojego serca ostatnio Volha z Otulić mamę, że dopiero napełniona po brzegi kobieta może dać coś innym, a nawet dopiero z przepełnienia. Ma to sens! Jak mogę coś dać jak wcześniej tego nie mam?

Serdecznie polecam jej posłuchać albo poczytać! Volha zwołuje teraz wioskę kobiet czyli organizuje konferencję online "Kobieca wioska mocy" - zapiszcie się! 🙂

Wiem, że pewnie chaotycznie napisałam, ale mam nadzieję że kogoś zachęcę by też spróbował zastanowić się czy nie potrzebuje napełnić się 🙂

4 myśli na “Napełnić się

  1. Agnieszka

    Ne napisałaś chaotycznie, rozumiem i nawet mam podobne przeżycia, tylko jestem chyba jeszcze na bardzo wczesnym etapie .

    Odpowiedz
    1. Basja

      Czyli najważniejszy krok masz zrobiony - rozpoczęcie 🙂
      Dzięki Agnieszko za odzew, bo czasem chaotyczność (w moim odczuciu) myśli powoduje blokadę przed pisaniem, dzieleniem się :))

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: