Przeskocz do treści

6

W środę, 14 marca Tygodnik Gazeta Polska dołączy do swojego wydania film

 

"Kolumbia - świadectwo dla świata" w nakładzie 140.000 egzemplarzy!

 

Na szeroką skalę, Polacy będą mogli zobaczyć to świadectwo i przekazać innym!
Jest to film dokumentalny autorstwa Dominika Tarczyńskiego, obraz który otrzymał I nagrodę za najlepszy film dokumentalny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie.
Film ten nie jest typowym filmem dokumentalnym. To raczej zarejestrowane w szczególnych warunkach świadectwo, manifest wiary obecnej w życiu Prezydenta Kolumbii, mistyków oraz innych przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej. Jest to obraz walki prowadzonej przez członków Kościoła Katolickiego na płaszczyźnie duchowej, ale także w świecie materialnym, który dla Kolumbijczyków jest światem wypełnionym przemocą…
"Kolumbia - świadectwo dla świata" jest także świadectwem dla Polski. Jest wyjątkowym obrazem, który szczególnie teraz w tym okresie historii naszej Ojczyzny może być dla nas bardzo ważny.

 

Oto zwiastun filmu:
 
*** koniec kopiowania reklamy***
Oglądałam ten film i naprawdę bardzo polecam, piękne świadectwo Kolumbijczyków i aż tchnie nadzieją dla nas, że modlitwą można tak wiele zmienić. Przy okazji zapraszam do włączenia się w Różaniec za Ojczyznę 🙂
Weekend minął biegusiem, no może sobota była biegusiem.. zrobiłam prawie wszystko co miałam w planie, łącznie z deserem czyli spotkaniem z kobietkami.
Fajnie było, już dawno się tak nie uśmiałam, a przy okazji ciasto zareklamuję, bo pyszne jest i bardzo proste, a przez to szybkie [coś mi się dziś reklamowo zrobiło w poście ;-)]
Za to niedziela była boska! Całkiem nic - nierobienie we dwoje tzn. Msza św., śniadanie, kawa w słoneczku, książka, obiad, spanko, spacer, wizyta u teściowej w szpitalu, rozmowa z herbatą w tle, kolacja, film, 20 minut komputerka, łazienka, różaniec, rozmowa, spanko - żyć nie umierać! 🙂
Udanego poniedziałku życzę! 🙂

12

Doszłam do wniosku, że nie jestem w stanie fizycznie nadrobić mojej nieobecności, choć będę się starać. Bardzo serdecznie przepraszam, mój blog chyba zmierza ku zmianom, bo chyba nie ogarniam blogowej rzeczywistości. Codzienność moja domaga się mojej bacznej uwagi i zainteresowania, więc to robię 🙂
Byłam poza domem prawie 1,5 tygodnia, napracowałam się przy okazji do 21-22 codziennie od rana, chyba się mój organizm zestarzał, bo odczuwam skutki tego hardkoru do dziś.
W międzyczasie odbyliśmy rekolekcje odnowowe i uczymy się miłowania inaczej, pełniej, wyzbywania egoizmu, patrzenia na dobro a nie na zło. Nawet nie myślałam, że tak często dostrzegam zło zamiast dobra, a to przecież  dobro i  miłość nas ubogaca. Zło ograbia nas z piękna, szczęścia, radości..
Zatem moi Drodzy zwracajmy nasz wzrok na dobro, miłość i dostrzegajmy jego nawet najmniejsze przejawy np. uśmiech, zrobienie herbaty, dobre słowo. Dawajmy świadectwo po prostu swoim życiem, że można tak patrzeć i żyć 🙂
W weekend imprezowaliśmy u Rodziców, świętując 80te urodziny mego Taty, wyszło cudnie i pierwszy raz musieliśmy dostawiać trzeci stół, ale wszyscy się zmieściliśmy 🙂
Piekarnik u Rodziców przetestowałam przed świętami i okazało się, że jest zepsuty, więc muszę skorygować moje plany przedświąteczne. A przedświątecznie zaczynam się nakręcać, jutro robię wieniec adwentowy i mam kilka(naście) pomysłów do zrealizowania. Oby wyszły! Nawet jak nie wyjdą to się pochwalę 😉
Oglądaliśmy film "Ognioodporny" (inaczej tłumaczą "Próba ogniowa"), polecam wszystkim - świetnie skłania do rozmowy i refleksji 🙂
Poniżej link - można obejrzeć w częściach.

 

dobrego tygodnia 🙂

15

Ja również nie mogę przejść obojętnie wobec tego filmu, choć miałam o nim nie pisać. Mimo, iż polityką się interesuję, nie lubię jej publicznie komentować. Mam swoje poglądy, ustalone od lat i jestem im wierna.
Jednak wpis Salci skłonił mnie ku temu, żeby o nim napisać, żeby jak najwięcej osób obejrzało ten film i zastanowiło się...

Ci ludzie nie milczą, bo pewnych spraw nie wolno przemilczeć, a jednak nikt tym świadectwem się nie przejmuje. Nikt nie dochodzi, nie pyta dlaczego sam wyjazd głowy państwa był na tak żenującym poziomie zorganizowany. Nikt nie mówi o tym, co działo się przed i zaraz po wypadku... Warto posłuchać tych, którzy tam byli./cytat Salcii/

1

już się posłusznie melduję:-Dbyłam, widziałam i polecam, choć mam pewien nieokreślony niedosyt, czegoś mi brakło tylko nie potrafię jeszcze tego zdefiniować... myślę, że Gibson zrobił ponownie bardzo dobry film, ale Pasja była lepsza:-]... akcja bardzo absorbująca, zdziwiłam się, że już koniec, a ja chciałabym jeszcze..a po drugie wychodząc zerkałam na zegarek i zrobiłam wielkie oczy, że to już ta pora... są owszem sceny krwawe, ale bez przesady, wiadrami jej nie leją:-)... podobało mi sie jasne określenie dobra i zła, rozróżnienie które cechy, wartości są piękne, dobre, a które niszczą... oraz podkreślenie wartości człowieczeństwa, życia:-)
najbardziej utkwiły mi w głowie dwie sceny z filmu
- pierwsza - jak Ojciec mówił Synowi, że nie wolno dać się opanować strachowi, nie pozwolić by strach miał nad nim władzę..
- drugie - na koniec filmu gdy Syn wybrał las, aby chronić rodzinę, siebie, tradycję od zniszczenia, zbezczeszczenia...
na razie znikam.. potem jeszcze cosik skrobnę..bank wzywa:-D