Przeskocz do treści

14

Naszły mnie chęci na czytanie o wyprawkach, karmieniu piersią, chustowaniu... zatem czytam i gromadzę wiedzę, a jak dziś zobaczyłam filmik "Warto karmić piersią" to się zastanawiałam czy ja będę umieć, ale pocieszam się myślą, że przecież każda mama prawie potrafi, więc mam szanse 😉
Młody mnie kopie coraz wyraźniej i mocniej. Ony ostatnio cały ranek leżał mi na brzuchu i nasłuchiwał, ale mówi, że nic nie usłyszał ani poczuł, więc musi poczekać 😉

Uporządkowałam WSZYSTKIE zdjęcia, które były zgromadzone w naszym domu. Jestem mega z tego zadowolona. I mam jeszcze jedną BARDZO DOBRĄ wiadomość - odzyskał mi kolega Onego wszystkie zdjęcia i dokumenty z dysku. Okazało się, że to wirus niszczył po kolei wszystkie partycje. I dysk też będzie dobry 🙂
Zatem pozostaje mi tylko wywołanie tych odzyskanych zdjęć z 2012 roku i będzie sprawa załatwiona 😉

Niestety wyjęłam ostatnie maliny z zamrażarki.. pyszne! :-)
Niestety wyjęłam ostatnie maliny z zamrażarki.. pyszne! 🙂

Poza tym chcemy stworzyć taką naszą tradycję domową, aby co roku w święto Świętej Rodziny wybierać patrona na rok kolejny, któremu chcemy się w sposób szczególny polecać, którego chcemy poznawać. Już rok temu przymierzałam się ja do wprowadzenia owego pomysłu, ale nie przekonałam wtedy do tego Onego i trochę to umarło śmiercią naturalną.
W tym roku obraliśmy dla naszej rodziny za patronów małżeństwo bł. Zelii i Ludwika Martin, rodziców św. Tereski od Dzieciątka Jezus, z którymi zaprzyjaźniamy się oraz poznajemy. Teraz zaznajamiamy się z ich życiorysami, zaczytujemy w Korespondencji Rodzinnej i obmyślamy co w związku z tym dalej jeszcze zaplanować. Może fajnie by było zorganizować sobie własną pielgrzymkę, no jeszcze coś wymyślimy. Początki są najtrudniejsze 🙂

Rodzina Martin