Przeskocz do treści

13

Żebym nudno nie miała, to laptop mi znowu wysiadł dokładnie w ten sam sposób, tylko inny dysk. Strat prawie żadnych, oprócz życia poza netem 😉 stacjonarny niby się unowocześnia, ale chyba mu jeszcze kilka dni to zajmie, ale dziś i jutro pożyczony mam! I potem znów wpadnę w niebyt sieciowy 😉

Dziś byliśmy w Czaczu. Dla niezorientowanych to wioska w Wielkopolsce z wieloma hangarami i stodołami z używanymi rzeczami. Byłam drugi raz. Tym razem jakoś mało było stanowisk, ale też i chętnych za wielu nie było. Mimo to kupiliśmy drewniane łóżeczko, dwie komody, sporo koszy i koszyków wiklinowych i dwie super filiżanki 🙂
Komody są takie same, tylko jedna jest już potraktowana papierem ściernym i uzyskała fajny jasny kolor. Drugą będę papierem ściernym traktować osobiście w tym tygodniu. Zresztą doszliśmy z Onym do wniosku, że łóżeczko też potraktujemy papierem ściernym 😉

 

Dobrego tygodnia! 🙂PS. Dla ciekawych moich nowych skorupek 😉