Przeskocz do treści

1

że też same notki nie chcą się same pisać.. ehh.. w piątek miałam nieodparte wrażenie, że jest środa i nijak nie mogłam zaskoczyc, że to koniec tygodnia:-D to więc była szalenie miła niespodzianka... ale to już chyba koniec z niespodziankami, bo koleżnka pokojowa poszła na dwutygodniowy urlop i ciężkie czasy nastanąlimo  a w pracy jaki interesujący Francuz zaczął przychodzić ... młody i przystojny  że hoho... oko jest jest na czym zawiesić i koleżanki mi zazdroszczą, że przychodzi do mnie:-D

Wreszcie wykańczam to  mieszkanie... koniec bliski.. tylko, że znów do szkoły jadę w sobotę:/ i nici z ciągu dalszego... ale jeszcze ze dwa weekendy i będzie KONIEC!!:-) a kafelki w kuchni na ścianie to wyszły super!! kurczę muszę zrobic zdjęcia...

poszukje torebki - pilnie - tylko jak na złość żadna mi się nie podoba a jak już to cena kosmiczna...

dobra kończę postaram się jeszcze zamieścić jedna zaległą notkę...
aaa i wreszcie wiosna przyszła:-D buszuję już w ogródku i bardzo mi z tym dobrze.. tylko coś mało czasu na niego:/

radosnego tygodnia...

1

spokojnie, spokojnie  karteczki jeszcze mnie nie zawaliły 🙂 ... na razie do czerwca mam "przeniesione" do Worda i wydrukowane... naprawde świetnie sie to czyta,  komentarze tez sobie drukuję, ale nie w stylu "super blog, wpadnij do mnie":-D
dziś juz sobie zrobiłam listę spraw do ząłatwienia w tym tygodniu, bo cały czas odkładam, przekładam, a jak spisałam to się nie wywinę;-) byłam teraz na zajęciach i chyba starość mnie ogarnia, bo męczą mnie takie długie jazdy pociągiem... hehe .. ale nie narzekam, bo zajęcia są warte tego trudu:-] marze dziś tylko by jak najszybciej umknąć z pracy, zjeśc obiadek i odespać co nieco.. plan dobry tylko ciekawe co z niego wyjdzie0:-) 
może wieczorem uda mi się napisać notkę, a w zasadzie przepisać myśli spisane w pociągu...
 słonecznego i radosnego przedwiosennego popołudnia

1

śladem Agnieszki rozpoczełam porządkowanie mojego bloga, łącznie z drukowaniem:-D tak myślę że nie wszytsko tylko najciekawsze wątki..
wczoraj przeczytałam książkę "Studnia życzeń" Katarzyny Leżeńskiej, bardzo mnie wciągnęla by nie powiedzieć wessała, jestem nią zachwycona.. a o samej autroce nigdy nie słyszałam, ale jestem oczarowama jej stylem pisania....
chyba łapie mnie grypka jelitowa na dodatek.. a tu do Torunia trzeba jechać... uuuu..  remoncik wreszcie ma się ku końcowi... nigdy nie myslałam że można tak długo remontować 26m2.. no cóż bez komentarza..

słonecznego dzionka:-D

1

no to moja kolej... zostałam klepnięta nawet podwójnie:-D
1. Jak miałam trzy latka wsiadłam na rowerek, nikomu nic nie mówiąc i pojechałam nad rzeczkę się pochlaptać w wodzie. Efekt był taki, że pół mojej wsi szukało Basi na syrenach alarmowych, a jakby nigdy nic wrócilam do domku.
2. Jestem wierną fanka gry Crazy Frog.. uwielbiam grać w tą grę, a jak słyszę muzykę to po prostu podskakuję hehe.. i w ogóle wszyscy się ze mnie śmieją, podobno mam ogniki w oczach na jej widok:-D
3. Przez cała podstawówkę i szkołę średnią byłam zakochana w M. Zawsze myślałam, że była to miłość nieodwzajemniona, tylko z mojej strony. Przypadkiem miesiąc temu dowiedzialam się, że on tez był cały czas we mnie zakochany.... jakoś dziwnie mi się zrobiło jak to usłyszałam.
4.  W dzieciństwie bawiliśmy się z siostrzeńcami w Żółwie Ninja..ja byłam Donatello... mieliśmy legitymacje, swoją bazę na drzewie, pisanie tajnych listów...  i w ogóle to było tajna grupa do zadań specjalnychlimo
5. Kilka lat temu poznałam w internecie i zakochalam się na zabój w facecie z wzajemnością (?), którego nigdy nie spotkałam. Przerwanie tej znajomości przypłaciłam prawie depresją.

 

a ja wywołuje do tablicy: