Przeskocz do treści

12

Dziś będzie nudna notka o moim projekcie, może kogoś zainspiruję do zrobienia podobnego 🙂
Zgodnie z moim planem zrealizowałam "Dziennik domowy".  Składa się on po prostu z segregatora (myślę, że go jakoś ozdobię), koszulek i kartek z dziurami. Strony główne działów wydrukowałam na fajnym, kolorowym papierze, żeby lepiej się wyróżniały. Do segregatora włożyłam dużo koszulek i podzieliłam go na różne części:
  • stronę tytułową;
  • każdy domownik ma swoją koszulkę wraz z kartą główną na której wypisane są wszystkie możliwe dane, Pesele, nipy, numery itd. Do koszulki mam włożone aktualne ubezpieczenie, aktualne pisma, zaświadczenia dotyczące tej osoby;
  • mieszkanie ma swoją koszulkę oraz kartę z podstawowymi danymi np. kiedy się kończy ubezpieczenie, numerami telefonów do spółdzielni itd.
  • samochód też ma swoją koszulkę z kartą z podstawowymi danymi np. kiedy przegląd, ubezpieczenie, kiedy był wymieniany olej itd.
  • koty też musiały dostać swoją kartę, bo coś chorują za dużo i jakiś spis się przydał, żeby się nie zgubić;
  • bank ma swoją koszulkę z kartą danych, numerami kont, loginy, nry telefonów  itd. (nie ma tam haseł, bo to zbyt niebezpieczne trzymać w jednym miejscu, hasła chcemy spisać na jednej kartce i schować w tylko nam wiadomym miejscu);
  • kalendarz z 12 miesiącami - wpisane wszystkie imieniny, urodziny, rocznice (nie ma roku, żeby nie trzeba było go corocznie zmieniać);
  • książka adresowa - jest podzielona na dwie części. Część pierwsza to telefony alarmowe, w spr. awarii itp. Druga część do alfabetyczna książka adresowo - telefoniczna wraz emailami;
  • czas wolny ma dwie koszulki, jedną zajmują propozycje, pomysły na wakacje, wyjazdy weekendowe; drugą koszulkę zajmują ulotki o filmach, kinach, teatrze, pizzeriach na telefon itd.;
  • prowadzenie domu ma swoją przegrodę, bo koszulek to ja tu mam kilkanaście np. mam puste listy na menu tygodniowe, listy zakupów, pomysły na usprawnienie domu, pomysły na aranżacje mieszkania itd.;
  • ostatnią zakładkę zajmuje dom, który mamy, a kiedyś będziemy go remontować - tu nasze pomysły na remont, jego aranżacje;
U nas jest/był ten problem, że to ja wszystko wiem gdzie co jest, kiedy się kończy, ale gdyby mi się coś stało (np. wyjazd, szpital) to Ony nic by nie wiedział, więc jak mu wszystko pokazałam to chłopak się ucieszył. Teraz on także musi uzupełniać tam dane np. samochodowe  🙂
Oczywiście nei wszystko mam jeszcze uzupełnione, bo nie miałam czasu np. książką adresowa, kalendarz będę uzupełniać cały rok.

Założyłam też skrzyneczkę z dwoma przegródkami w kuchni na pocztę przychodzącą, którą zawsze otwieram przy otrzymaniu, jeśli dotyczy 'do załatwienia' to wkładam do skrzyneczki w jedną przegródkę, a jeśli tylko do odłożenia we właściwe miejsce to w drugą. Moja skrzyneczka to pudełko po butach ozdobione i w pięknym kolorze. Może pokuszę się wieczorem o zdjęcie 🙂

****

Plan wakacyjny tegoroczny nam ruszył i wybieramy się tu:

 

 

7

mamy luty, coraz bliżej do wiosny i słoneczka, za którym z dnia na dzień coraz bardziej tęsknię... wiosno przybywaj! 🙂
Rano z łóżeczka trudno się wydostać, choć od wczoraj ćwiczę się z wstawaniem o 6.00 i jak na razie skutecznie.
Od wczoraj też zaczęłam ćwiczyć pilates dwa razy w tygodniu, w pn i śr o 21, bo inne dni i godziny są skazane od razu na straty. Trudno było i ciężko szło, ale nikt nie powiedział, że lekko będzie, a już wiem gdzie mam plecy, nogi i brzuch 😉
Wczoraj udało też mi się podzielić z moją eL wersją lutową mego projektu, podobało jej się i uświadomiła mi, że o części sprawach tu nie napiszę, bo są zbyt moje.
Wybaczcie formę punktów, ale inaczej nie umiem zebrać wszystkiego by Wam przedstawić i żebyście jeszcze wiedzieli o co mi chodzi 😉

 

LUTY 2011 - ORGANIZACJA
1. Zorganizować "Dziennik domowy" (Jak opracuję to się podzielę wklejając link)
Najważniejszą inspiracją są dla mnie: Dziennik Żabci i Encyklopedia Kury Domowej
2.Nauka zarządzania czasem (ukłon w stronę Bloga Dwóch Srok) czyli:
  • uporządkować i zaplanować swój czas (zaplanowanie stałych punktów dnia, tygodnia, roku - np. ustaliłam, że 2 x w tygodniu będę ćwiczyć, codziennie o stałej porze wrócę do osobistej modlitwy, jeden wieczór w tygodniu spędzamy razem z Onym w domu)
  • przygotować swój organizer (np. kalendarz, wpisywać co się zamierza w mcu osiągnąć/kupić, zapisywać pomysły na prezenty itp.) - mam kalendarz, ale muszę go usprawnić
  • nauczyć się wykorzystywać 5 minut np. podczas czekania czyli można poodnosić rzeczy na swoje miejsce miejsce, wyrzucić śmieci itp.
  • formy spędzania czasu wolnego
  • jak prowadzić gosp. domowe
3. Opracować i wprowadzić w życie własny system sprzątania. Tu jest kopalnia możliwości. Częściowo już mamy i stosujemy, bo Ony został w  to wkręcony 😉
4. Zidentyfikować priorytety, określić co jest moim priorytetem i w jakiej kolejności: być żoną, być pracownikiem, rozwijać swoje pasje. być sobą,
Jeśli chcemy żyć w zgodzie z własnymi priorytetami musimy nauczyć się wybierać co jest ważne, bo nie jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkich. Nie należy pozwolić, żeby sprawy, które znaczą dla ciebie najmniej zabierały ci czas, który powinien być przeznaczony dla rzeczy dla ciebie najważniejszych.
Trzeba być elastycznym i zmienić plan, jeśli życie tego wymaga.
5. Uporządkować torebkę 🙂
6. Kreowane zwyczajów domowych (podobno potrzeba 21 dni by określone działanie stało się zwyczajem):
  • przygotować ubrania wieczorem przed kolejnym dniem
  • wieczorem umyć brudne naczynia
  • wcześniej wstawać tj. o 6.00
7. Podzielić i oddelegować zadania w domu. (dla porządku piszę, bo już z Onym to wypracowaliśmy)
  1. Przeorganizować finanse domowe.

EDIT:
zapomniałam się pochwalić, że wczoraj od mojego Męża dostałam pięknie, własnoręcznie zrobioną karteczkę z dedykacją dla mnie :-))))