Przeskocz do treści

4

Witam się w maju! Tegoroczny maj to nie raj, zimno i wietrznie, choć słońca trochę jest. W połowie wreszcie zrobiło się cieplej, ale znowu pada... Za to wszystko ruszyło i ROŚNIE 🙂 Dawno mnie nie było i żałuję, bo pewnie wiele już mi uleciało z pamięci.

Nowe życie

Powiększyło nam się stadko kurze, bo wykluły się dwa kurczaczki. Aktualnie wyprowadzamy je na podwórko i z kotami na zmianę prowadzimy obserwacje 😉AntekAntek ma już pięć zębów, przemieszcza się na brzuchu po całym domu, zaczyna dyskutować a nawet się kłócić, śpi całe noce z przerwą na 1-2 karmienia, najchętniej pobiegłby za towarzystwem, uwielbia patrzeć na ich zabawę i być w ich obecności. Oni zresztą też.JózekJózek to jest Józek 😉 Skończył 3 lata, uwielbia zabawy z Marceliną i mają swój świat, chodzi po krzakach i drzewach, kiepsko je, przynosi mi kwiatki, z trybu buntownika przeskoczył na tryb psuja i łobuza ;-), lubi się przytulać, chce być pierwszy, twierdzi, że jest tatą, nadal uwielbia kosiarki i wszelkie narzędzia, jest najwierniejszym towarzyszem w pracy z Tatą.MarcelinaMam wrażenie, że wydoroślała jakoś. Uwielbia słuchowiska, tworzy świetny team z Józiem, często bawi się i zaczepia Antosia, zaskakuje mnie ostatnio różnymi pomysłami (np. zaprasza mnie do sypialni, bo ma dla mnie niespodziankę a tam zrobiła i poustawiała dekoracje z kwiatów), nadal pasjonują ją książki i zwierzęta, chce zostać żoną rolnika i marzy o farmie, od września awansuje w zespole ludowym, w sobotę ma egzamin do szkoły muzycznej na fortepian, o którym marzy, jest nieustannie gadająca, ostatnio bardzo często opowiada wymyślane przez siebie bajki, lubi poznawać nowe miejsca, wycieczki i ludzi. I place zabaw to jej miłość 🙂Nie mogę przestać się cieszyć możliwością bycia w domu z dziećmi, obserwowania ich rozwoju, budowania relacji i więzi. Wdzięczność nieustannie najczęściej mam w sercu za bogactwo, którym mnie Bóg obdarzył.OgródPo 5 latach nie mamy chaszczy!!! Nie możemy się temu nadziwić i przestać cieszyć. Na połowie mamy już trawę. Warzywnik znacznie powiększony spisuje się znakomicie, jak opiele jeszcze to i owo będzie czyściutki 😉 hahaha.... realnie jednak na pewno zarośnie od nowa 😉Mam pierwszego pomidora w szklarni, już całkiem sporego. Kwiaty wiosenne jakoś wyjątkowo mało w tym roku są obecne i to mnie smuci leciutko.

4

Ogrodem żyję teraz całkowicie i dopóki nie wysieję założonego planu to nie spocznę. Znaczy inne sprawy domowe leżą lub prawie leżą... Antek jest mało współpracujący, bo za mało śpi w dzień... hahaha... Plany ogrodowe na ten rok mam rozległe, więc jak zrealizuję 90% to będzie wyczyn 😉

Generalnie nie umiem przestać cieszyć się przyrodą, spacerami, podglądaniem ptaków, budzącej się roślinności - coś pięknego! I dzieci są w tym świetne 🙂

Trampolina wyskoczyła już ze stodoły otwierając sezon 2019. Wszystkie przydasie i zabawki podwórkowe takoż. Mam plan w tym roku to zorganizować sensownie, najgorzej z piaskownicą, bo nie mogę się zdecydować na miejsce.

Dziś stworzyłam pierwszą mapę do podwórkowej gry terenowej. Pewnie to za duże słowo, ale co tam 😉 Zabawa była przednia! Jak będę chciała godzinę spokoju to jest to świetna recepta, jak wejdą zadania to będzie dłużej 😉 Pomysł jest prosty - na kartce namalowałam nasz teren, zaznaczyłam główne drzewa i punkty orientacyjne zrozumiałe dla dzieci, a na koniec naniosłam miejsca ukrytych skarbów 🙂 Ukryłam skarby w zaznaczonych miejscach, czasem wspomogłam namalowaną strzałką i już. Wręczyłam mapę w rękę i dwie pierwsze skrytki częściowo razem odszukaliśmy, a dalej już sami szukali 🙂

W poprzednim tygodniu włączyliśmy się w akcję Noc sów. W przyszłym roku też się wybieramy. Polecam wziąć udział, bo akcja prowadzona jest w całej Polsce. Oprócz sów podziwialiśmy żaby, które stały na drodze jak małe posągi 😉 Sowy też słyszeliśmy 🙂

I w międzyczasie w kuchni na jednej ze ścian położyłam tapetę i wykończyłam listwą drewnianą. Żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej 🙂 Efekt mnie zaskoczył! Nie skończony to jeszcze projekt, bo prace w ogrodzie mi przerwały.