Przeskocz do treści

3

Wielki Tydzień to dla nas już jakby czas świąteczny. 
W tym roku będziemy właśnie próbowali opracować rodzinne świętowanie tego czasu, chcemy kolejne elementy wprowadzić do naszych domowych zwyczajów i tradycji, by jak najlepiej wykorzystać ten najważniejszy tydzień w roku.
Do czwartku niestety jeszcze pracujemy, ale po pracy to już całkiem świąteczny czas. Postarałam się do Niedzieli Palmowej, aby to co się dało było posprzątane u nas i u rodziców, by już tym nie zaprzątać sobie głowy 🙂 Ostatnie zakupy uczynimy zapewne w środę, by nie zakłócało to też naszego czasu Triduum.
W tym roku po raz pierwszy wprowadzamy nowy zwyczaj i zaczynamy uroczystym obiadem przed Liturgią Wieczerzy Pańskiej, a później zamierzamy pościć przez Wielki Piątek do Wlk. Soboty, do Wigilii Paschalnej.
Chcemy dłużej w tym roku poczuwać i potowarzyszyć przy Panu Jezusie w ciemnicy, z czwartku na piątek oraz w piątek.
Z racji kuchennych sobota to pewnie będzie bardziej czasem gotowania, rodziny i już powoli odczuwania nadchodzącego czasu Zmartwychwstania. Pewnie uda mi się wyskoczyć na trochę do Bożego Grobu, może rano..

mój Ulubiony obraz Jezusa...

2

Wielki Poniedziałek: “Dopełnia się życie Jezusa”

 

Chrystus powiedział: Ego sum lux mundi (J 8,12), „Ja jestem światłością świata”. I dodał: „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.

Ten tydzień, który lud chrześcijański tradycyjnie nazywa wielkim, daje nam raz jeszcze okazję do rozważenia – i przeżycia na nowo – chwil, w których dopełnia się życie Jezusa. Wszystko, co w tych dniach przypominają nam najróżniejsze przejawy pobożności skierowane jest nieomylnie ku Zmartwychwstaniu, które jest podstawą naszej wiary, jak pisze św. Paweł (Por. 1 Kor 15, 14.). Nie przebywajmy jednak zbyt prędko tej drogi; nie pozwólmy, żeby odeszło w zapomnienie coś bardzo prostego, co może czasem nam się wymyka: nie będziemy mogli mieć udziału w Zmartwychwstaniu Pana, jeśli nie zjednoczymy się z Jego Męką i Śmiercią (Por. Rz 8, 17). Żeby towarzyszyć Chrystusowi w Jego chwale na końcu Wielkiego Tygodnia, trzeba żebyśmy najpierw zagłębili się w Jego całopalną Ofiarę, i żebyśmy poczuli, że stanowimy jedno z Nim, umierającym na Kalwarii. (...)


Rozmyślajmy o Panu od stóp do głów okrytym ranami z miłości do nas. Używając określenia, które bliskie jest rzeczywistości, chociaż nie mówi wszystkiego, możemy powtórzyć za autorem sprzed wieków: Ciało Jezusa jest ołtarzem boleści. Na widok Jezusa tak sponiewieranego, który stał się bezwładnym ciałem zdjętym z Krzyża i powierzonym swojej Matce; na widok tego Jezusa zmaltretowanego, można by wnioskować, że ta scena jest najoczywistszym dowodem porażki. Gdzie są tłumy, które za Nim szły i Królestwo, którego nadejście zapowiadał? A jednak nie jest to porażka, lecz zwycięstwo: teraz znajduje się bliżej niż kiedykolwiek chwili Zmartwychwstania, ukazania się chwały, którą zdobył przez swoje posłuszeństwo. (To Chrystus Przechodzi, 95)

Źródło

3

Jest Wielki Post.
W tym roku wielkopostnie skupiam się na sobie, relacjach i sowim domu. Łatwo nie będzie.
Z moim egoizmem to jest tak, że w niektórych miejscach jest jak zdziczałe drzewo, a innych brak zdrowego egoizmu. Więc będzie/jest walka o zdrowy egoizm.
Poza tym.
Nasz kot po operacji jest i kurujemy go teraz, skaczemy wokół niego i tym podobne rzeczy 😉
Makaronami żyjemy w tym tygodniu 😉
Pomidorki i ziółka przygotowuję do wiosny czyli jutro sieję do doniczek 🙂

Jezus płonie miłością
Jezus płonie
miłością do nas...
Patrz na Jego Oblicze
najchwalebniesze!...

Przypatrz sie Jego
oczom zgaszonym
i spuszczonym!...

Wpatruj sie w Jezusa,
w Jego Oblicze...

Tam zobaczysz jak
On nas miłuje.
św. Teresa z Lisieux