Przeskocz do treści

1

uczucia... chyba sama nie wiem czego chcę...albo wiem tylko nie umiem tego wyrazić?? .... ehh mam z tym problem, jak dla mnie duży problem i muszę sobie z nim poradzić:-/ tylko jak to zrobić to nie mam pojęcia:-| źle mi z tym.. może ktoś zna sposób na umiejętne określenie swoich uczuć??
Ony wczoraj mi powiedział, że sama nie wiem co chcę i chyba ma rację...

1

hehe... zwariowałam.. i bardzo mi się to podoba.. :-Dmam wariacje na wiele rzeczy, a ostatnio szczególnie na tle Onego, lasu, remontu mieszkania i ...  całusów Onegoo:-)

ehh:-] uwielbiam życie, nałogowo, szalenie, radośnie, bez ustanku...limo

ostatnio podczas rozmowy z siostrzenicą doszłyśmy do wniosku, że należy otaczać się tylko optymistami, bo zycie za mocno daje w kość.. i bez optymistów można tego nie przetrzymać..
.
tak wyszło, że w tej kwestii jesteśmy z Onym na dwóch różnych biegunach, ja cieszę każdą chwilą życia, tego co sie dzieje wokół mnie... , a On wręcz przeciwnie, marudzi potwornie, narzeka jeszcze gorzej, zero optymizmu albo grubo poniżej zera...  czasem potrafii mnie to zbić z tropu i zabić na chwilę tę radość...  to jest najbardziej denerwująca mnie cecha w Nim, naprawdę!.. zaczyna mnie to bardzo frapować:-/... ciekawe czy można człowieka nauczyć radości z życia?? jeśli tak to jak to zrobić???
a tak poza tym to jest bosko(*-*):-D

dużo uśmiechów przesyłam:))

1

 jestem ogromnie szczęśliwa to fakt niepodważalny0:-), ale jakoś ostatnio mam nieokreślony w sobie lęk(??).. strach nie wiem przed czym, brak pewności w sobie do tego co czynię, mimo to wiem, że robię dobrze:-/... czuję bałagan w sobie... pozory sprawiają, iż wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, z prawidłowym nurtem:-/...a jednak!!... drąży mnie od środka jak kret i wywraca mój spokój do góry nogami.... ale może dam radę ze wszystkim... zobaczymy:-D

słonecznego tygodnia:)