Przeskocz do treści

1

Doświadczenie nas uczy, że miłość nie polega na tym,
aby wzajemnie sobie się przyglądać,
lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
/Antoine de Saint-Exupéry/

nigdy w życiu nie doświadczyłam czegoś tak pięknego jak wczorajszego wieczoru... czyli poczucia jedności dusz, między mną a moim Mężem...
coś pięknego i nie do opisania... wciąż trwam w zachwycie...

budzi to też w moim  sercu uczucie miłości do Boga, wdzięczność za Jego obecność, za dar miłości, za radość spotkania z Onym, pragnienie podziękowania Bogu za niego...

po prostu cuda się dzieją, cuda....

hej ho 🙂

znowu się opuszczam w pisaniu i wbrew pozorom nie jest to przyczyna, że nic się nie dzieje po tej stronie Polski, ale wręcz przeciwnie się dzieje...
Byliśmy z Onym w Krakowie na pogrzebie Pary Prezydenckiej, na Rynku i pod Wawelem... cieszę się bardzo, że mogłam w nim uczestniczyć.. czasem trudno mi ogarnąć tą całą tragedię i pewnie nawet jeszcze długo mi się nie uda...

Teraz wybieram się na  Kurs Filip, ale po drugiej stronie barykady jako osoba posługująca od strony techniczno kuchennej limo, natomiast Ony też będzie ale jako uczestnik... cieszę się, bo sam się zapisał, z własnej woli, nic mu nawet o nm nie mówiłam..

Nasze życie małżeńskie kwitnie, jesteśmy baaardzo szczęśliwi, trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy żyć osobno, choć każdy ma jakieś oddzielne zadania, ale świadomość że ktoś wieczorem na ciebie czeka, z tobą porozmawia, przytula jest cudna... czasem mamy burzę, ale za później jest piękniejsza pogoda 😉

dobrego, cieplutkiego weeekendu :-D

1

my mieliśmy z Onym 'inspekcję generalną' w niedzielę rodziców moich, mamy Onego, moich sióstr i brata Onego... Ony jest imieninowy ostatnio, ale był to też pretekst do spotkania się wszystkich... tylko szczerze powiedziawszy po wydarzeniach sobotnich nie chciało nam się już spotykać, ale trudno było wszystko odwołać, bo wszyscy na to spotkanie mimo wszystko czekali..

trudno mi się pozbierać po tych wydarzeniach, poraża mnie ogrom straty którą ponieśliśmy, której nie da szybko wypełnić, bo na to trzeba lat, czasu... nie mogę sobie znaleźć miejsca, czasem poczucie jakby bycia sierotą..

[] [] [*]

Smuci mnie, że teraz nagle wszyscy mówią pozytywnie o Prezydencie i jego Małżonce, wyrażają szacunek, mimo że do tej pory wyśmiewali ich, przedstawiali w złym świetle... to dziwna forma zakłamania, nieszczerości.. wiem, że z jednej strony to dobrze, bo poznajemy ich na nowo tylko wielka szkoda że nie żywych...

13 kwietnia jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Katynia - pamiętajmy!

1

dawno mnie nie było... bardzo dawno... wpadłam w jakąś dziurę czasoprzestrzeni, bardzo chciałabym się z niej wydostać, a nie umiem, nie mogę znaleźć wyjścia... budzę się w poniedziałek i za chwilę już jest piątek, weekend nie podchodzę do komputera, bo mam przesilenie tygodniowe 😉

ostatnio byłam na szkoleniu trzydniowym w Warszawie i na nowo odżyły we różne pragnienia, które głęboko pochowałam w sobie.. nie wiem dlaczego ale Warszawa zawsze na mnie tak działa, że pragnienia które uśpiłam, na które nigdy nie miałam odwagi albo możliwości tam budzą się, nabieram pomysłów na ich realizację... przeważnie dla mnie dobrze się to kończy, bo wzmaga to moją energię do działania i realizowania marzeń, nawet tych głęboko ukrytych...

w sobotę wieczorem pojechaliśmy do Poznania na Misterium Męki Pańskiej, coś pięknego! Wielki szacunek dla realizatorów, aktorów... piękna gra świateł, muzyki i przede wszystkich aktorów.. Misterium jest zrobione z dużym rozmachem, podzielone sceny, czasem miałam wrażenie jakbym obrazy oglądała, sceneria piękna.. Polecam wszystkim na przyszły rok, naprawdę warto zobaczyć. Tu podaję link, można podejrzeć filmik Misterium - strona

od jutra rozpoczynam zaległy urlop, bo zostało mi jeszcze 5 dni.... tego się trzymam, bo jestem bardzo przemęczona i czasem po prostu padam na pyszczek, co mnie bardzo martwi, ale co tam... wiosna przyszła 🙂

z życzeniami aby Wielki Tydzień przyniósł jak najwięcej przeżyć i zrozumienia...