Przeskocz do treści

9

Rok temu, w dniu 25 września, urodził się Antoni. Dziś to już roczny Antoś, który jest najgłośniejszy z całej trójki, ma swój charakterek i dopomina się o swoje 😉 Jednym słowem starsze rodzeństwo nie ma lekko 😉

Co już umie roczny Antoś? Wszystkiego po trochu. Trochę je, trochę chodzi, trochę mówi, trochę... 😉

To że jest przesłodki, kochany, uśmiechnięty, radosny to oczywiste.

Z małym Antkiem najbardziej jednak kojarzy mi się jego krzyk, gdy czegoś się domaga. Uwierzcie, że wyłącza mi mózg. Żadne moje dziecko tak nie krzyczy, sąsiedzi też słyszą (wiem bo pytałam) 😉

Chodzi prowadzony za ręce, mówi czasem mama i tata, bije brawo, macha na pożegnanie, wciska się starszakom do zabawy, uwielbia ich towarzystwo i jak ich nie ma zbyt długo w domu to głośno ich nawołuje, lubi korniszony, duszoną marchew z selerem i pomidorami, jeździć autkami po podłodze, raczkować, wyścigi z Józkiem na kolanach, lubi spać z Józkiem, wyrzucać rzeczy z pudełek, spać w dzień (czasem nawet dwa razy dziennie), oglądać kury, potrafi trochę zająć się sam zabawą, jest świetnym kompanem z psem Pimpkiem, którego tarmosi, daje i zabiera zabawki a pies go wiecznie pilnuje...

Nie pamiętam jak było bez niego i gdy nadeszły urodziny nie mogłam się nadziwić, że ledwie rok jest z nami. Trójka dzieci wcale nie wydaje mi się dużo, raczej jak niezbędne minimum 😉

Sto lat Syneczku! ♥️♥️♥️

5

Świeże powietrze, śpiew ptaków, fruwające motyle i budząca się się roślinność znowu nas wyciągnęła z domu i generalnie jak nie pada to prowadzimy życie ogródkowo - podwórkowe. Jednym słowem - przepadliśmy! 🙂

W tym roku mam jednak trochę inne podejście, bo najpierw ogarniam sprawy domowo - kuchenne, a dopiero potem wychodzę. Zdecydowanie lepszy efekt i mniejszy bałagan w domu. Niemniej muszę zaznaczyć wydatny współudział w tym moich dzieci, ponieważ coraz 'lepiej' wstają - na razie stanęło 5.45 😉 O tej porze to ja ledwo trzymam oczy półotwarte, a często nawet ponownie je zamykam... hahah... każda sekunda cenna, zwłaszcza jak dłużej posiedzę 😉

Z ogródkowych spraw to kolejny łan trawy zasiany, marchew wysiana, szklarnia ma fundamencik, 10 buków i 10 brzózek zasadzonych, wigwamy zrobione na próbę - nasz jest połowę szczuplejszy, ale mamy za to kilka 🙂

If you have a lot of tall prunings, save them to make a wigwam type support for sweet peas or climbing beans. Clumps of sweet peas have been planted around the base and will soon cover the structure with foliage and scented flowers.:
Pinterest

Główna aleja na działce wyznaczona i dziś zasadziłam dorodne 4 bukszpany z wymiany sąsiedzkiej. Z tą główną aleją to wiążę wielkie nadzieje i plany, bo ma być szeroka (by dwie osoby swobodnie mogły iść), przez całą długość działki do strumyczka, obsadzona i obsiana kwiatami po obu stronach, z ławeczkami, różami itd. Na razie jest ogrom chaszczy 😉 Poniżej Wam kilka inspiracji z pinterstu pokazuję (swoją drogą, nie wiem czy nie powinnam mieć bana na pinterest - za dużo widzę i za dużo chcę!):

Pretty Cottage | Shabby Chic Mania by Grazia Maiolino:
Źródło: Pinterest

Chateau De Fleurs:
Źródło: Pinterest

 :

Poza ogródkowo - podwórkowym życiem toczy jest kilka innych 😉

Macierzyński mi się kończy za dwa tygodnie i wybieram się na wychowawczy, z czego jestem baaaaardzo zadowolona, usiłuję nadal biegać (ale nie zawsze mi się udaje, bo po wyczynach ogródkowych nie zawsze mam siły), podjęłam się dwóch wyzwań  - jedno w parafii, a drugiego dla nas, wyciągnęłam puszki z farbą, a w Poniedziałek Wielkanocny organizujemy roczek Józia 🙂

Roczek Józia - czuję się jak przed mega zadaniem, dawno już tak nie miałam. Msza zamówiona, gości zaprosiliśmy, obiad zaplanowany.. Teraz pozostaje sprzątać, zakupy zrobić, pomyśleć nad strojem i można balować 😉
Szukam teraz pomysłu na zabawy dla dzieci, bo będzie ich sporo i na ciasto - może ktoś coś zaproponuje? 🙂