Przeskocz do treści

1

od wczoraj targa mną tęsknota za facetem... i jakoś nie daje mi spokoju, mąci moją radośc życia.. trudno mi zasnąć....ale za to przyjemnie było usłyszeć, że to nie tylko ja tęsknie:))
wprawdzie sprawia to tez czasami że jeszcze bardziej i pięknie chce mi się żyć, ale to tylko czasami..... plusem tęsknoty jest fakt, że szybko mi ucieka tydzień , natomiast minusem ze zbyt szybko weekend....ble ble...
obiecałam sobie kiedyś (i jak na razie dotrzymuję słowa), że nie zamieszkam z mężczyzną przed ślubem, nie wierze w żadne sprawdzanie, wspólne pomieszkiwanie przez jakis tam czas itd... uważam, że to zbyt mocno może poranić obie strony i tak naprawde niczego nie sprawdzi i nie udowodni..... choć nie powiem, że mnie nie korci by ulec, nawet bardzo korci... ale nic z tego .....  pewnie z tym i powiazana ta moja tesknota... chyba musze wyjsc za maz:DD
miłego dzionka:)

1

ale dużo się działo przez weekend:))), zaczne po kolei..w piatek byłam na teście do nowej pracy,nie było tak źle,przyszło z 15 osób, nie był wcale taki trudny test, tylko nie znałam jedej ustawy i w 6 pytaniach strzelałam:) miejsmy nadzieję że skutecznie:D
po teściku poszłam do mojej kochanej siostrzyczki i zmarudziałam całe popołudnie, byłam na Drodze Krzyżowej - w końcu piatek Wielkiego Postu...... potem spotkalam sie z facetem i było bardzo fajnie i śmiesznie, uśmiałam się aż mnie brzuch bolał:DD
w sobotę miałam popołudniu spotkanie z dziewczynami ze studiów u jednej  z nich z noclegiem i było rewelacyjnie:)), nie widziałysmy sie od obrony w lipcu, mam nadzieję ze bedziemy sie spotykac cześciej niz raz na rok. w sobote byłysmy na piwku i mojej szanownej kolezance zakochal sie chłopak..i było bardzo zabawnie hihi, chciał numer telefonu, ale przegrał w bilarda i numerku nie dostał:D (chyba sie speszył).. ale chcial jeszcze jedna szanse, wiec moja kolezanka wymyslila, że ma zrobic pierogi na obiad w niedziele własnoręcznie wykonane...... poszłysmy rano prawie spac i wstałysmy ledwo o 12 a tu telefon ze on z tymi pierogami bedzie o 13:))....i miałysmy wielki ubaw w PAni Katarzyny jak z lekka spanikowała i nie wiedziala co zrobic:DD... stara baba a  zupełnie stracila kontrole nad co sie dzieje ..hihihi.. wiec i pojawil sie ów młodzieniec z tymi pierogami i spedzil z nami cale popołudnie, a my mialysmy z nich ubaw:)).. zobaczymy jak bedzie sie sytuacja rozwijala:)) pożyjemy zobaczymy...
w domku byłam o 22 i wszyscy juz mysleli ze przepadlam:)) hihi.. w koncu od piatku rana mnie nie widzieli to i się stęsknili:D
dobra mykam juz w papierki, bo juz mnie scigaja
pozdrawiam słonecznie:)

1

na dworze jest rewelacyjnie, wreszcie czuć nadchodzącą powolutku wiosnę:).. chyba pojdę dziś na dłuższy spacerek po pracy, by nacieszyć się słoneczkiem ..nawet zakwitły mi w domku żonkile na żółciutko..w ogóle to mój organizm czuje wiosne, bo nawet rano sie budze przed budzikiem od 4 dni i nie moge wyjść z tego powodu ze zdumienia...
w tym klimatycznym nastroju wiosennym jakoś chwilami mi więcej zielonej nadziei przybywa, że jakoś to moje życie się wreszcie poskłada w całość,że uzupełnią się te brakujące elementy,a zwłaszcza o tego jednego jedynego faceta:)).. a nadziei w tym sporo i raczej nie są to płonne nadzieje... choć nie wiem czy uda mi się go przekonać, a to bardzo skomplikowana sprawa.. ehh .. że też musiałam się w nim zakochać...mam nadzieje że starczy mi cierpliwości dla niego, ale i on musi wykazać,udowodnić mi że zależy mu własnie na mnie... ale jak wiadomo z uczuciami nie pospieszysz ani nie zwolnisz, wszytsko wymaga czasu, czasu,....
wracam w papierki..:) słonecznego popołudnia:)

1

nudno dziś okropnie.. nie lubię takiego bezrobocia...dobrze że jutro nie muszę iśc do pracy:))
zastanawiam się czy można kogoś przekonać do przyjmowania i dawania miłości w jej naturalnej formie.. czyli poprzez delikatność, czułość, cierpliwość, radość.. itd.. wczoraj pewien facet próbował mnie przekonywać, że miłość w zasadzie opiera się tylko na seksie, z czym się bardzo NIE ZGADZAM!!!!!!!!!!! Seks jest bardzo ważny,jest piękny, ale on nie jest najważniejszy, on jest uzupełnieniem całości jaką jest miłość.. no przynajmniej ja tak sądze o miłości i wcale nie zamierzam zmieniać zdania....  tylko jak komuś wytłumaczyć, że miłość może być i jest piękna, jak komuś to pokazać... a niech to czy nie mogłoby byc to proste ...............ehh co za życie:)

fajowo by było mieć Maleństwo:))