Przeskocz do treści

14

drugi tydzień mam wycięty z życiorysu, ilość pracy w pracy mnie przerasta, oczy mam jak królik, co wieczór rumianek na oczy, jestem ledwo żywa i całkiem tracę poczucie świąt, choć wieczorami staram się nadrobić co nieco z klimatu adwentowo - przedświątecznego 🙂
Ony chadza o dziwnych porach do pracy, a kiedy wraca to zawsze jest niespodzianka, bo codziennie o innej porze 😉
Zimowa aura śniegowa bardzo mi się podoba, uwielbiam stać w oknie kuchennym i patrzeć na sypiący śnieg w blasku lampy albo oblepione nim świerki - cudności...
W tygodniu byłam na rekolekcjach adwentowych - zdanie, które min. zapamiętałam jako ważne jest to by prawdziwie, głęboko zatęsknić na Narodzinami Pana, by zatęsknić za świętami, by za szybko nie stroić domu, by nie śpiewać kolęd... wszystko ma swój czas, jest czas oczekiwania i czas świętowania...Tylko czy ja już zatęskniłam? Czy okres Adwentu przechodzi mi przez palce? no właśnie chyba tak, bo nie potrafiłam wyhamować i się zadumać, zastanowić, zatęsknić...
Gdy myślę o nadchodzącym weekendzie to serducho mi się rozpuszcza, banan wypływa na twarz, myśli uciekają, bo..... on będzie prawdziwie przedświąteczny, z zamieszaniem, gorączką przygotowań, pieczeniem sławetnego Antoykowego piernika, długimi rozmowami i czym dusza zapragnie :-))) przebieram nogami :))
z netu
dobrego weekendu na śniegu 😉

3

1 kg schabu - umyć, osuszyć, natrzeć solą i pieprzem, odstawić na minimum 2 godz., a najlepiej na noc

5 łyżek oleju
2 łyżki cukru
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki wódki
kilka krążków korzenia imbiru
10 suszonych śliwek
sól, pieprz

Na patelni obsmażyć schab z każdej strony. Przełożyć do żaroodpornego naczynia, polać tłuszczem z patelni.
W garnuszku zrobić sos i polać nim schab, dodać śliwki i imbir. Piec do miękkości, a podczas pieczenia polewać sosem.
(Ja robię wszystko na patelni, tylko często przewracam mięso i polewam sosem)

2

2 szkl. mąki
2/3 szkl. cukru
3 łyżki miodu
1 łyżeczka sody
przyprawa do piernika
3 łyż masła
2 jajka

Z mąki, cukru, sody, przyprawy do pierników, 1 jajka, 1 żółtka, masła oraz rozgrzanego miodu wyrobić ciasto (na początku trudno się 'klei'), rozwałkować, wykrawać foremkami, wyłożyć na blachę, posmarować białkiem i piec w temp. 180st. do zrumienienia.
Po upieczeniu można ozdobić albo posypać cukrem pudrem.

15

zamiast mnie ćwiczy słoń 😉
ja zabawiam się w przygotowanie naszego mieszkania na święta, więc:
Proszę wybaczyć jakość zdjęć, ale po pierwsze jak jestem w domu to jest zawsze ciemno, po drugie mam słaby aparat, a po trzecie kiepski ze mnie fotograf.
Co słabo widać, należy użyć wyobraźni 😉
Plan realizuję, aczkolwiek czasem muszę powalczyć z własnym marazmem i lenistwem. Cudnie mi jednak  ze świadomością, że jak się zaprę to mogę i sprawia mi to przyjemność.
Świat wygląda w śniegowej pierzynce ślicznie, zwłaszcza wieczorem jak jestem w domu..
o dziwo postanowienie adwentowe się prawie w pełni realizuje (co mnie zastanawia, bo jak coś za dobrze idzie to może jednak za łatwe jest 😉
Prezentów jeszcze nie mam, ale mam plan na przyszły tydzień je mieć 🙂
Gorzej sprawa się ma z butami, bo trzeci tydzień zwiedzam sklepy za nimi. Jeszcze dwa mi zostały 😉
Pierniczki właśnie upiekłam, post napisałam i idę lulu 😉
dobrego weekendu 🙂