Przeskocz do treści

5

11. Blizny po ważce - Agnieszka Grzelak

To jest książka - mój hit pierwszego półrocza i była moją pierwszą książką Autorki po przeczytanym wcześniej "Mateczniku" [trochę TUTAJ o nim pisałam]. Jest zupełnie od niej inna. Zaskoczyła mnie i oczarowała! Trochę baśniowa, fantastyczna, ale ze świetnie różnie ukrytymi myślami, podtekstami.

W pewnym momencie poczułam się nią trochę zahipnotyzowana, nie dawała mi spokoju, wkradała się w moje myśli i jakby mówiła do mnie czytaj mnie czytaj. Nie wiem, może to te tytułowe ważki 😉 Najdziwniejsze jest to, że po jej skończeniu przypomina mi się co jakiś czas i odkrywam jej drugie dno, znaczenie scen, rzeczy czy sytuacji.

Bardzo polecam! Autorka, Agnieszka Grzelak, pięknie też maluje i dzieli się tym na blogu: Waterscolors and books

Znalezione obrazy dla zapytania Blizny po ważce - Agnieszka Grzelak

12. Chata Magoda. Ucieczka na wieś. - Jagoda Miłoszewicz

Jagoda Miłoszewicz jest autorką bloga Chata Magoda, który swego czasu dość często czytałam. Wprawdzie nie był na mojej top - liście blogów koniecznych do odwiedzenia, ale zaglądałam w wolnej chwili.

Książka okazała się dla mnie rozczarowaniem. Z pięknymi zdjęciami, ale rozczarowaniem.

Jest na zdjęciach sielsko - anielsko i jest to wielkim plusem tej książki. Treść jednak mnie nie przekonała, a wręcz zniechęciła. Autorka chyba chciała być za bardzo ekspertem w zbyt wielu sprawach, a przynajmniej odpowiedzieć na pytania tam gdzie raczej wiedze ma małą. Poza tym nie podoba mi się też w niektórych miejscach wystawianie ocen mieszkańcom wsi i ogólnie życia wiejskiego. I to zaledwie po ok. 10 latach mieszkania na niej.

Chyba bardziej oczekiwałam po niej po prostu ich opowieści o ucieczce na wieś, z ich przygodami, sytuacjami zwrotnymi, bo pewnie było tego mnóstwo. A to okazał się taki a'la poradnik.

Nie wiem, być może patrzę przez pryzmat własnej perspektywy, życia od urodzenia na wsi z przerwą kilkuletnią na miasto.

Znalezione obrazy dla zapytania Chata Magoda - Jagoda Miłoszewicz

13. Przy stole. Pięknie. Smacznie. Z miłością. Dla bliskich. - Joanna Marciniak - Wróblewska

Joanna Marciniak - Wróblewska jest autorką bloga Green Canoe, który jakiś czas temu przekształcił się w portal o takim samym tytule. Po przekształceniu mnie przygniótł ilością podawanych informacji i rzadko go odwiedzam, choć Asię nadal lubię i czasem podglądam na Instagramie 🙂

Dużo takiej Asiowej treści: myśli, spostrzeżeń, rad - to taki czółnowy zebrany w całość podręcznik podstaw domowych i życiowych.

Z bardzo wieloma rzeczami się zgadzam. Przy czytaniu uświadomiłam sobie, że wiele domowych, rodzinnych i okołodomowych spraw mam już przepracowanych i ułożonych, więc są dla mnie oczywistością. Dla kogoś jednak może być niezłą inspiracją i impulsem do zmian, do ulepszenia i upiększenia swego domu czy siebie. Po prostu, żeby piękniej żyć w pięknym otoczeniu.

Moja końcową refleksję miałam taką, że wszystko wymaga czasu, dotarcie do pewnego standardu życia też. I Asia tego nie kryje, nie lukruje, ale zachęca by się starać bo warto. Pewnie ta refleksja też wynikła z tego, że czasem chciałabym na siłę pewne sprawy w naszym domu i sobie przyspieszyć, a  tak się nie da 🙂

 

Podobny obraz

6

9. Pożoga -  Zofia Kossak - Szczucka

Autorkę znałam z kilku artykułów, które o niej wcześniej przeczytałam. Dość przypadkowo nabyłam kilka jej używanych książek i tak nie mogłam się za nie zabrać. Dziś żałuję, bo naprawdę warto ją przeczytać.

Pożoga to pierwsza książka napisana przez Z. Kossak - Szczucką. Jest o losach Polaków na Kresach Wschodnich w latach 1917 - 1919, o pożodze jaką zgotowali Polakom żydzi, chłopi ruscy, bolszewicy, petlurczycy. Autorka opisuje ze swej perspektywy wydarzenia, w których brała udział lub których była świadkiem.

Napisana jest przepięknym, obrazowym językiem. Czyta się świetnie pomimo podjętego trudnego tematu, bez zbędnego epatowania drastycznymi obrazami, z zadziwiającą celnością oceny sytuacji czy osób. Mam dużo przemyśleń po niej.

Gdybym mogła to bym powiedziała, że lektura obowiązkowa!

Pożoga - Kossak - Szczucka

 

10. Świadectwo w rozmowie z Gian Franco Svidercoschim - Kard. Stanisław Dziwisz

Książka reklamuje się jako poruszające wspomnienia Kard. Dziwisza o Janie Pawle II, przy którym był prawie czterdzieści lat. Mnie jakoś nie pociągnęła, nie poruszyła, choć ułożyła pewne wiadomości w całość. I nie znalazłam tych poruszających wspomnień poza wspomnieniem z odejściem Papieża do domu Ojca.

Chyba najbardziej sztuczną częścią książki były wypowiedzi G.F. Svidercoschin'a. Rozumiem trochę ich cel, ale ich forma była dla mnie trudna do przyjęcia.

Świadectwo - Dziwisz

10

Korci mnie ten temat już od jakiegoś czasu, by napisać i zapytać Was jaką czasopisma czytacie. Prasa. Czyta ktoś jeszcze papierowe wydania? U nas w domu trochę tego jest. Osobiście bardzo lubię, internetowe wydania do mnie stety - niestety nie przemawiają.
Zapiszę tytuły trochę dla pamięci, bo pewnie miło będzie wrócić za kilka lat i przypomnieć sobie co się czytało.
  • List do Pani- pismo dla kobiet, z dużą ilością ciekawych i treściwych artykułów -mój ulubiony od wielu lat i mam wszystkie egzemplarze 😉 b_240_0_16777215_00_images_numery_12_01_2017_2018_ok.png
  • Niedziela - tygodnik katolicki, żeby wiedzieć co w kościele i świecie się dzieje;
  • Rycerz Niepokalanej-  pismo formacyjne z ciekawymi artykułami, choć stare wydania kochałam bardziej;
  • Gardener's World [edycja polska] - ogród moją pasją jest i trzeba podpatrywać dobrych ogrodników 🙂 Znalezione obrazy dla zapytania gardeners world
  • Nasz Dziennik - dużo dobrych artykułów, choć nie zawsze.

Nieregularnie, czasem nawet bardzo:

  • Weranda Country
  • Sielskie Życie
  • Mój piękny ogród

Dzieci:

  • Anioł Stróż - zawsze miesięcznik zawiera dodatkowo płytę cd z nagranymi piosenkami i audycjami zgodnymi z tematem wydania. Audycje są cudne, a treści akurat tyle co dla dzieci trzeba. Marcelina dopiero zaczyna drugi miesiąc z nim przygodę. 
  • Mały Rycerzyk Niepokalanej też od zeszłego roku prenumerujemy i tez dopiero powoli do niego dorasta.

Chyba o czymś zapomniałam, ale nie umiem sobie przypomnieć tytułu.
Chętnie też może usłyszę o nowych gazetach, polecicie coś? Choć nie wiem czy nasz budżet coś więcej udźwignie 😉

8. Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy
- Jean Charles Nault

Ta książka mnie zaskoczyła od samego wstępu, bo po przeczytaniu początku pomyślałam: jak dobrze, że trafiła w moje ręce! Tytuł mnie raczej nie zachęcał, ponieważ rzadko czytam książki o demonach, a poza tym trochę obawiałam się, że będzie zbyt naukowa. Książka okazała się jednak napisana prostym i przystępnym językiem, co nie znaczy, że da się ja czytać szybko. Zbyt wiele jest treści, które człowiek musi wewnętrznie sobie uzmysłowić, musi się zastanowić nad sobą.

