Przeskocz do treści

Czym jest miłość?
Miłość jest uczuciem pozytywnym, 
uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, 
że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości 
jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie 
- powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny 
woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak 
śniedź w porannej poświacie słońca.

- A zatem czym jest miłość? 
- zapytał Mistrza młody uczeń.

- Całkowitą nieobecnością lęku
- odpowiedział Mistrz, nie 
odrywając wzroku od płótna.

- A czego w życiu najbardziej się lękamy?
- Miłości - odparł ponownie Mistrz, 
dając tym samym młodemu adeptowi 
sztuki wiele do myślenia.

1

zaczynam mieć klarowność myśłi, uczuć.. tego co czuję, co myślę... zaczynam naprawdę wiedzieć co chcę i wiem, że muszę to zapisać, by móc potem do tego wrócic gdy znów cos mna zachwieje...
wczoraj jakoś miałam dzień olśnienia, dochodzenia do oczywistych wniosków i najważniejsze: POWIEDZENIA tego głośno właściwej osobie:-D
czyli ogólnie rzecz ujmując wróciłam do właściwych proporcji w strefie emocjonalno - psychicznej, uzmysłowiłam swoją wartość i  swoje możliwości, nabrałam pewności siebie i oby tak najdłużej :-D
może to było przesilenie wiosenne??0:-)
*
a poza tym wir wydarzeń mam niesamowity... w sobotę byłam w szkółce i  na koncercie Antoniny Krzysztoń - kto jej nie słuchał musi koniecznie to zrobić, choćby dla jej głosu, nei wspominajac o treści:-D .... również w sobotę udało mi się zobaczyć troszke Torunia - jak zgram zdjęcia to co nieco wklejęlimo
z remontu zostało gipsowanie ścian i malowanie - to prawdziwe mistrzostwo świata w długości remontu, co niektórzy to domy pobudowali w tym czasie:-]
to ja miłego dzionka życzę i zmykam w papierki, samiutka jestem, a ludzi że hoho(o_o)

1

żeby nie było niedomówień to ja ciesze się ze swojego wieku:-D
to było takie marzenie (?), które miało mi ułatwić sytuację, w kóre się znalazłam.. tylko, że nie pomogło...
dostałam się chyba w oko jakiegoś cyklonu i mam zawirowania życiowe, turbulencje i takie inne historie.. raz świeci słonko, raz kropi, a innym razem leje...
ale jak powszechnie wiadomo i cyklon kiedyś minielimo a że jestem optymista mimo wszystko, więc będzie dobrze... kończę tym optymistycznym akcentem:-D
pozdrawiam wiosenie i słonecznie