Przeskocz do treści

Witam w marcu!

Witam w marcu! Przyroda budzi się do życia, ptaki śpiewają, żurawie krzyczą, kwiatki pierwsze wychodzą 😉 Nie wiem kiedy minął luty, a już prawie 10 marzec. Zadziwiające jak ten czas leci, wyszłam z wprawy pisarskiej i czuję kompletną pustkę w głowie. Mam poczucie, że wszystko takie prozaiczne, proste, oczywiste... choć z drugiej strony czuję, że właśnie te oczywiste i proste rzeczy mają ogromną wartość 🙂

Zatem z prostych i oczywistych rzeczy to codziennie ćwiczymy na wiolonczeli, trochę robimy różnych zadań, czytamy książki, spotykamy się z innymi, spacerujemy, zaczynamy prace ogrodowe, gotujemy, oni się bawią, chodzą po drzewach, karmimy kury....

Te wszystkie rzeczy budzą moja wdzięczność, że są moim udziałem. I traktuje to jako wielki prezent od Pana Boga.

O mnie

Wymyśliłam sobie w styczniu, że będę chodzić szybko spać tzn. do 22, bo to podobno pomaga obniżyć kortyzol. Przez półtora miesiąca prawie mi się udawało, ALE narobiło mi się duuużo zaległości w czytaniu i innych drobiazgach. Teoria miała być taka, że szybko idę spać i szybko wstaję - praktyka pokazuje jednak, że spać mogę szybko, ale wstać niekoniecznie. 😉 Niemniej Antoni dba o mnie i codziennie robi pobudki między 5.15 a 6.30 😀 Powoli jednak wracam do starego rytmu, bo zaległości czytelnicze i samotnicze coraz bardziej mi doskwierają.

Skoro już o mnie piszę, to dodam, że wzmacniam się prawie codziennie ćwiczeniami z Chodakowską 🙂 Idzie mi coraz lepiej i mam nadzieję, że wyrobię nawyk codziennego ruchu.

Poziom energii mi jednak jeszcze nie wzrósł i mam w ciągu dnia poczucie marazmu. Dociera do mnie nowo chyba przyczyna - zmęczenie i dbanie o swoje zasoby. Dostrzegam, że nie dbam o swój czas na myślenie, spisywanie myśli. Jak to ktoś powiedział nie stwarzam sobie przestrzeni do zadumy, a moim przypadku jest to niezbędne mi do życia, do odpoczynku.

Wielki Post

Wielki Post mamy w tym roku jakiś niezorganizowany, wprawdzie dużo rozmawiam o nim z dziećmi, śpiewamy pieśni wielkopostne, w piątki idziemy na Drogę Krzyżową, w niedziele na Gorzkie Żale, ale brakuje mi w tym czegoś.

Ten tydzień zapowiada nam się znakomicie, bo odwołali nam większość zajęć dodatkowych. Zatem może nam wyjdą jakieś wielkopostne działania.

Sama dla siebie trzymam reżim w codziennym rozważaniu Słowa Bożego i widzę tego owoce, że nie błąkam się po omacku, ale znajduje wskazówki i odpowiedzi na różne moje bolączki.

W zeszłym roku lepiej to wyglądało 😉

4 myśli na “Witam w marcu!

Leave a Reply

%d bloggers like this: