Przeskocz do treści

Bób z kolendrą - przepis nieco zmodyfikowany, bo mnie bardziej odpowiada taka wersja [Link]

2 kg bobu
3 łyżki posiekanej świeżej kolendry a jak ktoś nie ma do niej dostępu to może być natka pietruszki
1 łyżeczka nasion gorczycy białej
4 ziarenka ziela angielskiego
3 liście laurowe
1 łyżeczka kminu rzymskiego .. jeżeli ktoś nie lubi to może nie dodawać i tak będzie dobre
2 papryczki chili

Zalewa
2 litry wody
200 ml octu spirytusowego
ja dałam 3 łyżki cukru
1,5 łyżki soli

Bób wyłuskany ugotować w wodzie bez dodatku soli, choć ja dodaję pół łyżeczki cukru dla zachowania koloru ziaren. Gotujemy 8- 10 minut.  Następnie odcedzić, przelać zimnym strumieniem wody i poczekać aż całkowicie ostygnie.
Włożyć do słoików po jednym liściu laurowym, po 1-2 ziarenku ziela angielskiego i drobno pokrojoną papryczkę chili (chociaż ja wolę w kawałku) oraz gorczycę, kmin i kolendrę lub natkę pietruszki, a na końcu ziarna bobu.
Z podanych składników ugotować zalewę i gorącą zalewać zawartość słoików. Pierwszego dnia pasteryzujemy słoiki 20 minut, a drugiego 15 min.

6

Jakiś czas temu zainspirowana TYM wpisem zrobiłam ocet z malin po raz pierwszy w życiu. Wyszedł super! Jest już w użyciu, ale obawiam się, że zrobiłam go za mało i szybko się skończy 😉


Ocet z malin



Składniki:

maliny

miód

woda przegotowana, schłodzona

skórka chleba razowego na zakwasie (ja nie dałam, bo nie miałam)

Wykonanie:

Maliny włożyć do słoika dużego lub kamiennego garnka, zalać wodą wymieszaną z miodem, ewentualnie dodać skórkę, przykryć gazą. 

Codziennie mieszać. Po tygodniu zlałam przez sito do słoika (nie odkopałam jeszcze niestety butelek) i odstawiłam na 4 tygodnie w ciepłe, ciemne miejsce.

Potem należy przechowywać w lodówce.

Używam do sałatek i jest doskonały 🙂

przelany do słoika

 

A w ostatnią sobotę zrobiłam zainspirowana TYM wpisem ocet jabłkowy. Na razie fermentacja trwa 🙂

Jabłka niemyte pokroiłam razem ze skórką i gniazdami do dużego naczynia, zalałam wodą z cukrem (4 łyżki na litr wody), odstawiłam w ciepłe miejsce, codziennie mieszam i czekam aż fermentacja się skończy.Jak poczuję zapach octu to przecedzę i mam nadzieję, że przeleję do odnalezionych butelek 🙂


10

Poczyniłam w tym roku miód z mniszka lekarskiego czyli z mlecza. Cudny wyszedł!
Naprawdę warto spróbować zrobić 🙂

500 kwiatków mniszka
1l wody
1 kg cukru
sok z dwóch cytryn

Zbieramy
kwiaty mniszka w w dzień, maks do godziny16.00, oczywiście z dala od dróg.
Zebrane kwiaty
wysypujemy na gazetę na ok. 1-2, by robaczki uszły z życiem 😉
Następnie wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy ok. 15 minut. Odstawiamy na 24 godz. Następnego dnia wyciskamy przez pieluchę, wlewamy do najszerszego garnka, dodajemy cukier, sok z cytryny i gotujemy powoli do odparowania wody- min. 2 godz. (ma mieć konsystencję syropu).
Gorący wlewamy do słoiczków, zakręcamy i odwracamy dnem (sucha pasteryzacja).

 

15

Zainspirowana mielonką Kamy zrobiłam po swojemu 😉

Składniki:
1,3 kg mięsa (wieprzowo - wołowego)
6 łyżki żelatyny
250 ml wody
sól, ziele angielskie zmielone, tymianek, pieprz ziołowy,
pieprz czarny, gałka muszkatołowa

Wykonanie: 
Mięso mielimy (albo mielimy przy kupowaniu, co ja uczyniłam), dodajemy przyprawy, żelatynę, zimną wodę – dokładnie wszystko mieszamy,ma mieć konsystencję gęstej zupy. Wkładamy ciasno do słoików i pasteryzujemy 50 minut, po tym czasie słoiki zostawiamy w garnku aż do ostygnięcia.
Ja zrobiłam w mniejszych słoikach, bo nas mało. Polecam!
I mam pomysł już na następną 😉