Przeskocz do treści

1

więc dziś miałam noc pożegnań rodzinnych, a że jesteśmy zżyci ze sobą, wiec było co nieco łezek;-(, śmiechu na ostatek.. otóż moja siostrzenica wyjechała na 4 miesiące do Chicago, a jej brat na 2 do Dublina.. uuuuuu co to będą za wakacje bez nich...
z jednej strony to fajnie, że jadą, bo może bardziej docenimy to że się mamy siebie nawzajem...
jestem w pracy na pół przytomna i spać mi się chce okrutnie..w domu dziś zabrakło dla mnie miejsca do spania i spalam w altanie na dworze:) było bosko!! choć trudno to nazwac spaniem...poszłam o 1, a pobudkową przerwą o 2.30 i znowu o 4 do łóżeczka i wstanko o 6...:-D
a wracając do spania na świeżym nocnym powietrzu..wiecie jak ślicznie dziś było, pełnia księżyca, pohukiwania sowy, cisza..piekna cisza, cieplutko....hmm poszłabym spać dalej, ale zmykam do pracy:)

MIŁEGO DZIONKA:)

1

a moja rzeczywistość jest pełna przypływów i odpływów, a przez to jest piękna... wczoraj mi zarzucono, że nie mogę być szczęsliwa, bo to nierealne, niemożliwe...ale ja się uparłam i stwierdziłam, że jestem szczęśliwa i zamierzam być szczęśliwa do końca życia:-D..no ale jak tu nie być szczęśliwym, tyle pięknych rzeczy się dzieje dookoła mnie: wiosna wreszcie przyszła, Dominika się urodziła, spotkałam chyba  w końcu swojego faceta na ziemi, mam 5 dni wolnego, mogę chodzic na spacerek popołudniami, mam fajową rodzinkę, zawsze jest z kim porozmawiać itd... co nie znaczy, że brak chwil zwątpienia, to te odpływy:).. najważniejsze, że po moich burzach wychodzi słońce:))
a poza tym chyba trudniej jest być szczęśliwym niż wiecznie niezadowolonym - to chyab trochę jakby nie dostrzeganie życia wokoło siebie....

miłego popołudnia...

1

przecież Ona jest taka cudnie maleńka i doskonała, jak ją pięknie Pan stworzył, nie mogę wyjść z zachwytu, jest coś niesamowitego w tak maleńkim dziecku, jest maleńką  doskonałością....tylko Ją schrupaćlimo, a mam na Nią ochotę zanim ją jeszcze zobaczyłam:-D, jak widziałam te maleńkie ubranka, skarpetki itd.. ehhh... taaaakie maleńkie nóżki, rączki, główka i to jest taki mikroskopijny człowieczek, aż trudno uwierzyć, że w tak maleńkim ciałku tak wiele się mieści:) ...każdy taki nowonarodzony jest kimś wyjątkowym i takim pozostaje do końca życia... ale! Ona jest zupełnie wyjątkowa bo jest moją pierwszą bratanicą.... mam same siostrzenice i bratanków0:-) to 19 członek mej najbliższej rodziny:):):):):):):)
JA TEŻ CHCĘ TAKIE:-D:-D:-D

1

Moja rodzina powiększyła się
- urodziła się DOMINIKA!!!:))))))))))))))))))
zostałam po raz kolejny ciocią:))) - rewelacja
waży 3750 i ma 56 cm długości
teraz muszę postarać się o swoje:DDDDDDDDDD