Przeskocz do treści

Za-czekam - Mietek Szcześniak
Nie chcę żyć pełnią życia już, bo obawiam się, że któreś nocy czy dnia minę ciebie.
że nie możesz tak żyć
dowiedz w końcu się (całe życie)

1

boję się... bardzo się boję... pewne sprawy zaczynają mnie przerastać... nie lubię niepewności i niewiedzy... moja dusza chyba zamarła... tylko na jak długo?... nerwy mi wysiadają... więc i może i ja powinam wysiąść?... paskudnie... zaczynam juz trzeci wieczór ryczeć w poduszkę... a tu wiosna idzie... a ja nie umiem sobie z sobą poradzić... nie lubię takiego stanu...:-(

1

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ.
Dzwoni telefon:
- Centralne Biuro Śledcze, słucham...
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie
drzewa marychuanem.

- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów
CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają
siekierką, ale narkotyków ani śladu. Po kilku godzinach,
wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają.

Stary Przepustnica patrzy w zadumie to na drogę, którą odjechali,
to na stos drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi
do chałupy, odbiera.

- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa ci narąbali?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!

1

że też same notki nie chcą się same pisać.. ehh.. w piątek miałam nieodparte wrażenie, że jest środa i nijak nie mogłam zaskoczyc, że to koniec tygodnia:-D to więc była szalenie miła niespodzianka... ale to już chyba koniec z niespodziankami, bo koleżnka pokojowa poszła na dwutygodniowy urlop i ciężkie czasy nastanąlimo  a w pracy jaki interesujący Francuz zaczął przychodzić ... młody i przystojny  że hoho... oko jest jest na czym zawiesić i koleżanki mi zazdroszczą, że przychodzi do mnie:-D

Wreszcie wykańczam to  mieszkanie... koniec bliski.. tylko, że znów do szkoły jadę w sobotę:/ i nici z ciągu dalszego... ale jeszcze ze dwa weekendy i będzie KONIEC!!:-) a kafelki w kuchni na ścianie to wyszły super!! kurczę muszę zrobic zdjęcia...

poszukje torebki - pilnie - tylko jak na złość żadna mi się nie podoba a jak już to cena kosmiczna...

dobra kończę postaram się jeszcze zamieścić jedna zaległą notkę...
aaa i wreszcie wiosna przyszła:-D buszuję już w ogródku i bardzo mi z tym dobrze.. tylko coś mało czasu na niego:/

radosnego tygodnia...