Przeskocz do treści

5

Sezon uważam za całkowicie otwarty - wysiałam/wysadziłam sałatę, rukolę, groch, bób, szczypiorek i zasadziliśmy 9 drzewek owocowych + jarzębinę 🙂 Wiem, że już późno, ale dopiero w sobotę obcięliśmy stare drzewka, ale nie było wcześniej możliwości. Teraz jeszcze poluję, żeby dosadzić,  na brzózki, modrzew i olchę 😉
Uwielbiamy weekendy ostatnio baaaaaaaaaaardzo tylko jakieś za krótkie się zrobiły 😉
Znaczy zawsze je kochaliśmy, ale teraz kochamy jeszcze bardziej, bo mamy niedosyt siebie nawzajem. Oby do czerwca! Bo w czerwcu mamy mieć skończone ściany i sufity i pomalowane WSZYSTKO! :-))))))

tylko bocianów jeszcze brak 😉

 

na pomidory mamy szanse 😉

 

poziomkkiii

 

królowa matka 😉

 

wojenka 😉

5

Akcja ogrodowa 'WIOSNA' rozpoczęta! Pomidory, papryki i zioła wysiane. Wiem, wiem zioła za szybko, ale nie mogłam się powstrzymać, najwyżej wsadzę do dużych doniczek czy innych pojemników. Na razie możliwe parapety zastawione doniczkami, pojemnikami i czekamy na pierwsze wzrosty 😉

Mam nadzieję na dobrą pogodę jutro i działanie ogrodowe. Plan mam bogaty i treściwy, ciekawe czy Marcela mi pozwoli na pełne jego wykonanie 😉

Chciałabym jutro poeksperymentować i zrobić część takiego płotku:

Źródło

I dalej przygotować część ogrodu... czyli wyznaczanie, kopanie - FAJNIE!
Pewnie w niedzielę nie będę mogła wstać z łóżka 😉

nasze krokusy 🙂

 

8

Już miesiąc w zasadzie z Marcelą poza domem jesteśmy.
W domu rodzinnym jestem i wcale nie czuję się tu na swoim miejscu. Znaczy dobrze mi tu, lubię swe stare kąty, ale czuję, że to już nie mój dom.
Zmęczenie daje mi znać o sobie, nie mam kiedy odreagować.
Marzę o powrocie do domu, bycia na innym etapie remontu - bez kurzu i brudu, wakacjach nad morzem i całym mnóstwie różnych rzeczy... a najbardziej o regularnej codzienności.

Tuż przed Wielkim Postem byłam u spowiedzi i dostałam zadanie pt. plan. Mniej więcej po 5 dniach, gdy zastanawiałam się o co chodzi Panu Bogu z tym planem, odsłuchałam świetnej konferencji i w jednym momencie wszystko się poukładało w całość.
Mam zatem plan na Wielki Post, a nawet dłużej, bo przy okazji poukładałam cele do końca roku 🙂 Moim wielkopostnym planem w tym roku jest praca nad sobą zgodnie z planem. Plan jest tu kluczowy, ponieważ mam wyrobić dobre nawyki i popracować nad moją regularnością (a jest to moja bardzo słaba strona).
Z jednej strony się cieszę, a z drugiej po uporządkowaniu widzę jak wiele mam do zrobienia. Zaczełam od modlitwy i uzupełnienia kalendarza 🙂

W sobotę, gdy byliśmy w domu, nie mogłam się opanować, by nie skorzystać z pięknej pogody i rozpaliliśmy ognisko, paląc wszelkie gałęzie, krzaki, kartony - porządek się gdzieniegdzie zrobił! 😉
Pelargonie porozsadzałam do ukorzenienia, przygotowałam miejsce na pomidory, które dziś zamierzam nabyć i jutro posiać.. krokusy w donicach powychodziły się już całkiem sporo.. klucze ptaków lataj nad nami - wiosna chyba nadchodzi 🙂

I wymyśliłam chyba furtkę z bramą jaką chcę. Nawet już wiem z czego je zrobię, ale wykonanie poczeka to do lepszej pogody 🙂
W zamiarze ma być COŚ pomiędzy tym:

Źródło: Pinterest

a tym:

Źródło: Pinterest

Jak wyjdzie to pokaże efekt 😉

Na koniec pochwalić się chciałam siostrzenicą 🙂

i zaprosić do podglądania Indii jej okiem pokazanych 🙂