Przeskocz do treści

Ancilla. Pamiętnik wieśniaczki francuskiej - w tłum. Jana Rybałta

Tytuł i autor napisany przewrotnie, bo ani to o francuskiej wieśniaczce ani nie tłumaczył tego Jan Rybałt. Jan Rybałt to pseudonim Teresy Dmochowskej, polskiej pisarki i tłumaczki.

Przeczytanie tej książki było czystą przyjemnością! Nie da się też jej przeczytać jednym duszkiem, trzeba ją dozować, bo treści w niej zawarte są zbyt bogate i treściwe. Często są pokrzepieniem dla mojej kobiecej duszy. Autorka pisze o wzroście do świętości w codziennym i zwyczajnym życiu, w trudach codziennej, zwykłej pracy. W piękny sposób dostrzega przenikanie się świata materialnego i duchowości w przyrodzie, porach roku. To książka o dojrzewaniu do radości dostrzeganej w codzienności i odnajdywaniu własnej drogi wiary w codzienności. Odnajdywaniu Boga.

Bojowa pieśń tygrysicy. Dlaczego chińskie matki są lepsze? - Amy Chua

Autorka, chińska matka mieszkająca w Stanach Zjednoczonych, która ma wiele ciekawych i inspirujących spostrzeżeń o wychowaniu dzieci. O różnicach pomiędzy podejściem do wychowania, postrzegania dzieci, ich możliwości przez rodziców 'chińskich' i 'zachodnich' i o tym jak można budować poczucie wartości u dziecka.

Napisana zgrabnym językiem z dawką humoru, więc treść pochłania się szybko i z przyjemnością. Polecam 🙂

Wyspa na prerii - Wojciech Cejrowski

Lubię książki Cejrowskiego. Często mnie rozśmiesza, przyjemnie się czyta, bo barwnie pisze, ma wiele celnych i cennych spostrzeżeń dotyczących życia.

Jest to książka o życiu na prerii w Arizonie, wśród kowbojów, wiatrów, 'ciszy', termitów... Czytając czujesz ta przygodę i masz ochotę od razu tam pojechać, by sprawdzić osobiście 😉

W tej książce najbardziej podoba mi się definicja wolności, więc zacytuję:

Zachowałem sobie ten gwóźdź.
Kiedy przyjeżdżam do Europy, zanurzam dłoń w kieszeni i kłuję się nim w palec - żeby stale pamiętać: jesteś wolny, masz być wolny, masz obowiązek być wolny, zostałeś stworzony do wolności, nie ograniczaj swojego myślenia, horyzontów, poglądów, nie daj się stłamsić, uporządkować, znormalizować, zunifikować. Nie jesteś elementem statystyki - jesteś podmiotem. Nie daj się przestawiać ani ustawiać żadnej władzy, a gdyby… gdyby przyszli pod twój dom, masz pełne prawo gwoździem ich potraktować!

Dawno nie uzupełniałam wpisów z przeczytanych przez nas książek dla dzieci. Biblioteczka dzieci regularnie się powiększa, pozycji przybywa i zapisaliśmy się do biblioteki, więc czytelnictwo kwitnie w naszym domu 🙂 Dziś tak z pamięci.

Afryka Kazika - Łukasz Wierzbicki

Połknęliśmy ją! Dawno nie czytaliśmy tak cudownej książki! Autor, Łukasz Wierzbicki, opisuje na podstawie reportaży Kazimierza Nowaka z Afryki podróż, którą odbył w latach 30tych na rowerze. Myślę, że jest fantastycznym wprowadzeniem do czytania innych książek o Afryce.

Rozdziały są krótkie, napisana świetnym językiem, czyta się z pełnym zaciekawieniem. Ma też piękne ilustracje.

I puentę ma piękną, że najważniejsze z wypraw są wspomnienia a nie skarby.

Nawet Józek był zasłuchany i dał się porwać przygodom 🙂 Ja mam ochotę poszukać książki w wersji dla dorosłych czyli zebranych reportaży. Mamy plan by pójść na spotkanie autorskie, że o podróży do Afryki nie wspomnę 🙂

Rajskie kwiaty - ks. Jan Warta

Bardzo wartościowa książeczka. W prosty sposób, poprzez krótką historyjkę, wyjaśnia dziecku sens pracy nad sobą. Porównując prace nad sobą do pracy nad ogródkiem.

Ukuło już się nam hasło domowe i pytam Marcelinę lub Józia "chcesz mieć w sercu kwiaty czy chwasty?". Dpziała to! 🙂

6

4. Małe kroki. Codzienne inspiracje dla mam. - Danielle Bean, Elisabeth Foss

Małe kroki. Codzienne inspiracje dla mam

Nie pamiętam czy już o niej pisałam, ale jak nie to polecam Wam książkę "Małe kroki. Codzienne inspiracje dla mam". Zawiera na każdy dzień 3 punkty: Przemyśl, Pomódl się i Działaj. Czytałam ją regularnie od zeszłej jesieni do wiosny, teraz już nieregularnie. Wyrobiła dobre nawyki u mnie w regularności, może komuś też się przyda 🙂
Mnie dwie sprawy przekonały do tej książki - Autorki, że są katoliczkami i treść, która często czułam, że jest adresowana konkretnie do mnie na ten konkretny dzień.

 

5. Gringo wśród dzikich plemion - Wojciech Cejrowski

Znalezione obrazy dla zapytania gringo wśród dzikich plemion

Do tej pory nie czytałam żadnej książki Cejrowskiego i chyba żałuję, bo ta mnie oczarowała. Planuję przeczytać przez zimę inne, które dostanę w bibliotece.

Książka napisana z humorem, niby chaotyczna, ale z mądrymi spostrzeżeniami. Nie raz zaśmiewałam się głośno i czytałam na głos Filipowi do poduszki, byśmy się pośmiali razem.

Człowiek przez całe swoje życie paple. I wygaduje tyle różnych bzdur... Muszę wziąć przykład z Indian - mniej słów, a więcej znaczących dźwięków, których nie słychać. Więcej ciszy... która mówi.
MORAŁ:
Słuchajcie ciszy...
Usłyszycie Mądrość.
...Odnajdziecie Spokój.
Właściwy dystans do spraw,
ludzi i przedmiotów.
Znajdziecie czas,
którego Wam brakowało.
Słuchajcie ciszy.
I mówcie ciszej.
Ciii...
Sza!

 

6. Marianna i róże - Janina Fedorowicz, Joanna Konopińska

Znalezione obrazy dla zapytania marianna i róże

Książka ta niczym podróż w czasie przenosi nas do przełomu XIX i XX wieku, do rodziny ziemiańskiej, a konkretnie do Marianny i Michała. To powieść w formie pamiętnika spisanego przez Mariannę, który zawiera dzieje życia codziennego, opisy zwyczajów, trosk, radości z narodzin dzieci, ślubów [niezłą wyprawę miała panna młoda :-)] czy wakacji. To taka trochę podróż do czasów gdzie wszystko toczyło się we właściwym dla siebie rytmie, według ustalonych zasad i reguł.

Nie ma wprawdzie wartkiej akcji, ale bardzo przyjemnie się czyta 🙂