Przeskocz do treści

Pierwszy tydzień Adwentu rozpoczęty, nawet z przytupem, bo z gośćmi przez dwa dni 😉 Pierwsze zadania wykonane, drzewko Jessego stoi, pierwsze symbole wiszą, pieśni adwentowe w tle, plakat - stajenka jest na ścianie - zainteresowanie dzieci duuuże, aż zaskakujące. Dzieci nieustannie zadziwiają mnie swym zainteresowaniem życiem, tym co wokół nich się dzieje, czym żyjemy. Przez to utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze zrobiłam nie posyłając Marceliny do przedszkola - to świetny czas dla nas i edukacja domowa jeszcze bardziej mi się marzy. I jestem normalna, mam tez czasem ich dość 😉

drzewko Jessego 2017

Polecamy bardzo książkę "Wszyscy na Ciebie czekamy", jest wznowione teraz wydanie. Zawiera plakat, który należy uzupełniać przez okres Adwentu + historyjka na każdy dzień.

Dziś rozpoczęliśmy produkcję kartek i rysunków świątecznych. Zaczęliśmy trochę wcześniej, bo Marcelina - nasz główny wykonawca - ma różne moce przerobowe, raz maluje z zacięciem cały dzień, a raz lepiej jej zabrać kredki 😉 Stan na dziś: 6 namalowanych  i zaadresowanych kopert z życzeniami 🙂

Nie zdążyłam pochwalić się naszym tegorocznym wieńcem adwentowym. Jest prosty, zielony, z czterema świecami - trzy fioletowe i jedna różowa. Kto wie dlaczego różowa i w którą niedzielę się ją zapala? 😉

Wersja pierwsza

wieniec adwentowyWersja druga - różni się tym, że nabiłam duże gwoździe w wieniec i świeczki. Taki prosty sposób, a jakoś mi do tej pory umknął. Może komuś się przyda.

wieniec adwentowy

I dwa wianki przy okazji powstały 🙂

A z resztek zrobiłam dekoracje do sypialni!

I jeszcze Wam napiszę o nowej grze planszowej, która mnie zaintrygowała - "Jak to wtedy było?". Zabawa polega na tym, że opowiada się, wspomina w odpowiedzi na pytanie zadane w karcie, a następnie sprawdza się słuchających czy słuchali 😉
Mam nadzieję na dobrą, rodzinną zabawę zwłaszcza, że niedługo czeka nas kilka większych rodzinnych spotkań i święta 🙂

Gdyby ktoś był chętny to przy zakupie gry w serwisie moidziadkowie.pl, drugą grę otrzyma gratis. Wystarczy przy złożonym zamówieniu w polu KUPONY wpisać kod: 9SX66JXP. Promocja jest ważna do 15 grudnia.

Zdjęcie ze strony https://moidziadkowie.pl/pl/64-nowa-gra-jak-to-wtedy-bylo.html
Zdjęcie ze strony https://moidziadkowie.pl/pl/64-nowa-gra-jak-to-wtedy-bylo.html

2

Nasz tegoroczny plan "Adwent 2017" jest trochę inny od zeszłorocznego. Szukanie inspiracji oraz dostosowanie ich do naszych możliwości i potrzeb sprawiło mi mnóstwo radości. Oparłam się głównie na "Rytuale rodzinnym" Bpa Józefa Wysockiego, Pintereście, wpisach na forum wielodzietni.org i własnych wcześniejszych pomysłach.
  1. Drzewko Jessego - zaczniemy w pierwszą niedzielę Adwentu przynosząc dużą gałąź do domu i stawiając ją w przygotowanym miejscu. [TU można podejrzeć jak to wyglądało w zeszłym roku]. Od pierwszej niedzieli, każdego dnia, będziemy uzupełniać drzewko o poszczególne symbole, które są dobrze opisane TUTAJ. Symbole do malowania [symbole_do_drzewka_Jessego_2017] i opisy [Symbole_do_drzewka_Jessego] zebrane do pdf przeze mnie można pobrać klikając w te linki.
  2. Kalendarz adwentowy  - zadania dla dzieci. Chcę go połączyć z robieniem plakatu - szopki tzn. z ramach nagrody za wykonane zadanie dzieci otrzymają postacie czy jakiś element wyposażenia szopki. Zadania mamy takie:
    3.12. szukanie gałęzi do drzewka Jessego, nauka pieśni adwentowej
    4.12. dzień św. Barbary, przygotowanie plakatu – stajenki - pomalowanie tła
    5.12. nauka pieśni adwentowej [mam nadzieję nauczyć kilku],
    6.12. dzień św. Mikołaja – malowanki, opowiadanie napisane przez Kajkę
    7.12. czytanie „Świetlików Bożego Narodzenia”
    8.12. o święcie Niepokalanej
    9.12. nauka pieśni adwentowej, bajka o świętach
    10.12. film "Historia ukryta w czekoladzie"
    11.12. malowanie kartek świątecznych dla Babć i Dziadka
    12.12. NMP z Guadalupe
    13.12. dzień św. Łucji – pieczenie ciasteczek
    14.12. robienie stroików, zdobienie szyszek
    15.12. przygotowanie prezentu - ozdoby dla kogoś konkretnego
    16.12. przygotowanie szopki – miejsca, siana, pustego żłóbka
    17.12. o aniołach – malowanki, opowiadanie
    18.12. nauka kolędy
    19.12. przygotowanie miejsca dla Babci
    20.12. obejrzeć zdjęcia z poprzednich świąt
    21.12. pomodlić się za bliskich zmarłych
    22.12. czytanie historii biblijnych o Bożym Narodzeniu
    23.12. ubieranie choinki
    24.12. Wigilia, włożenie Pana Jezusa do żłóbka
  3. Zadania dla dorosłych - to ma nas bardziej zaktywizować, choć brakuje mi kilku to są już w większości spisane zadania np.: sms radości, krótka modlitwa w konkretnej intencji, liścik do drugiej osoby, wspólne śpiewanie pieśni adwentowych, uzupełnienie naszego zeszytu marzeń itd.
  4. My zamierzamy co wieczór czytać wspólnie "Rozmowy z Bogiem. Tom I: Adwent i Boże Narodzenie" ks. Fr. Carvajala. Są to medytacje na każdy dzień związane z czytaniami liturgicznymi. Są super, rozważałam je już kilka lat temu. Polecam bardzo!

