Przeskocz do treści

Obiecałam kiedyś napisać refleksję o kursie Dariusza Zalewskiego "Mocarz zmiany", który wykupiłam jakiś czas temu. Kurs można zrealizować we własnym tempie, bo otrzymuje się go do pobrania. Składa się z nagrań mp3, prezentacji, ebooka i zadań do wykonania. W końcu go zrealizowałam. Według autora ten domowy program przeznaczony jest głównie dla dzieci w wieku 6 -12 lat, ale można zacząć szybciej i skończyć później - zależy od dziecka. Pierwszy raz korzystałam z takiej formy kursu i podoba mi się 🙂

Znalezione obrazy dla zapytania mocarz zmiany dariusz zalewski

Klasycznemu wychowaniu, w duchu katolickim, sympatyzuję od dawna. Uważam, że jest najpełniejszy dla rozwoju człowieka, bo kształtuje charakter człowieka poprzez cnoty moralne. Nie jest to zatem całkiem dla mnie obcy temat. Polecam Wam bardzo serdecznie stronę o edukacji klasycznej, często z niej korzystam, zawiera wiele wartościowych artykułów o wychowaniu, samowychowaniu, edukacji itd. I polecam ją nie tylko rodzicom, choć do nich jest głównie skierowana, ale każdemu, bo przecież proces samowychowania trwa u każdego.

Kurs mnie zainteresował, bo pomyślałam o uporządkowaniu wiadomości już zdobytych i przełożeniu ich na praktykę. Tak, wiem, praktykę w pełni realizuję na dzieciach, a czasem na mężu lub sobie, ponieważ brakuje nam pewnych pożądanych cech czy umiejętności 😉
Kurs kładzie nacisk na kształtowanie i rozwijanie konkretnych umiejętności u dziecka. Ogromną zaletą kursu jest konkretność, zwraca uwagę nad czym i jak pracować.

Podczas kursu uświadomiłam sobie jak wiele elementów wychowania klasycznego w naszym wychowaniu wprowadzała moja Mama. Tym większą czuję wobec niej i Taty wdzięczność. Wiele też zyskałam dla siebie, bo zrozumiałam nad czym powinnam w pierwszej kolejności pracować.

Czy kurs spełnił swe zadanie? O tym możemy porozmawiać co najmniej za kilka lat, gdy moje dzieci będą starsze i będą widoczne efekty 😉 Oby były, bo wszak naszym celem jest wychować nasze dzieci ludzi szlachetnych 🙂

10

Trwa miesiąc różańcowy, w tym roku wyjątkowy, ponieważ obchodzimy 100 - lecie objawień maryjnych w Fatimie.  Staram się wykonać zadanie z Fatimy o pięciu pierwszych sobotach miesiąca i mam nadzieję na kontynuację w trybie ciągłym. Ponadto jak pewnie wiecie 07 października 2017 roku, w dzień Matki Bożej Różańcowej i pierwszą sobotę miesiąca jednocześnie, odbył się Różaniec do granic.My wzięliśmy udział w domu, bo obowiązki uniemożliwiły nam udział osobisty. Czasem żałuję, że nie stanęliśmy na głowie i nie pojechaliśmy. Mnie osobiście bardzo wzruszają takie sytuacje, bo uświadamiają mi moc modlitwy różańcowej i że jest wielu, którzy chcą się modlić.

10 tips to help you PRAY (not just Say) the Rosary- I need to read this one!

Chodzimy w różnych konfiguracjach osobowych na modlitwę różańcową do kościoła, czasem wszyscy, czasem solo albo w duecie czy tercecie 😉 Dla mnie osobiście ważny jest podejmowany wysiłek wyjścia z domu i pójścia do kościoła, dzieci tez tego uczę. Mam wrażenie, że zbyt często takie drobiazgi odpuszczamy.

Jak skończymy z Marcysią to pokażę jaki robimy lapbook z tajemnicami różańcowymi. Nie spodziewałam się, że to taka fajna sprawa, bo to nasz pierwszy lapbook. Zadziwia mnie ile dziecko z tego zapamiętuje i jak to przeżywa.

Madonna del rosario, Pompei (Napoli).

Skoro taki wpis różańcowy jest to napiszę jeszcze o Nowennie Pompejańskiej, którą odmawiam już któryś raz z kolei. Czasem nie udaje mi się i odpuszczam, ale w większości razy kiedy zaczynam to trwam do końca. Dla tych co nie wiedzą - odmawia się przez 54 dni przynajmniej 3 części różańca [radosną, bolesną, chwalebną], przez 27 dni część błagalną i kolejne 27 dni dziękczynną. TU można poczytać więcej o nowennie.

Bardzo zachęcam do odmawiania tej nowenny, bo przynosi duże owoce. Ze spraw  największych wymodliłam Marcysię, uzdrowienie z depresji, zmianę pracy, ALE i tak najważniejsze jest to, że zmieniam się ja. Moje serce się zmienia, staje się łagodniejsze, cierpliwsze. To taka wartość dodana: modlisz się w czyjejś intencji, a oprócz tego dostajesz bonus 🙂

Modli się ktoś z Was nowenną pompejańska?

10

Cóż powiedzieć, nie za bardzo umiem przedstawiać swoje wnętrza, a przynajmniej czuję duuużą nieśmiałość 😉 Dziś pokażę zagłówek, który zrobiłam chyba tydzień czy dwa temu. Już wiem, że go przemaluję albo obiję gąbką i materiałem - nie mogę się zdecydować. Z przemalowaniem chyba będzie korzystniej zwłaszcza, że tym samym kolorem potraktuję półki w dołączonej łazience i kilka innych wykończeń, by była większa spójność.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale nadal jest zepsuta ostrość w aparacie i nie zawsze ręczna mi wychodzi 😉

łóżko bez zagłówka

I Ksawery u nas był 3 dni bez prądu, 5 bez komórki, sąsiedzi częściowo bez dachu, drzew sporo połamanych... momentami bardzo romantycznie było, mogłam się wykazać świecącymi świecami 😉

4

Dziś 20 dzień diety Dąbrowskiej czyli jutro półmetek. 13 kilogramów mniej, chęci życiowych nadal dużo, za jajkami i gołąbkami tęsknię najbardziej 😉
W ramach pociechy zrobiłam sobie gołąbki warzywne i całkiem znośne wyszły, a nawet mąż się z nimi zaprzyjaźnił 😉

Dzień porządkowy zarządziłam od rana, okna umyłam, kwiaty domowe zaprosiłam z tarasu do domu i zrobiłam zagłówek z palet do naszej sypialni! Wyszlifowałam palety, wyczyściłam, ustawiłam i .... nie mogę się zdecydować czy je tak zostawić czy obić materiałem 🙂

I wyprodukowaliśmy armię ślimakową. "Mamusiu tylko zróbmy duuużo tych ślimaków" 😉 Józek wolał plastelinowe kamyki robić i demontaż 😉

Mama rybki na koniec zrobiła 😉