Przeskocz do treści

dziś pierwszy z dwóch dni urlopu:):) sama radość...... zaniosłam moje podanka i teraz dwa tygodnie oczekiwania na wyniki konkursu..hihihi.. chyba powinnam się zacząć bać , ale będę odpoczywać i się lenić caaaalutkiii jutrzejszy dzeń  nie ruszę nawet paluszkiem, nic ponad to co konieczne  , bedzie jutro błogostan.......hip hip huraaaaaaaaaa:))))
już nie pamiętam kiedy miałam wolne.. a do wakacji jeszcze troszku , ale za to wakacje w tym roku będą chyba bardzo pożądne , ale już kończę, bo nawet wiosny jeszcze nie ma bleee
wiosna, wiosna, wiosna ach to ty......... przyjdź już wreszcie.........

dziś troszkę spóźniona odsłona druga:) 
2. Zadbaj o swoje zdrowie

Prawidłowe odżywianie i gimnastyka pozwolą ci utrzymać kondycję fizyczną i psychiczną. Nie zapominaj, że ruch jest znakomitym lekarstwem na stres i przygnębienie - więc biegaj, pływaj, spaceruj. Rób wszystko, co lubisz, ale nie spędzaj życia na kanapie. Zdrowe i sprawne ciało to warunek dobrego samopoczucia.
 DOBRANOC

idę jutro na poszukiwanie nowej pracy, lepszej, bardziej rozwojowej i zdecydowanie lepiej płatnej .. mam cykora, stracha, stresa i ....
niby mam pracę, tylko, że ona wcale mi nie daje satysfakcji, w zasadzie to po co kończyć studia dla takiej pracy, ze średnim każdy by dał spokojnie radę... i w dodatku bardzo słabo płacą.. więc w zasadzie nic nie tracę, poza tym , że mam na czas nieokreślony...
jest problem w tym, że ja się troszku boję tego poszukiwania, ale zgodnie z zasadą, kto nie ryzykuje ten nie żyje muszę spróbować, muszę zaryzykować... innymi słowy raz kozie śmierć... jak nie spróbuje będę bardzo żałować.. a ja nie zamierzam w życiu niczego żałować więc muszę spróbować:)
musi mi się udać!!!!! jak nie teraz to później, w końcu optymistką jestem , a podobno wiara w siebie to połowa sukcesu.....

1

bardzo nie chcę ulec namowom na wyjazd za granicę, wcale nie czuję potrzeby wyjazdu, dobrze się czuję tutaj, tutaj się odnalazłam, tutaj jestem szczęśliwa, tu jest moje życie, moja rodzina, znajomi..... a że mało zarabiam to jeszcze nie powód do wyjazdu... pieniądze jednak to nie wszystko... co mi po tym, że będę mieć pieniądze,jak nie będę miała czasu z nich korzystać???... a angielskiego moge się uczyć dla przyjemności i własnej satysfakcji:)
a zresztą sama nie wiem...może jednak trzeba by wyjechać, przynajmniej nie będe miec mniej problemów.. ehh... co za życie... gdyby to wszystko było znacznie prostsze.. tak albo nie...
tak dużo moich znajomych powyjeżdżało, tam też są szczęśliwi.. może po prostu tylko trzeba spróbować?? .. a dopiero potem dokonać wyboru..
tylko, że ja już bym chciała mieć męża, dzieci i ...... być w pełni szczęśliwa..
jak to ostatnio doszłam do wniosku podczas rozmowy z kolegą, że ja nie jestem jeszcze szczęśliwa tylko zadowolona z życia. Szczęśliwa to ja będę jak będę mieć tą drugą osobę