Przeskocz do treści

4

Morski powiew raz mocniejszy a raz słabszy, ale ani jednego dnia nas nie opuścił 😉 Morze w Mielnie powitało i pożegnało nas wietrznie, a nawet deszczowo 😉

Podsumowując to:

  • nic nie robiliśmy poza przyjemnościami 😉
  • spacerów było sporo, ale nie po plaży,
  • zamków z piasku, zjeżdżalni i innych piaskowych atrakcji nam nie brakowało
  • Marcelina każdego dnia miała inną koleżankę, którą sama sobie znajdowała 😉
  • Józek pokochał wodę od pierwszego wejrzenia w przeciwieństwie do Marcysi
  • dużo czasu spędziłam sam na sam z Marcysią, czego się nie spodziewałam, a było bardzo fajne i twórcze
  • jednego dnia naskakałam się na falach jak nigdy w życiu, poczułam się jak małe dziecko i to był TOTALNY relaks

Miesiąc temu o tej porze pakowałam manatki na wyjazd, a dziś już prawie nie pamiętam, że byłam na wakacjach, bo sierpień był baardzo dla mnie wyczerpujący. Dziś dopiero zdjęcia zgrywam, komputer odpaliłam i powoli układam plan działania, bo jeszcze chcę pomalować salon i kuchnię. Sypialnię pomalowałam przed wyjazdem.

Koszalin

Lębork

PS.
Po raz pierwszy korzystaliśmy w gościnności Poczty Polskiej, bo nie wiem czy wiecie oferuje ona też noclegi w swej ofercie [TUTAJ można wszystko sprawdzić]. Noclegi można znaleźć w całej Polsce, a ten w Mielnie polecamy serdecznie. Lokalowo i cenowo bardzo ok. Pomysł sprzedała mi koleżanka i myślę, że w przyszłym roku skorzystamy ponownie, tylko pewnie w innym miejscu 🙂