Tradycyjnie będziemy starali się być na każdej Mszy św. roratniej, zwłaszcza, że u nas na wsi nie ma każdego dnia. Marcelina już się dopytuje o lampion, bo pamięta z zeszłego roku chodzenie na roraty z lampionem 🙂

Wieńcem się pochwalę jak go poczynimy 😉

Tak było w zeszłym roku - Drzewko Jessego
Tak wyglądało w zeszłym roku  Drzewko Jessego

10

Trwa miesiąc różańcowy, w tym roku wyjątkowy, ponieważ obchodzimy 100 - lecie objawień maryjnych w Fatimie.  Staram się wykonać zadanie z Fatimy o pięciu pierwszych sobotach miesiąca i mam nadzieję na kontynuację w trybie ciągłym. Ponadto jak pewnie wiecie 07 października 2017 roku, w dzień Matki Bożej Różańcowej i pierwszą sobotę miesiąca jednocześnie, odbył się Różaniec do granic.My wzięliśmy udział w domu, bo obowiązki uniemożliwiły nam udział osobisty. Czasem żałuję, że nie stanęliśmy na głowie i nie pojechaliśmy. Mnie osobiście bardzo wzruszają takie sytuacje, bo uświadamiają mi moc modlitwy różańcowej i że jest wielu, którzy chcą się modlić.

10 tips to help you PRAY (not just Say) the Rosary- I need to read this one!

Chodzimy w różnych konfiguracjach osobowych na modlitwę różańcową do kościoła, czasem wszyscy, czasem solo albo w duecie czy tercecie 😉 Dla mnie osobiście ważny jest podejmowany wysiłek wyjścia z domu i pójścia do kościoła, dzieci tez tego uczę. Mam wrażenie, że zbyt często takie drobiazgi odpuszczamy.

Jak skończymy z Marcysią to pokażę jaki robimy lapbook z tajemnicami różańcowymi. Nie spodziewałam się, że to taka fajna sprawa, bo to nasz pierwszy lapbook. Zadziwia mnie ile dziecko z tego zapamiętuje i jak to przeżywa.

Madonna del rosario, Pompei (Napoli).

Skoro taki wpis różańcowy jest to napiszę jeszcze o Nowennie Pompejańskiej, którą odmawiam już któryś raz z kolei. Czasem nie udaje mi się i odpuszczam, ale w większości razy kiedy zaczynam to trwam do końca. Dla tych co nie wiedzą - odmawia się przez 54 dni przynajmniej 3 części różańca [radosną, bolesną, chwalebną], przez 27 dni część błagalną i kolejne 27 dni dziękczynną. TU można poczytać więcej o nowennie.

Bardzo zachęcam do odmawiania tej nowenny, bo przynosi duże owoce. Ze spraw  największych wymodliłam Marcysię, uzdrowienie z depresji, zmianę pracy, ALE i tak najważniejsze jest to, że zmieniam się ja. Moje serce się zmienia, staje się łagodniejsze, cierpliwsze. To taka wartość dodana: modlisz się w czyjejś intencji, a oprócz tego dostajesz bonus 🙂

Modli się ktoś z Was nowenną pompejańska?

4

Dziś mamy święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Rano udekorowaliśmy z dziećmi nasz główny krzyż w domu, z Marceliną pogadankę miałam i zadziwia mnie, że już wiele rozumie i pamięta 🙂 Jak Filip wrócił z pracy to odprawiliśmy drogę krzyżową, rozważania fajne znalazłam przy sprzątaniu biblioteczki.
Wieczorem w kościele za to dała czadu z Józkiem do kompletu... myślałam, że ją zjem w całości 😉

Jesień czuć i widać, jaskółki dziś zbiórkę miały i odleciały. Ogród przygotowujemy powoli już do zimy, zawsze na jesieni mam z tym kłopot, bo już bym chętnie zamknęła się w domu pod kocykiem z książką i herbatą 😉

 

Po wstępnej tygodniowej przed-diecie, od wczoraj jestem na ścisłej diecie dr Dąbrowskiej. Generalnie ją zaczęłam z trzech powodów: mojej gospodarki hormonalnej, Hashimoto i wagi, co jest jest też z sobą powiązane, ponieważ dzięki tarczycy w dwa miesiące przytyłam 19 kg i nijak nie idzie tego zgubić. Po wykładzie Pani Doktor w ogóle jestem ciekawa efektów zdrowotnych, nie tylko tarczycowych.

Głodna nie jestem, ale dziś "chodziło" za mną jedzenie. To chyba w głowie siedzi, zdumiewające są samoobserwacje 😉 Moim hitem na niespodziewany głód, wprawdzie nie wiem jak długo, jest pieczona dynia z ziołami - mniam!

Najtrudniejsze jest nie próbowanie przy dzieciach, ale daję radę. Pewnie wyrobię sobie odpowiednie nawyki 😉