Przeskocz do treści

12

Cały czas jestem pod wrażeniem soboty. Tego co udało mi się zdziałać w ogrodzie. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo przyroda, ziemia, rośliny, zwierzęta mogą dobrze wpłynąć na człowieka, na mnie. Nawet modlitwa wtedy łatwiej przychodzi, bo w sercu budzi się wdzięczność do Boga za stworzenie pięknego świata 🙂
Teraz szukam pomocy, kto mi powie czy to co mi wzeszło to papryka? 🙂

W sobotę zakupiłam rododendron - różowy - posadziłam i uzmysłowiłam sobie jak bardzo jeszcze mało wiem. Jak wiele jeszcze muszę się nauczyć. Poguglałam trochę i w ogóle malutka się zrobiłam. Ale co radości z tego miałam to moje 😉
Pójdę chyba dokupię jeszcze biały. Rozochociłam się.

 

 

Tulipany nam wreszcie piękne zakwitły 🙂

 

Kama to Twoja wina, że wróciła mi chęć na pisanie notek 😉

12

Sezon wiosenno - letni uważam za otwarty i to od soboty! 🙂
Bowiem w sobotę szalałam w domu i w doniczkach. Posiałam pomidory i zioła, przesadziłam kwiatki, rozpoczęłam kiełkowanie w słoikach, kapustę z garnka glinianego przełożyłam do słoików, okno umyłam, kuchnię z lekka przemeblowałam (przy wydatnej mężowskiej pomocy) i najważniejsze: od soboty nie mam problemów z porannym wstawaniem. Po prostu otwieram oczy i wstaję, uwielbiam to 🙂
Także melduję, że wiosna zawitała 😉

 

jedne z moich kiełków 🙂
wreszcie upolowałam geranium 🙂