Acedia. Dla mnie to pojęcie było obce - myślę, że mało kto zna to słowo i co za nim się kryje. Wydaje się nie funkcjonować w dzisiejszych czasach, ale okazuje to się złudzeniem i świetnym zagraniem złego ducha, który może sobie z większą mocą hulać, bo większość nawet nie wie że jest. A ta podstępna choroba duszy zbiera ogromne żniwo, także w dzisiejszych czasach, w każdym wieku i miejscu.

Autor za Ojcem Pustyni, Ewagriuszem z Pontu, podaje, że acedia to brak żywotności duszy. Przejawia się min. niestałością, znużeniem, niechęcią do pracy fizycznej, minimalizowaniem swoich obowiązków i modlitwy, nadmierna gadatliwość, ciekawość, nadaktywność.

Czy pamiętamy o tym, że człowiek został stworzony po to by być szczęśliwym? Bóg tego dla nas chce - szczęścia, miłości, nadziei, radości, a acedia nam chce to odebrać. Chce nam odebrać ten właściwy kierunek - na Boga, na życie wieczne. Acedia chce nas wyrwać z naszej codzienności, z naszego tu i teraz, sprawia, że błądzimy w przyszłości albo przeszłości. Dotyka przede wszystkim naszej relacji z Bogiem, ze światem.

Czy wiemy, znamy radość płynącą z miłości? Przyjaźń z Bogiem właśnie taką jest radością. Acedia działa tak, że odziera nas z tej radości, wdziera się smutek z powodu tego co powinno być naszą największą radością - udział z życiu Boga. To powoduje bezwład, który nie pozwala działać, a sercem ludzkiego działania jest miłość. Acedia jest zatem "grzechem przeciwko miłości, gdy niszczy lub paraliżuje działanie, gdyż dotyka wtedy najgłębszego motoru działania, czyli miłości, udziału w Duchu Świętym."

"Acedia stanowi więc zasadniczą przeszkodę w przyjęciu darmowego daru Boga i w urzeczywistnieniu Bożego zamysłu w Jezusie Chrystusie. Natomiast spotkanie z Chrystusem prowadzi do przyjaźni, która uwalnia nas od zamknięcia w sobie. Duch Święty sprawia, że Chrystus jest współczesny każdemu człowiekowi i czyni każdego z nas drugim Chrystusem. Czyni z naszego działania uprzywilejowane miejsce spotkania z Panem i budowania naszej prawdziwej, głębokiej istoty."

"Trzeba umieć żyć intensywnie chwilą obecną, wiedząc, że jest ona okazją do spotkania z Panem. Uciekać przed przeciętnością (...), to odrzucać kompromis i wybierać świętość."

Autor przedstawia też lekarstwa na acedię: łzy, modlitwa i praca, metoda sporu z myślami, medytację nad śmiercią, wytrwałość, a które można podsumować: radosna wytrwałość.

"Kościół jest Ciałem Chrystusa, a więc właściwym miejscem działania chrześcijanina, tego działania, które rozwija się w czasie i w przestrzeni, pod kierunkiem Ducha Świętego."

"Jesteśmy powołani do cudownego dzieła: aby na naszą słabą miarę - poprzez możliwe doskonałe postępowanie - móc w pełni się realizować w Chrystusie. To wymaga wielkoduszności, wielkości ducha."

Po przeczytaniu tej książki wręcz uważam, że powinien ją przeczytać każdy katolik.

Pewnie dziś za dużo napisałam, ale książka ciągle żyje we mnie i nie mogłam się zdecydować co ważniejsze 🙂

"Czyż my wszyscy nie lękamy się w pewien sposób, że jeśli pozwolimy Chrystusowi w pełni wejść do naszego wnętrza, jeśli całkowicie otworzymy się na Niego - to On może nam zabrać jakąś część naszego życia? (...) Nie! Kto pozwala wejść Chrystusowi, nie traci niczego, niczego - absolutnie niczego z tych rzeczy, dzięki którym życie jest wolne, piękne i wielkie. Nie! - tylko dzięki tej przyjaźni otwierają się na oścież bramy życia."

Znalezione obrazy dla zapytania demon południa. acedia - podstępna choroba duszy