Przeskocz do treści

1

nudno dziś okropnie.. nie lubię takiego bezrobocia...dobrze że jutro nie muszę iśc do pracy:))
zastanawiam się czy można kogoś przekonać do przyjmowania i dawania miłości w jej naturalnej formie.. czyli poprzez delikatność, czułość, cierpliwość, radość.. itd.. wczoraj pewien facet próbował mnie przekonywać, że miłość w zasadzie opiera się tylko na seksie, z czym się bardzo NIE ZGADZAM!!!!!!!!!!! Seks jest bardzo ważny,jest piękny, ale on nie jest najważniejszy, on jest uzupełnieniem całości jaką jest miłość.. no przynajmniej ja tak sądze o miłości i wcale nie zamierzam zmieniać zdania....  tylko jak komuś wytłumaczyć, że miłość może być i jest piękna, jak komuś to pokazać... a niech to czy nie mogłoby byc to proste ...............ehh co za życie:)

fajowo by było mieć Maleństwo:))

tak sobie myślę, że jedną z najtrudniejszych rzeczy jest niepewność uczuć.. i jak w wyliczance: kocha, lubi, szanuje, niechce, pragnie, żartuje... po czym widać, że facetowi zależy na kobiecie?? a w ogóle można to odczuć.. bo powiem szczerze, że ostatnio zwątpiłam, by nie powiedzieć, że nawet bardzo....bo tak w jednej chwili robi coś szalonego dla ciebie, by po kilku dniach prawie nie wykazać zainteresowania twoją osobą i wręcz opowiadać, jakie to inne kobiety są wspaniałe i piękne... eeehh facetów trudno zrozumieć, a przynajmniej ja ich nie rozumiem, a mówią że to kobiety są trudne do zrozumienia
dobra toja znikam do pracy:), bo już kolekcja papierków przede mną
see you later.....

ależ zaniedbałam to miejsce... nie byłam tu chyba sto lat.. no ale cóż teraz już jestem:)
działo się wieleee, nawet nie wiem od czego zacząć, więc miałam grypkę, na szczęście nie ptasią, ale za to żołądkową, miałam całkiem fajną długąąąą randkę, nieciekawą niedzielę, świetną niespodziankę w piątek  i w ogóle to mam chyba fajne życie,a i jeszcze mam test kwalifikacyjny w piątek do nowej pracy, gdybym tam się dostała to byłabym bardzo szczęślliwa....ale najlepsze że w mojej obecnej nic nie wiedzą, a jak się dowiedzą to przeżyją szok hihih i prawidłowo, tzreba mnie cenić jak jestem:):)
no ale zobaczymy co to będzie.. dobra znikam do pracy:)

3. Bądź z siebie zadowolona

Nawet w trudnych chwilach zachowuj pogodę ducha i nie zapominaj o uśmiechu. Staraj się nie poddawać chandrom i złym nastrojom. Przekonasz się wtedy, że będą cię o wiele rzadziej nawiedzały.
                                                               DOBRANOCKA