Przeskocz do treści

jak wiadomo jestem kobietą, a  niektóre  kobiety czasami tak mają, że za dużo myślą albo  za dużo kierują się emocjami  lub  mają całkowite zaćmienie rozumu, często zamiast myśleć prosto, szukają dziury w całym, albo jeszcze lepiej jak nie ma dziury to ją robią:)
wiem że to słabe tlumaczenie, ale ja wczoraj miałam takie zaćmienie umysłu i wogóle się nim nie kierowałam, strasznie tego nie lubię w sobie, to chyba jedna z moich wad, teraz mnie za to gryzą wyrzuty sumienia.. i nawet do końca chyba nie wiem skąd sie to we mnie wzięło... to było bardzo nie logiczne i nieracjonalne, ale kto powiedział, że jestem logiczna?? Więc pewnie jestem nielogiczną kobietą i może faktycznie wyskoczył ze mnie ten ukryty diabełek

chyba mimo tego padającego śnieżku wiosna idzie, bo cos budzi sie we mnie większa chęć na życie
doszłam dziś to tak wspaniałego wniosku (też nie mam o czym myśleć w pracy tylko o niebieskich migdałach ), że człowiek dzięki miłości rozkwwita, najpierw powoli, prawie z niedowierzaniem, a potem coraz mocniej i piękniej i ile radości to daje nie tylko jemu, ale też wszystkim dookoła:). Miłość to zaraźliwa choroba...
pierwszy raz spotkałam człowieka - mężczyznę, który chce bym się rozwijała, bym była mądra właśnie dla Niego, bym mimo wszystko trzymała sie swoich zwariowanych zasad, mimo że są dla Niego trudne do zrozumienia, On chyba mnie po prostu akceptuje taką jaką jestem naprawde, choc często sama nie wiem kim jestem . Chyba sama dla siebie jestem zagadką, terenem nieodkrytym...
zagrałam w końcu dziś pierwszy w konkursie o bilety do kina na " wyznania gejszy" , ciekawe czy mi się uda wygrać
Książka była superrrrrrrr, chyba muszę ja jeszcze raz przeczytać, mam nadzieję, że film równie mocno mi się spodoba:)
podoba mi sie ta pisanina:)
pozdrowionka

miłośc to dziwna "impreza" daje tak wiele radości, szczęscia i jednocześnie niepewności... podoba mi się ten stan:)
wierzę w miłość i w jej siłę, że miłością można wiele wyleczyć, milość ma uzdrawiającą moc, mam cichutką nadzieję, że pokochałam kogoś tak mocno by Go uleczyć... tylko czy ta osoba pokochała mnie? Jeśli nie to ciągnąć to jest bez sensu, bo do tanga trzeba dwojga, nieprawdaż?
ale, że ja jestem optymistką, więc.... wszytsko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń, gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz.. a ja bardzo chcę
to zadziwiające, że potrafię i umiem tak długo z kimś rozmawiać, sama siebie zaskakuję. Cóż człowiek jest tajemnicą nieodkrytą, nawet dla siebie, zawsze znajdą się w człowieku tereny nieodkryte.. pięknie to Pan Bóg wymyslił:)
czekam niecierpliwie wieczorku, by móc posłuchać Jego głosu, śmiechu i tych wszystkich niewypowiedzanych głośno myśli..  a jeszcze bardziej czekam weekendu by móc sie zobaczyć i nacieszyć się swoją bliskością...
to czyste szaleństwo...