Przeskocz do treści

1

Podzielę się jeszcze pomocą tegorocznego Wielkiego Tygodnia, którą w tym roku odkryłam. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mnie poruszy i skłoni do rozważania Męki Pańskiej w sposób ciągły, gdyż która nie byłaby godzina Jezus cierpiał. A jest to mianowicie ZEGAR Męki Pańskiej, TU może dowiedzieć się więcej.
Wiem już po Wielkim Poście, ale może ktoś skorzysta w ciągu roku.

5

Dziś krótko, bo komórka mnie nie lubi. Podzielę sie moim planem na Wielki Post:
- DLA SIEBIE - trzymanie się planu dnia i dbanie o wygląd zewnętrzny
- DLA MĘŻA - nie pyskowanie, nie komentowanie a zamiast tego błogosławienie
- DLA WSPÓLNOTY - codziennie dziesiątka różańca

Plan jak plan, podaje go w zarysie, bo innej możliwości nie mam, ale może ktoś skorzysta 🙂

Przyznam szczerze, że nie wiem kiedy mi minął październik.
Wprowadzam od dziś na nowo sobie dyscyplinę czasową, bo znów jakby niektóre sprawy mi się rozjeżdżały. Zapewne powinno to skutkować większa regularnością w pisaniu i wreszcie odwiedzaniu Was na blogach, bo tu mam tyły takie, że jak wejdę na jeden to dłuższą chwilę mi schodzi na czytaniu do tyłu, by być na bieżąco 🙂
Jutro, a w zasadzie chyba już dziś, zrobię ciąg dalszy naszej remontowej historii.

czasem krzywo na mamę patrzę 😉

W ostatni weekend rozpoczęliśmy Szkołę Maryi [KLIK], chyba wreszcie nam się trafiło to co nam potrzebne jako małżonkom i rodzinie, a poszukiwaliśmy naszej formacji od dłuższego czasu.
Czujemy się dobrze zaopiekowani formacyjnie, duchowo. Polecamy bardzo!
Chyba znaleźliśmy swoje miejsce, bo ogólnie to my skomplikowani jesteśmy i mało integrujący się tzn. nie czujący potrzeby integracji (teraz rozumiecie, że wieś dla nas idealna będzie 😉 )
Marcelina dała radę, uśmiechy wszystkim rozsyłała, spała podczas konferencji i w ogóle chusta rządziła 🙂
Zanim wyjechaliśmy to już mieliśmy nie jechać,nawet w piątek nie byliśmy na rozpoczęciu. Różne schody się zaczęły, ale warto było je pokonać, by na koniec wieczorem w niedzielę po rekolekcjach mieć TAKĄ rozmowę małżeńską! TAKĄ tzn. tak jednoczącą nas, z wnioskami na przyszłość - nawet nie wiecie (a może wiecie) jakiego to powera daje do działania, do modlitwy. Potwierdziło się po raz kolejny, że Jezus działa, żyje, przemienia,przynosi pokój i radość i też rozwiązanie dla trudnej kwestii.

Mieszkanie jednak dalej nie sprzedane, więc na ten rok powoli wyciszamy remont w sensie rozmachu, aczkolwiek pracy jest ogrom, więc Ony nie narzeka 😉

Kalendarz przedświąteczny poczyniam, bo chcę w przyszłym tygodniu ciasto na pierniki wstawić 🙂 O tym kalendarzu to na starym blogu będzie 🙂

29

Tak bardzo dawno nie pisałam, że już chyba nie umiem. Aż musiałam poczytać kiedy ostatni raz i co pisałam. Informacyjne braki blogowe widzę nastąpiły, nie wspominając, że mam zaległości u Was 😉
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że brak logicznego wytłumaczenia, bo niby w domu jestem hehe i powinnam mieć czas. I mam go, ale jakoś zajmuję innymi rzeczami, nawet dopiero trzy filmy obejrzałam.

Wiemy już, że nasz Maluch wielce prawdopodobnie jest córeczką. Imienia jeszcze nie mamy. Gdyby był synek to imię już jest: Jan Józef, ale nad córeczką myślimy i całkiem zabawnie czasem te myśli nasze wyglądają 🙂
Brzuchol mi urósł, nawet stwierdziłam taką prawidłowość, że jak 2-3 dni jestem nieprzytomna, senna, bez życia to potem brzuch mi nagle rośnie. I Mała wierci się niemożebnie w tym czasie, harce wręcz urządza. Brzuch mi rośnie, ja odzyskuję energię, a Mała jest spokojniejsza. Zadziwiałam się tym ostatnio jak zdałam sobie z tego sprawę.
Dziś rano znów mnie przymuliło, w ogóle do 12 godziny to ja mało zdolna do czegokolwiek jestem, ale myślę, że dziś to po dentyście.

15 marca zaczynamy uczestnictwo w szkole rodzenia, a w ogóle to w związku z tym spotkałam do rzeczy położną, miód na me serce. Chyba będę z nią rodzić.
I już wiem jaką chustę chcę i co muszę zamówić z pieluszek wielorazowych, nawet jak wgryzłam się w temat to zaczynam teoretycznie wiedzieć co i jak. Praktyka musi poczekać 😉

Wielki Post się zaczął. Mój ulubiony okres liturgiczny. W tym roku zorganizowaliśmy sobie w domu Drogę Krzyżową i tak chodzimy ze świecą po domu od stacji do stacji ją rozważając. Polecam!

 

Droga Krzyżowa 2013