Przeskocz do treści

1

Oskarze statystyka wiary tez do mnie nie przemawia:-D....wiara się nie ma w żaden sposób do statystyki, bo zalezy to od konkretnego człowieka, od jego serca... to że tak dużo osób uważa się za katolików to jeszcze ich nimi nie czyni... prawdziwa wiara polega na życiu tą wiarą... a w ogóle to najkrócej zawarło się w słowach, które dostałam kiedys smsem: NIE MÓW O BOGU ZANIM LUDZIE NIE PYTAJĄ, ALE ŻYJ TAK, ABY PYTALI...

pozdrawiam słonecznie:))

PS a może trzeba odbudować cały system wartości, ale na mocnym fundamencie, by się nie rozsypał ponownie??@)-->-->--

1

zaczynam nie ogarniać tego co się dzieje wokół mnie.... zbyt wiele się dzieje i w zbyt szybkim tempie, a w mojej kochanej główce pustka, brak poukładanych myśli, chyba chwilowo straciłam cel do którego zmierzam i w dodatku zupełnie nie wiem co tu dziś pisać(może już pusta jest??:-))... jak nie będę wiedzieć co to pozostawię wiersze jako ślad mej obecności:-]...
a najważniejsze dla mnie wydarzenie tego tygodnia dopiero przede mną czyli ... jadę do Krakowa na spotkanie z Benedyktem XVI , aczkolwiek i tak trochę "wtopiłam" zamiast jechać już w sobotę jadę dopiero na niedziele...ehh. ale lepszy rydz jak nic:-D...cieszę sie ogroomnie, że tam pojadę.. takie spotkanie umacnia mnie, bo pokazuje, ze nie wierzę tylko ja, że nie tylko ja staram się być chrześcijanka:)... człowiek potrzebuje wspólnoty by sę umocnić, utwierdzić, że idzie w dobra stronę..
czytałam encyklikę BXVI "Deus caritas est" i naprawdę warto przeczytać.. trochę inaczej spojrzałam na samego Benedykta, chyba bardziej jak na człowieka:)).. jak będę mieć czas to koniecznie do niej wrócę..
a i dziś dostałam list, taki całkiem niespodziewany, ale też oczekiwany..uwielbiam takie niespodzianki:))) poprosze o więcej... hmm a jakby ktoś chciał ze mną popisać zapraszam sunbasia@yahoo.com 🙂 listy mile widzianepoczta:-D

pozdrowionka wiosenno letnie.....

Jezus płonie miłością
Jezus płonie
miłością do nas...
Patrz na Jego Oblicze
najchwalebniesze!...

Przypatrz sie Jego
oczom zgaszonym
i spuszczonym!...

Wpatruj sie w Jezusa,
w Jego Oblicze...

Tam zobaczysz jak
On nas miłuje.
św. Teresa z Lisieux

Jan Paweł II był i przede wszystkim jest dla mnie bardzo ważną osobą.... bardzo lubię Jego rozważania i książki, a najbardziej "Miłość i odpowiedzialność" oraz encyklikę o różańcu:).... pewnie do najlepszych jego rzeczy jeszcze nie dotarłam.. tak sobie jakoś dużo poczytałam i w ogóle taki "myślący" dzień wczoraj byl@)-->-->--

myślę, że nie ma żadnego znaczenia czy zaliczam się do pokolenia JPII czy tez nie,dla mnie to bez sensu takie rozróżnianie, on po prostu był człowiekiem żyjącym w danym czasie i wszyscy, którzy żyli wtedy kiedy on, są jego pokoleniem... myślę, że to trochę jak rozdrabnianie najważniejszych rzeczy i odciąganie od tego co on mówił i jak żył... a żył pięknie i żył pełnią życia..... aż do śmierci... chciałabym życ tak pięknie jak on i z taką radością jak on... bo on kochał życie i potrafił to swoje piękne życie pokazać innym i dać świadectwo że warto i można naprawdę żyć po chrześcijańsku, często pod prąd.... bo i wymagania większe..ale większa radość jak się próbuje tak zyc...
słonecznego dnia:)))
o reszcie weekendu napiszę w innej notce jak będzie wolna chwilka:)